Co minutę do oceanów trafia jedna śmieciarka plastiku. Znajdziesz go w arktycznym lodzie, śniegu i własnym żołądku

Will McCallum, autor książki "Jak zerwać z plastikiem", alarmuje, że w ciągu najbliższych lat ilość plastiku trafiającego do oceanów zwiększy się trzykrotnie. Jak temu zapobiec?

To jednak nie koniec. Will McCallum, który jest również dyrektorem ds. oceanów w brytyjskim oddziale Greenpeace, ostrzega, że najbliższa dekada przyniesie podwojenie światowej produkcji plastiku, a państwa nadal nie są w stanie poradzić sobie z powstającymi z niego odpadami.

W rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz w TOK FM przypomniał także, że torebka foliowa to wynalazek ostatnich 50 lat, a jej powszechne użycie zaczęło się tak naprawdę dopiero w latach 90

- Niestety nie ma już ani skrawka ziemi, którego nie zaśmiecilibyśmy plastikiem. Znalazłem go nawet zamrożonego w arktycznym lodzie. W 90 proc. próbek wody  odnaleźliśmy plastik. Był nawet w świeżym opadzie śniegu - mówił gość TOK FM.

Co minutę plastik z jednej śmieciarki trafia do oceanów

Aktywista wyjaśniał, że do oceanów trafia co roku 12 mln ton plastiku. - To daje jedną śmieciarkę opróżnianą do wody co minutę - tłumaczył.

Zaznaczył, że powoduje to problemy dla fauny morskiej. - Szacuje się, że ok. 90 proc. ptaków morskich ma niekorzystny kontakt z plastikiem. Albo się nim dławią, albo znajduje się go w ich przewodach pokarmowych. Setki tysięcy zwierząt zaplątuje się też w sieci plastikowe - mówił gość TOK FM.

Czytaj też: Sklepy zrezygnują z plastiku? Ekspert: Codziennie głosujemy naszym pieniądzem

Dodał, że również ludzie nieświadomie jedzą plastik: - Bardzo malutkie cząstki plastiku lądują w brzuchach mniejszych ryb, potem większych ryb, potem w brzuchach drapieżników i ostatecznie my jesteśmy również jego konsumentami - wyjaśniał, podkreślając, że jedną z właściwości tego surowca jest jego zdolność przyciągania niekorzystnych dla człowieka pierwiastków chemicznych. 

Plastik. Na kim spoczywa odpowiedzialność? 

Will McCallum przypomniał, że pierwszym krajem, który zabronił używania plastikowych torebek, był Bangladesz. - Odpady plastikowe zatykały całą infrastrukturę kanalizacyjną i to sprawiało, że powszechne w tamtym rejonie powodzie były jeszcze gorsze - wyjaśniał gość Agnieszki Lichnerowicz. 

Według aktywisty zadanie poradzenia sobie z plastikiem spoczywa przede wszystkim na rządach, a w drugiej kolejnościach na firmach. Dopiero na trzecim miejscu w jego rankingu znajdują się obywatele. 

Czytaj też: Dlaczego piwosze są bardziej "eko" niż ci, którzy kupują mleko? Eksperci o wojnie z plastikiem

- Należy pamiętać, że jednostki mają do odegrania podwójną rolę. My sami możemy ograniczać zużycie plastiku, ale co niezwykle istotne, możemy też wpływać zarówno na firmy, jak i rządy, jako wyborcy i konsumenci. Możemy więc wywierać presję, która doprowadzi do istotnych zmian - podkreślił McCallum. 

"Odpowiedzialność jest na konsumentach". Ekspert krytykuje polski system

Plastik. Jak sobie z nim radzić?

Zdaniem aktywisty dobrym pomysłem jest wprowadzanie dodatkowych opłat za torby foliowe oraz za plastikowe kubki do kawy, ale...

- Tym, co najbardziej chciałbym zobaczyć w przyszłości, jest absolutny zakaz produkowania i używania plastiku, który nie poddaje się recyklingowi - zaznaczył. 

Prowadząca Agnieszka Lichnerowicz zwróciła również uwagę na rozwiązanie zastosowane w Rzymie, gdzie w całym mieście dostępne są źródełka z wodą pitną. Dzięki temu ani mieszkańcy, ani turyści nie muszą kupować wody w plastikowych butelkach. Drugie rozwiązanie to recykling plastikowych butelek, na którym można nawet trochę zarobić, jak np. w Niemczech.

- Zdecydowanie recykling jest ścieżką, którą powinniśmy pójść, ale prawda jest taka, że nie ma takich technik recyklingu, które mogłyby sprostać tej ilości plastiku, którą produkujemy i konsumujemy. Wiele z tego plastiku ostatecznie ucieka z tego rodzaju systemów. Recykling jest tylko częścią rozwiązania - mówił gość TOK FM. 

Autor książki nie oczekuje, że czytelnicy z dnia na dzień zaczną żyć zupełnie bez plastiku. - Dzisiaj pozwolić sobie na to mogą jedynie ludzie, którzy mają dużo czasu i pieniędzy. Raczej chodzi o to, żeby dzięki zwiększonej świadomości problemu wywierać skutecznie wpływ na instytucje, które mogą sprawić, że życie bez plastiku stałoby się łatwiejsze - podsumował. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • jakie rozwiązania wprowadzono na Seszelach;
  • czy świat bez jednorazowych produktów plastikowych jest możliwy;
  • jak bogate państwa radzą sobie z produkowanymi przez siebie plastikowymi odpadami;
  • 1/3 plastiku w oceanach pochodzi z prania ubrań. Jak to możliwe?

Jak poradzić sobie z butelkami PET? Ekspert wyjaśnia

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM