Hodował konopie na medyczną marihuanę, teraz tłumaczy się przed sądem. "Nie jestem zbrodniarzem"

Proces w Lublinie.

Proces w Lublinie. (Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM)

Nawet 15 lat więzienia grozi mężczyźnie, który w domu hodował konopie, by przerobić je na olej dla dwóch bliskich mu chorych osób. - Trudno jest znaleźć społeczną szkodliwość tego czynu - mówi jego obrońca.

Proces toczy się przed sądem okręgowym w Lublinie. Sprawa hodowli konopi w domu pana Andrzeja ujrzała światło dzienne po tym, jak skonfliktowany z nim brat zeznał w zupełnie innym postępowaniu, że to właśnie pan Andrzej udostępniał mu narkotyki i brał za to pieniądze. W akcie oskarżenia zapisano, że w ciągu roku miał on wyhodować ok. 20 sadzonek.

44-latek się do tego nie przyznaje - twierdzi, że z powodu sporu w rodzinie został niesłusznie przez brata oskarżony o coś, czego nie zrobił. Twierdzi za to, że konopie hodował, by przygotować olej dla swojej partnerki, która cierpiała z powodu stanów lękowych i miała guzy na macicy. - W internecie przeczytałem, że medyczna marihuana może pomóc, że może wpłynąć na guzy, by nie trzeba było ich wycinać. Tak się zaczęło - powiedział reporterce TOK FM.

Olej przygotował jednak nie tylko dla partnerki, ale także dla chorej na nowotwór mamy swojego przyjaciela, który wiedział, że pan Andrzej hoduje konopie.

- To, że medyczna marihuana uśmierza ból, to częsta opinia na forach. Wyskakuje na ten temat mnóstwo informacji. Andrzej też był przekonany, że to na pewno pomoże - zeznał świadek. Jak dodał, dostał od znajomego strzykawkę z olejem. Przyjaciel nie chciał żadnych pieniędzy, nie było o tym w ogóle mowy - opowiadał przed.

Czytaj też: Matka zmarłej czterolatki pozwała Centrum Zdrowia Dziecka. Odmówili leczenia medyczną marihuaną

Odpowiadając na pytania sędzi, podkreślił, że jego mama wiedziała, że dostaje medyczną marihuanę (po 1-2 krople z chlebem). Początkowo przyjmowała ją doustnie, potem - gdy już nie mogła - syn nacierał jej olejkiem plecy. Jak mówił, bywało, że sama o to prosiła. Olejek łagodził ból, ułatwiał spanie, wyciszał pacjentkę. Pan Piotr podawał go mamie aż do jej śmierci, do lutego - poza okresami, kiedy była w szpitalu.

"Nie jestem zbrodniarzem"

Sam oskarżony nie czuje się przestępcą. Mówił też, że nie zdawał sobie do końca sprawy z konsekwencji, które mogą go spotkać. - Nigdy bym nie przypuszczał, że zostanę nazwany zbrodniarzem. Nie zgadzam się z tym - stwierdził pan Andrzej.

- W świetle przepisów prawa jest to zbrodnia, ale trudno jest znaleźć społeczną szkodliwość czynu. Warto zauważyć, że nie każdy czyn zabroniony przez Ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii jest przestępstwem. Przestępstwem jest tylko taki czyn, którego szkodliwość społeczna jest większa niż znikoma. W ocenie obrony, w tej sprawie, nie można stwierdzić, że oskarżony jednocześnie szkodził społeczeństwu i wspierał leczenie morfinowe - powiedział TOK FM mec. Stelios Alewras, który współpracuje na co dzień ze Stowarzyszeniem Wolne Konopie. 

Prawnik reprezentuje przed sądami także kilkanaście innych osób, które mają procesy związane z tzw. medyczną marihuaną.

Kolejna rozprawa w tym procesie odbędzie się w październiku.  

Nawet 25 proc. szpitali może zostać zamknięta. Wszystko przez "lojalki" lekarzy

Zobacz także
  • Paulina Janowicz wraz z innymi rodzicami pacjentów dr. Bachańskiego podczas protestu przeciwko zwolnieniu lekarza z Centrum Zdrowia Dziecka w listopadzie 2015 r. Matka zmarłej czterolatki pozwała Centrum Zdrowia Dziecka. Odmówili leczenia medyczną marihuaną
  • Siedziba Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie Sąd stanął po stronie obywatela, ale niebawem może się to zmienić. "Trzymają gardę, ale etos NSA upadnie"
  • Pacjentów nie stać na leki z medyczną marihuaną. Resort zdrowia problemu nie widzi: Nie ma twardych danych
Komentarze (5)
Medyczna marihuana. Proces w Lublinie
Zaloguj się
  • jahodovy

    Oceniono 6 razy 2

    15 lat za trawkę i 3 lata za spowodowanie śmiertelnego w skutkach wypadku samochodowego.

  • tomaselli

    Oceniono 6 razy 2

    Za panowania PO zamykaliscie ludzi za obrazanie Tuska na kilka lat bez zarzutow. Tez jestem za legalizacja medycznej marihuany (CBD) , ale nie udawajcie, ze problem istnieje od dzisiaj.

  • spoxel

    0

    nie noście swego lekarstwa w dilpakach - są na rynku opakowania po medycznej drugiego obiegu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy