Szarpanina przed Sejmem. Strażnicy nie wpuścili głodujących pielęgniarek z Przemyśla

Zakończyło się spotkanie pielęgniarek z ministrem zdrowia, marszałkiem regionu i dyrekcją szpitala w Przemyślu. Padły propozycje, jednak pielęgniarki podkreślają, że ich protest głodowy zostanie zakończony dopiero po zawarciu porozumienia.

Pielęgniarki ze szpitala w Przemyślu, które walczą o podwyżki i od ponad miesiąca prowadzą protest głodowy, zakończyły właśnie rozmowy z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim w siedzibie Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". W rozmowach uczestniczy marszałek Podkarpacia Władysław Ortyl.

Padły konkretne propozycje - poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski po blisko 4-godzinnych rozmowach z protestującymi pielęgniarkami z Przemyśla oraz marszałkiem województwa podkarpackiego i dyrekcją szpitala na temat podwyżek.

- Dialog, który został dziś zapoczątkowany, będzie - mam nadzieję - kontynuowany jak najszybciej. Prawdopodobnie już jutro. Panie muszą przeanalizować propozycje. Wymaga to konsultacji z prawnikami i środowiskiem. Pan marszałek oraz dyrekcja szpitala również muszą przeanalizować sprawę od strony finansowej i prawnej - podsumował minister zdrowia po spotkaniu. 

Pielęgniarki zaś podkreśliły, że protest głodowy, który prowadzą od ponad miesiąca, wciąż trwa i zostanie zakończony dopiero po zawarciu porozumienia.

 "Ciasteczek szykować nie musi"

Pielęgniarki początkowo chciały wejść do Sejmu na posiedzenie komisji zdrowia, ale nie zostały wpuszczone. Potem przeszły przed budynek Ministerstwa Zdrowia. Ostatecznie do rozmów doszło w Centrum Dialog.

Przemyskie pielęgniarki przyjechały na zaproszenie posła PO, byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. 

- Mogę jechać z pielęgniarkami do resortu zdrowia, wiem gdzie to jest. Proszę tylko ministra Szumowskiego o jedną rzecz: żeby nie zostawiał tej wielkiej stalowej bramy na wjeździe. Ciasteczek szykować nie musi, dziewczyny głodują od 30 dni - powiedział pod Sejmem poseł Platformy.

- Chcemy wejść, powiedzieć, co mamy do powiedzenia i wyjść. Chcemy załatwić swoją sprawę - powiedziała jedna z pielęgniarek z Przemyśla. - Polityką się nie zajmujemy i nie zajmowałyśmy. Jeśli ktoś wyciągnął do nas rękę z propozycją dialogu, to ją przyjęłyśmy - dodała.

Posiedzenie komisji odwołane

Na posiedzenie komisji zdrowia w Sejmie nie wyrażono w końcu zgody. Szumowski zaproponował, by rozmowy z pielęgniarkami odbyły się w Centrum Dialogu Społecznego. Jednak pielęgniarki informowały, że miałyby się tam pojawić inne organizacje. A protestujące chcą rozmowy tylko z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim.

- To Sejm decyduje, gdzie odbywa się posiedzenie komisji - powiedział Łukasz Szumowski, komentując przeniesienie jej obrad z ul. Wiejskiej do Centrum Dialogu. I zapowiada, że jest gotowy na rozmowy, ale jednocześnie podkreśla, że konflikt płacowy ma charakter lokalny i powinien być wyjaśniony w szpitalu.

Protest pielęgniarek w Przemyślu trwa od 3 września

Od września pielęgniarki i pielęgniarze prowadzą protest w szpitalu w Przemyślu. Szefowa związku zawodowego podkreśla, że to nie jest protest polityczny. 

- Nie prowadzimy strajku, by nie uderzyć do pacjentów. Ale jeśli osoby protestujące poczują się źle na dyżurze, wiedzą, że trzeba przerwać pracę - mówi w TOK FM Ewa Rygiel, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu.

Najważniejszy postulat - podwyżka pensji. Protestujące chcą, by pensja zasadnicza wynosiła 6000 zł brutto. Obecnie pielęgniarka czy pielęgniarz, w zależności od stażu pracy, zarabiają 2500-3300 zł brutto.

Czytaj teżMinister zdrowia o proteście pielęgniarek z Przemyśla: To jednostkowy przypadek

Lekarze rezydenci w obronie polskiej służby zdrowia

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Głodujących pielęgniarek z Przemyśla nie wpuszczono do Sejmu. Szumowski spotka się z nimi w Centrum "Dialog"
Zaloguj się
  • tomaselli

    Oceniono 5 razy 1

    Biedulki ! Moze jeszcze kanapeczki i ciasteczka przygotowac. Sejm to nie miejsce do koczowania , choc juz zostal zbeszczeszczony przez totalnych.

  • ryszard lewandowski

    0

    przecież dokładnie te "panienki" wiedzą, że jedyną formą protestu na którą rządzący zareagują jest położenie na biurku dyrektora wymówienia. Tylko czy ten szpital jest niezbędny?

  • endrju1521

    Oceniono 2 razy 0

    Ludzie, dlaczego jesteście tacy naiwni i wierzycie politykom ?

    Zapamiętajcie, że dla nich obywatelami jesteście tylko przed wyborami,

    po wyborach, jesteście już tylko motłochem ! ! ! !

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    Skad w glodujacych pielegniarkach tyle sily bu szarpac sie z ochrona, stanowczo ktos powinien kontrolowac czy dokladnie przestrzegaja zasad glodowki.

  • tegepe

    Oceniono 2 razy 0

    Róbta tak dalej, dziouchy!

  • joanna_2007

    Oceniono 3 razy -1

    Kuchciński kazał im przyjechać do sejmu, z Przemyśla, po to, żeby ich nie wpuścić! To jest chamstwo pisowskie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX