Gospodarczy kryzys na horyzoncie? Wiceminister finansów o zagrożeniach z zewnątrz

Czy w 2020 roku czekać nas będzie spowolnienie gospodarcze? Jak Polska przygotowuje się wobec tych prognoz? O to Maciej Głogowski pytał wiceministra finansów Leszka Skibę.

O tym, że w 2020 roku czekać nas może światowe spowolnienie, Nouriel Roubini pisał w opracowaniu publikowanym przez Project Syndicate. Leszek Skiba przyznaje, że pewne oznaki tego, że takie obawy są szersze, już można dostrzec.

Zdaniem Roubiniego, podobnie jak w kryzysie 2008 roku, w 2020 roku wszystko zacznie się od Stanów Zjednoczonych, gdy tylko skończy się stymulowanie gospodarki. O tym, że zagrożenia ekonomiczne leżą poza Polską, mówił również Leszek Skiba. Przyznał jednocześnie, że nie da się wskazać konkretnego momentu, kiedy możemy  spodziewać się uderzenia.

- Wokół nas widzimy tendencje zachowawcze, ostrożnościowe. Przedsiębiorcy z krajów otaczających zaczynają się zastanawiać, czy nie zachować się ostrożnie - mówił Leszek Skiba, który był gościem Magazynu EKG. Wskazywał też, że wiele się dzieje jeśli chodzi o kontakty handlowe, a wręcz wojny handlowe. Zdecydowanie najgłośniejszym konfliktem na tym polu jest wymiana ciosów przez USA i Chiny.

Pytany, jak w związku z tym polski rząd przygotowuje się do potencjalnego spowolnienia gospodarczego, Skiba wskazał obniżanie deficytu budżetowego. - Rząd bardzo istotnie obniżył deficyt budżetowy na 2019, deficyt sektorowy wynosi 1,7 proc. Mamy proces zachowawczego, ale skutecznego pod względem realizacji planów politycznych i zapotrzebowań społecznych, obniżania deficytu - deklarował. I dodał, że jest to budżetowy "optymalny miks".

On sam, pytany o prognozy wzrostu gospodarczego na 2020 rok, przypomniał wskaźnik oficjalnej prognozy - czyli 3,6 proc.

Sierpień z nadwyżką

Ostatnie dane resortu finansów mówią, że dochody budżetu od początku roku do końca sierpnia wyniosły 243,5 mld zł, wydatki 242,4 mld zł, co oznacza, że po lipcowym deficycie do bilansu budżetu wróciła nadwyżka; tym razem w wysokości 1,1 mld zł.

W okresie styczeń - sierpień 2018 r. dochody budżetu państwa były wyższe o 8,5 mld zł w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Dochody podatkowe budżetu państwa były wyższe w stosunku do tego samego okresu zeszłego roku o 7,5 proc. tj. ok. 15,7 mld zł.

Jeśli zaś chodzi o deficyt budżetowy, to miał on się zamknąć w tym roku w kwocie 41,5 mld zł. Z uzasadnienia do projektu budżetu na przyszły rok wynika jednak, że resort finansów przewiduje, iż deficyt na koniec tego roku wyniesie 23,76 mld zł.

"Prognozuje się, że dochody budżetu państwa w 2018 r. będą wyższe niż pierwotnie zaplanowano w ustawie budżetowej o ok. 11,7 mld zł. Spodziewane przekroczenie pierwotnej prognozy wynika głównie z wyższych prognozowanych dochodów podatkowych - głównie z PIT oraz w mniejszym stopniu z VAT, CIT oraz podatku akcyzowego (...). Analogicznie jak w latach ubiegłych realizacja wydatków budżetowych będzie niższa, z uwagi na powstanie tzw. „naturalnych oszczędności” mających miejsce przy realizacji każdego budżetu (w wyniku np. zmiany w harmonogramach realizacji projektów, oszczędności powstających w wyniku przeprowadzonych postępowań przetargowych)" - czytamy w uzasadnieniu do projektu budżetu 2019 r.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Wiceminister Leszek Skiba o ryzyku spowolnienia gospodarczego w 2020 roku
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 4 razy 0

    Na razie po sierpniu znow nadwyzka w budzecie, co nie powinno usypiac sfer rzadowych, celem powinien byc zrownowazony budzet, jesli sie wam nie uda to grozi nam powrot politycznych bandziorow od trzy pincdziesiunt

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX