Paweł Adamowicz: Sprawdzonych gospodarzy miast się nie wymienia, gdy alternatywa jest słaba

- Gdynianie 21 października wybiorą Wojciecha Szczurka, który rządzi od lat w Gdyni. Sopocianie wybiorą Jacka Karnowskiego, który również rządzi tu od 20 lat. To nasze trójmiejskie genius loci - powiedział Paweł Adamowicz.

Gościem Piotra Kraśki w Poranku Radia TOK FM był obecny prezydent Gdańska i kandydat na kolejną kadencję - Paweł Adamowicz.

Powtarzającym się elementem jego kampanii wyborczej jest... panda.

- W sierpniu w urzędzie miejskim gościłem ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej. W trakcie tej rozmowy poprosiłem ambasadora o pandę. Mamy piękny ogród zoologiczny, wśród lasów oliwskich. Pandy nie ma w Polsce, najbliższa mieszka w Berlinie. To magnes przyciągający odwiedzających - powiedział prezydent Gdańska.

Czytaj więcej:  Adamowicz obiecuje pandy w gdańskim zoo. A Kacper Płażyński? "Chciałbym regularnie koszonych trawników"

"Sprawdzonych gospodarzy się nie wymienia"

Piotr Kraśko pytał prezydenta Gdańska o szanse na wygraną w wyborach. Jak powiedział Adamowicz, jego najpoważniejsi kontrkandydaci nie byli dotąd nawet radnymi.

- Dlatego gdynianie 21 października wybiorą Wojciecha Szczurka, który rządzi tu od lat. Sopocianie wybiorą Jacka Karnowskiego, który również rządzi tu 20 lat. To nasze trójmiejskie genius loci: sprawdzonych gospodarzy miast się nie wymienia w sytuacji, gdy alternatywa jest słaba, pozbawiona wizji i doświadczenia - stwierdził.

I dodał, że doświadczenie ma strategiczne znaczenie.

- My, doświadczeni prezydenci miast, spędziliśmy w ławkach radnych co najmniej dwie kadencje, włącznie z funkcjami szefów komisji czy szefa rady miejskiej. Jest jakiś naturalny etap socjalizacji, przygotowania, zdobywania, akumulacji doświadczeń, by następnie móc kandydować i przedstawić zaufaną, kompetentną ofertę - mówił Paweł Adamowicz.

"Wygra kandydat proeuropejski"

Jak powiedział obecny prezydent miasta, wierzy on, że w wyborach wygra kandydat demokratyczny i proeuropejski.

- Jest dwóch kandydatów obozu liberalno-demokratycznego w Gdańsku. Gdyby był jeden kandydat, prawdopodobnie by wygrał z kandydatem Jarosława Kaczyńskiego. A w ten sposób elektorat w pierwszej turze ulegnie podziałowi, w drugiej turze dojdzie do konsolidacji elektoratu i wygra ostatecznie kandydat demokratyczny, reprezentujący emocje większości gdańszczan - mówił gość Radia TOK FM.

Paweł Adamowicz o kontrkandydatach

Prezydent Gdańska powiedział, że kandydat Prawicy na prezydenta Gdańska - Kacper Płażyński - uderza w niego tzw. kartą niemiecką.

- Konkurenci stosują różną taktykę. Kandydat Kaczyńskiego Kacper Płażyński próbował na przełomie sierpnia i września uderzyć tą kartą niemiecką: dziadek z Wermachtu, 2005 rok, uderzenie Kurskiego w Donalda Tuska. Płażyński zarzucił mi osobiście, że prowadzę politykę historyczną proniemiecką. Powiedział, że nie wolno przypominać niemieckiej historii Gdańska, bo to jest sprzeczne z racją stanu. Na dowód tej tezy zaprosił do Gdańska słynnego mentora Polski prawicowej - prof. Nowaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który potwierdził tezę, że w Gdańsku jesteśmy "orientacji niemieckiej". Lech Kaczyński i Jarosław Kaczyński też wielokrotnie o tym mówili - stwierdził gość Radia TOK FM.

Z kolei Jarosław Wałęsa, kolejny kandydat, "złagodniał".

- Jego wcześniejsze wypowiedzi były bardziej krytyczne, zahaczające mnie osobiście. Teraz odszedł od tej taktyki, widocznie ma inną - powiedział Paweł Adamowicz.

Powiedział, że zamiast zajmować się zarzutami swoich przeciwników, zamierza skupić się na swoim programie.

- Koncentruję się na pozytywnej kampanii i przedstawianiu swoich pomysłów na Gdańsk oraz tego, co udało się zrobić przez ostatnie lata. Inni kandydaci jedynie potwierdzają lub powtarzają to, co już w Gdańsku zrobiliśmy - stwierdził.

66 tysięcy mieszkań dla Gdańska

Kacper Płażyński mówił, że zdarza się, iż miasto sprzedaje jakąś działkę, po czym zmienia się plan zagospodarowania przestrzennego. Nowy plan dopuszcza już gęstszą zabudowę, wartość działki wzrasta. Miasto nie zarobiło więc na niej tyle, ile mogło. Kontrkandydat Adamowicza mówi, że chce uporządkować sposób, w jaki zabudowywany jest Gdańsk - tłumaczył Piotr Kraśko.

- Zaprosiliśmy go do urzędu miasta, aby pokazać mu szafy pełne umów podpisanych z deweloperami, którzy w ciągu ostatnich lat wyłożyli 400 mln zł na drogi publiczne. On po prostu nie wie, o czym mówi. W Gdańsku oddano w ostatnich latach do użytku ponad 66 tysięcy mieszkań. W tych mieszkaniach nie mieszkają kosmici, tylko gdańszczanie - podsumował Paweł Adamowicz.

Czytaj też: Gdańsk ogranicza lex deweloper. "To kit prawniczy" - krytykuje prezydent miasta

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Paweł Adamowicz: sprawdzonych gospodarzy miast się nie wymienia, gdy alternatywa jest słaba
Zaloguj się
  • tomaselli

    Oceniono 2 razy 2

    Oczywiscie tym "sprawdzonym" jest pan, panie Adamowicz. To juz traci Bizancjum !

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    Rzady stroza nocnego wspolczuje mieszkancom polskich miast tych naszych sierpuchowow udajacych mieszcznstwo wioch.

  • the-voice-of-reason

    Oceniono 2 razy 2

    A może by tak pan Adamowicz coś innego wreszcie porobił w życiu???

  • mrpens

    Oceniono 2 razy 2

    UBer ze zlodziejem się dogada

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX