"Może być gorzej, niż się spodziewaliśmy". Dlaczego twardy brexit jest tak zły dla Polski?

Polska będzie drugim po Irlandii krajem UE, który straci na twardym brexicie najwięcej - wynika z raportu Oxford Economics. O tym, których obszarów brak porozumienia dotknie najbardziej, mówił Mikołaj Dowgielewicz.

Oxford Economics opublikował raport o kosztach wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Według niego Polska będzie krajem, który - po Irlandii - straci na brexicie najwięcej, jeśli nie zostanie zawarte wcześniejsze porozumienie. 

Według Andrew Goodwina, autora raportu, polski PKB na tzw. twardym wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty straciłby do 2020 roku 0,8 proc., czyli ok. 18 mld zł - informuje "Rzeczpospolita". 

Innego zdania jest Mikołaj Dowgielewicz, dyrektor generalny w Europejskim Banku Inwestycyjnym. 

- Niewątpliwie będzie to miało wpływ na sytuację w gospodarce europejskiej. Może mniejszy w Polsce, ale większy w krajach jak Niemcy, Holandia, Francja, Belgia czy Dania - stwierdził gość audycji EKG.

Czytaj też: Polacy na Wyspach to jedno. Dwie polskie branże wyjście Londynu z Unii odczują szczególnie mocno

Były wiceminister spraw zagranicznych stwierdził jednak, że "może być gorzej, niż się spodziewaliśmy". Zdaniem eksperta Polska może być dotknięta brakiem porozumienia w trzech obszarach:

- Po pierwsze pojawia się pytanie o przyszłość Polaków na Wyspach. Rząd brytyjski na razie obiecuje, że wszystkich obywateli Unii będzie traktować tak, jak przed wyjściem ze Wspólnoty. Największa niepewność to jednak kwestia handlu - co do tego, jakiego typu rozwiązania między Unią a Wielką Brytanią będą obowiązywać. Trzecia rzecz to sprawy strategiczne, jak polityka zagraniczna, walka z terroryzmem, europejski nakaz aresztowania, wymiana informacji, sprawy związane z bezpieczeństwem - wymieniał gość TOK FM.

Z kolei Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej" przypomniał w Poranku Komentatorów w TOK FM, że brak porozumienia handlowego będzie skutkować wieloma problemami. 

- Wielka Brytania jest trzecim partnerem handlowym Polski. Nagle pojawiają się cła, obostrzenia, kłopot z przejazdem, z przepływem kapitału. To tak jakbyśmy mieli stosunki handlowe z krajem, z którym nie mielibyśmy żadnych umów - stwierdził dziennikarz. 

Brak porozumienia to wina Donald Tuska?

Według Dowgielewicza Brytyjczycy są bardzo podzieleni w podejściu do negocjacji i nawet w partii konserwatywnej jest kilka obozów, które wzajemnie się zwalczają.

- Nie wiadomo, czy porozumienie z Unią nie straci na tym, że musi dojść do porozumienia w partii. Z drugiej strony myślę, że Brytyjczycy nie docenili stopnia wspólnego interesu i solidarności państw unijnych. Wiele rządów zdaje sobie sprawę, że tylko wspólnie można uzyskać dobre warunki dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii - podkreślił gość TOK FM.

Czytaj też: 100 tys. osób na demonstracji w Londynie. Chcą ponownego referendum ws. brexitu

Na szczycie w Salzburgu Donald Tusk odrzucił natomiast porozumienie proponowane przez Theresę May. 

- To, co prezentował Tusk na szczycie w Salzburgu, jest odzwierciedleniem tego, jak wygląda mapa interesów państw UE. Państwa członkowskie bardzo mocno podkreślają, że nie zgadzają się na brytyjskie propozycje. Brytyjczycy już wcześniej wiedzieli, że one są nie do zaakceptowania. Nie było to zaskoczenie - wyjaśniał Dowgielewicz oraz tłumaczył, dlaczego propozycje brytyjskiego rządu były dla innych krajów niekorzystne: - Ta propozycja oznaczała, że Brytyjczycy mogą mieć strefy wolnego handlu z Unią Europejską w obszarze towarów i produktów rolnych, ale we wszystkich innych sprawach mogą robić, co chcą. Nie ma powodu, aby Unia miała się godzić na takie podejście. To od wielu miesięcy było wyrażane przez Donalda Tuska i Michela Barniera. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy jest szansa, aby Brytyjczycy wycofali się z brexitu;
  • kiedy mogłoby dojść do powtórzenia referendum o wyjściu ze Wspólnoty;
  • jak UE może asekurować kraje członkowskie przed negatywnymi skutkami brexitu.

Brexit a sprawa polska. Jakie są scenariusze wyjścia Wielkiej Brytanii z UE?

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (2)
Twardy brexit - ile może na tym stracić Polska? Kto ucierpi najbardziej?
Zaloguj się
  • marek marek

    Oceniono 1 raz 1

    zaraz,zaraz,D.Tusk jest szefem UE,dba o interesy czlonkow UE,nie brytyjczykow. oni chcieliby byc poza,ale korzystac ze wszystkich dobrodziejstw,nie placa,sa poza,ale robia co chca,TO NIE TAK,musza ponosic konsekwencje SWOICH WYBOROW! to nie D.Tusk glosowal w UK za BREXITEM, ludzie,to sa tez nasze interesy!!!!!!!!!!!! co dadza nam Brytyjczycy SZKLANE PACIORKI? to juz bylo i oby nie wrocilo wiecej!

  • kopandopol

    Oceniono 3 razy 1

    Szkoda, że podczas kadencji D. Tuska UE zmniejsza się o jeden kraj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX