Adamowicz obiecuje pandy w gdańskim zoo. A Kacper Płażyński? "Chciałbym regularnie koszonych trawników"

Jest wiele kwestii, które w Gdańsku wymagają korekty a nawet reformy, pomijając już takie, jak uczciwość czy przejrzystość życia publicznego - mówił w Poranku TOK FM Kacper Płażyński, kandydat PiS na prezydenta Gdańska.

Kandydat PiS na prezydenta Gdańska komentował m.in. pomysł obecnego prezydenta miasta, Pawła Adamowicza, który zadeklarował starania na rzecz sprowadzenia pand do gdańskiego ogrodu zoologicznego. - Nie chodzi o obiecywanie gruszek na wierzbie. Chodzi o to, żeby miasto nie było podtapiane, żeby rozwijało się harmonijnie przestrzennie. Pandy to nie jest pierwszoplanowy problem. Chciałbym, żeby regularnie były koszone trawniki w Gdańsku - mówił Kacper Płażyński, podkreślając jednocześnie, że w jego rodzinie istnieją tradycje weterynaryjne, a on sam bardzo lubi zwierzęta.

Kontynuując temat, zastanawiał się też, czy Gdańsk w ogóle stać na taką atrakcję. Według informacji "Gazety Wyborczej", sprowadzenie dwóch pand wielkich do gdańskiego zoo mogłoby podwoić wynoszące 1,2 mln zł rocznie wydatki na żywienie zwierząt. Jednocześnie dyrektor gdańskiego ogrodu zoologicznego oceniał, że pojawienie się pand zapewniłoby zwiększenie frekwencji o 150-200 proc. Jeśli plan zostanie zrealizowany, Gdańsk byłby czwartym miastem w Europie, w którym można byłoby zobaczyć te zagrożone wyginięciem zwierzęta.

Jeśli nie pandy, to co

800 mieszkań, które stoją puste, do remontu i budowa tysiąca kolejnych - takie plany Kacper Płażyński ma za to wobec budownictwa komunalnego w Gdańsku. - Proces przyznawania takich mieszkań powinien być przejrzysty. W tej chwili uchwała, która jest, jest martwa, a rodziny czekają na te mieszkania latami - wyjaśniał.

Mówił również o swoim planie ułożenia współpracy z deweloperami. Jak podkreślał, chodzi o przejrzyste zasady. - Nie może być tak, że sprzedaje się w Gdańsku nieruchomości, a następnie zmienia się plany zagospodarowania tak, żeby dopuszczać na nich gęstszą zabudowę. To oczywista utrata pieniędzy przez miasto - podkreślał.

Pytany zaś o stanowisko wobec sprowadzania emigrantów, zaznaczył, że jest to domena polityki krajowej, od której on jest daleko. - Jeśli jakiś prezydent miasta czyni sobie za zadanie podejmowanie kroków (w tym zakresie), to jest wykraczanie poza kompetencje - podkreślał.

Poza wspieranym przez PiS Kacprem Płażyńskim o stanowisko prezydenta Gdańska starają się: obecnie rządzący miastem Paweł Adamowicz (bezpartyjny, komitet Wszystko dla Gdańska), Jarosław Wałęsa (Koalicja Obywatelska), Elżbieta Jachlewska (Lepszy Gdańsk), Andrzej Ceynowa (SLD) oraz przedsiębiorca Jacek Hołubowski (komitet Gdańsk Tworzą Mieszkańcy).

Posłuchaj, a dowiesz się również:

- Jak Kacper Płażyński podchodzi do kwestii debat przedwyborczych?
- Czy zamierza wziąć udział w debacie organizowanej przez TOK FM w ramach akcji Usłysz Swoje Miasto?

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Kacper Płażyński, kandydat PiS na prezydenta Gdańska, w Poranku TOK FM
Zaloguj się
  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 2 razy 2

    Płażyński-młody, seksowny, tyle że mu źle z oczu patrzy. No niestety -trawniki akurat nie muszą być często koszone, są ostoją flory i fauny, lepiej pozwolić rosnąć ziołom i dać im zakwitnąć, optymalna łąka to taka, która jest koszona 2-3 razy w roku. Dania ma wiele miejsc w miastach gdzie są klomby i rośnie trawa, kwiaty i mają gdzie się podziać zapylacze i są z tego dumni.

    Pomysł z pandami jeszcze bardziej idiotyczny.

    Niestety - ludzie pojęcia nie mają, a dranie chcą tylko po obiecywaniu przyssać się do dojnego koryta.

  • cmoscmos

    Oceniono 1 raz 1

    Kandydat chcący sprowadzić pandy na 100% nie wie jakie to koszty: Chiny nie sprzedają pand, a tylko dają je "w wynajem", za opłatą w wysokości jednego miliona dolarów od sztuki rocznie. Do tego koszty regularnego transportu świeżego bambusa, koszty zbudowania im wybiegu i inne koszty bieżące i wychodzi ze trzy miliony dolarów rocznie.

    Ale macie bogate miasto.

  • Matka Polka

    0

    Płażyński bez własnego dorobku, bez zaplecza, jedzie na nazwisku. Będzie sterowalny jak nic. Młody karierowicz. Tragedia dla niektórych stała się kluczem do sukcesu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX