Na co uważać na Tinderze? Seksuolog przyjrzał się, jak z niego korzystamy i ma kilka cennych porad

- Jeśli kobieta ma w domu rycerza, to na Tinderze będzie szukała rozpustnika - seksuolog opisywał w TOK FM, jak kobiety i mężczyźni korzystają z aplikacji randkowej i na co powinniśmy szczególnie uważać.

Andrzej Gryżewski, seksuolog i psychoterapeuta opowiadał w audycji Hanny Zielińskiej "Dobry seks", w jaki sposób ludzie korzystają z Tindera - najpopularniejszej aplikacji służącej do umawiania się na randki.

Tinder ma dziś 50 milionów użytkowników na świecie. 10 milionów aktywnych użytkowników dziennie. - Kiedy rozmawiam z pacjentami w gabinecie, to mam wrażenie, że Tinder przejął całą strefę uwodzenia. Mało kto wychodzi do klubu z takim nastawieniem, żeby kogoś poderwać - zauważył Gryżewski.

Jak mówił, potrzeba flirtowania skanalizowana została do przesuwania kciukiem w prawo - lewo (tak w aplikacji ocenia się poszczególne profile).

Tinder zamiast kawy czy energetyka

Seksuolog przekonywał, że mężczyźni i kobiety różnie używają aplikacji. Mężczyźni akceptują prawie wszystkie kobiety, które są dostępne, natomiast kobiety, nawet jeśli relacja ma mieć jedynie charakter seksualny i jednorazowy, traktują wybór jako poważny i mocniej selekcjonują kandydatów.

- Seksuolog ewolucyjny by powiedział, że to dokładnie tak jak Matka Natura zaplanowała. Ale to zależy, z jakim nastawieniem kobieta się loguje do Tindera. Jeśli ma syndrom rycerza i rozpustnika, a tego rycerza już ma w domu, to będzie szukała rozpustnika. I będzie wybierała zupełnie innego partnera niż kobiety singielki. Jeżeli kobieta ma w domu rozpustnika, to szuka filozofa - wymieniał Gryżewski. 

Tłumaczył, że z kolei mężczyźni często poprawiają sobie na Tinderze samoocenę - jeżeli się "zmaczują" z pięcioma kobietami w ciągu dnia, to dodają sobie 20 punktów do takiej samooceny, jak ona zagada, to kolejne 20, a jak wyśle nagie zdjęcie, to kolejne.  

- Obserwuję, że użytkownicy Tindera się zmieniają. Kilka lat temu aplikacja służyła do nawiązywania krótkich dynamicznych relacji, często seksualnych. Teraz widzę, że niektórzy zamiast wypić kawę czy napój energetyczny, włączają sobie Tindera. Podnosi im się wtedy ciśnienie. Są w stanie podniecenia, pożądania, masturbują się. Jak podniecenie opadnie, to znów włączają Tindera - opisuje seksuolog.  

Można się umówić na szybki seks na lotnisku

Użytkownicy Tindera chwalą funkcję geolokalizacji. - Np. jak ktoś jest w pracy na Mordorze czy w tych okolicach, to ustawia sobie obszar kilometra i wyskakują mu osoby tylko z Mordoru, i jest duże prawdopodobieństwo, że mają też włączonego Tindera. Słyszę od klientów, którzy się umawiają tylko na seks, że np. siedzą na Okęciu i mają jeszcze 3-4 godz do samolotu, odpalają Tindera. Jest osoba, która też lot ma za kilka godzin, spotykają się na kawę, czasami jest seks gdzieś w ubikacji - opowiadał w audycji.

Czy od Tindera można się uzależnić? - Jeśli ktoś się wychował w rodzinie, w której było  uzależnienie np. ojciec był alkoholikiem albo hazardzistą, mama zakupoholiczką, to jest duże ryzyko, że taka osoba nie będzie kontrolowała Tindera, że coraz więcej czasu będzie poświęcać na aplikację, że pojawią się obsesyjne myśli. U osób, które nie mają w rodzinie osoby uzależnionej, łatwiejsze jest kontrolowanie - uważa Gryżewski.

Dla korzystających z aplikacji ma też kilka porad: - Pierwsza żelazna zasada, jeśli wchodzimy w jakąś relację z Tindera, ta osoba nie może mieć więcej problemów niż my. Po drugie, jeśli chodzi o panie, to odradzam, żeby wchodziły na Tindera z poczuciem, że chcą znaleźć faceta, którym się zaopiekują. Nie, to nie jest dobry motyw do budowania związku. Po trzecie, jeśli mężczyzna funkcjonuje na Tinderze od 9 do 17, to jest prawdopodobieństwo, że jest to facet zajęty, żonaty. Jeśli mężczyzna zbyt długo ciągnie rozmowę, to może to znaczyć, że ma kłopoty z erekcją. Warto szybko dążyć do spotkania, ale przeprowadzić je w publicznym miejscu - wymienia.

W audycji seksuolog wyjaśnia też m.in, co się dzieje, gdy trafia się na Tinderze na swojego partnera, jakie zdjęcia najbardziej przyciągają oraz czym różnią się profile osób homoseksualnych od heteroseksualnych. Całej audycji słuchaj:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
Andrzej Gryżewski w audycji "Dobry seks": Jeśli kobieta ma w domu rycerza, to na Tinderze będzie szukała rozpustnika
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 7 razy 3

    Jesli chodzi o rycerstwo i rycerskosc to nalezy wspomniec wielka mysl pierwszego lidera totalnej opozycji, ktory szczerze po rycersku stanal w obronie lokalnych ukladow Po latach zaklamania dzis biora elektorat na szczerosc, brawo.

  • ziutek.dzuisz

    0

    Tinder w polskich warunkach ? seks ..? dobre , może i komuś się zdarzy podobnie jak choroba nowotworowa. Kobiety coś tam zaznaczają o nos-sach / jakby większość była studentkami nie szacownymi i ogarniętymi osobami po 30-ste/ i faceci którzy liczą na darmowy serwis. To zupełnie inny website niż na świecie. Och dziennikarze i seksuolodzy /???/ jak zwykle od czapy.

  • koenzymq10

    Oceniono 4 razy 0

    ee,to nie dla księży. Oni buszują w aplikacji ziarno lub 5-10-15

  • Mateo Yavorsky

    Oceniono 3 razy -1

    Promocja rozwiązłości, zdrad i patologii na Gazecie Wyborczej odcinek 8423.

  • runnin.biz

    Oceniono 7 razy -1

    Artykuł przygnębiajacy pod tyloma względami, że żal je wszystkie wymieniać...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX