Sędziemu zarzuca się wyłudzenie dodatku mieszkaniowego. Okazuje się, że dostaje też inne świadczenia

Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie dostaje budzący kontrowersje dodatek mieszkaniowy. Ale na tym nie koniec. Otrzymuje również częściowy zwrot kosztów przejazdu i diety. Od początku roku było to już ponad 7 tysięcy zł.

Chodzi o sędziego Jerzego Daniluka, który, jak informowaliśmy, po objęciu stanowiska wiceprezesa w lubelskiej apelacji wystąpił o dodatek mieszkaniowy w wysokości 2120 zł.

Czytaj też: Sędzia przeniósł się do innego sądu, ale tylko "na papierze" - żeby dostać dodatek mieszkaniowy

Gdy prezes i dyrektor sądu uznali, że w świetle obowiązujących przepisów dodatek mu się nie należy, wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak przeniósł go, tak naprawdę tylko teoretycznie, do sądu w Siedlcach. Daniluk w Siedlcach nie orzekał i nie orzeka - jest bowiem wiceszefem Sądu Apelacyjnego w Lublinie i tu na co dzień urzęduje.

Platforma Obywatelska złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Czytaj więcej: "Klasyczny finansowy 'deal'". Zastępca Ziobry pomógł sędziemu otrzymać dodatek? PO chce śledztwa

W odpowiedzi na medialnie doniesienia o Jerzym Daniluku, Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oświadczenie, w którym zarzuca dziennikarzom manipulacje i podawanie nieprawdziwych informacji. Ponadto, w ocenie resortu sprawiedliwości, "przyznanie mu dodatku mieszkaniowego jest decyzją, która przyniosła oszczędność dla budżetu państwa, bowiem dodatek ten jest niższy od przysługujących sędziemu z mocy prawa zwrotów kosztów dojazdów do pracy".

Dodatków jest więcej

Jak udało nam się jednak ustalić, na dodatku mieszkaniowym się nie kończy. Prezes lubelskiej apelacji Krzysztof Szewczak potwierdził, że sędzia Daniluk oprócz dodatku na mieszkanie dostaje też inne świadczenia. Mowa o zwrocie kosztów pierwszego przejazdu z miejsca stałego zamieszkania (Biała Podlaska) do miejsca delegowania, zwrocie kosztów ostatniego przejazdu z miejsca delegowania do miejsca stałego zamieszkania oraz zwrocie kosztów przejazdów odbywanych nie częściej niż raz w tygodniu do miejsca stałego zamieszkania i z powrotem.

Dodatkowo, sędzia otrzymuje też diety należne za podróże służbowe.

Poprosiliśmy o kwoty poszczególnych świadczeń od stycznia 2018 roku. Przedstawia je poniższa tabelka - w sumie wychodzi ponad 7 tysięcy zł (obok kwoty ponad 14 tysięcy zł z tytułu dodatku mieszkaniowego za okres od stycznia do sierpnia).

Hermeliński pokazuje niebezpieczną zmianę, która może wpłynąć na wyniki wyborów

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (34)
Sędziemu zarzuca się wyłudzenie dodatku mieszkaniowego. Okazuje się, że dostaje też inne świadczenia
Zaloguj się
  • tomaselli

    Oceniono 30 razy 18

    Kolejny zlodziejaszek z nadzwyczajnej kasty badz jak kto woli z panstwa w panstwie.

  • bob_59

    Oceniono 20 razy 12

    Przecież to zaufany sędzia dobrej zmiany.
    Wara pismaki od niego. Zajmijcie się lepiej tymi okjofobami przez których Jarek skopał dzisiaj kota...

  • mirmarko

    Oceniono 11 razy 7

    "Miałeś H..ie Złoty Róg" a jesteś jedynie polakiem LEPSZEGO Sortu. Prawdziwy PATRIOTA piSkubaniec.

  • huuump

    Oceniono 10 razy 6

    A kiełbachę ukradł, albo USB za 15 zeta??? A może ośmiorniczkami się obżerał??? No chyba nie, to czego się czepiacie??? Bo SKOK na kasę to trzeba umić robić ...

  • Beata Pisda

    Oceniono 20 razy 6

    vivat dojna zmiana!
    niech żyje Budyń Maliniak zwany pis-dentem.

  • kann2

    Oceniono 7 razy 5

    W stresie to uczynił. Teraz taka nagonka na sędziów i na Konstytucję. Każdy by był zestresowany.

  • Helena Stanek

    Oceniono 6 razy 4

    wierność władzy kosztuje. "Sprawiedliwość i uczciwość" w pisowskim wydaniu. Im się przecież należy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX