"Wzywam władzę, by była bardziej czujna". Prof. Bugaj ostrzega przed kryzysem

Prof. Ryszard Bugaj podczas spotkania programowego 'Warszawa Społeczna'. Warszawa, 19 października 2017

Prof. Ryszard Bugaj podczas spotkania programowego 'Warszawa Społeczna'. Warszawa, 19 października 2017 (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Prof. Bugaj ostrzega, że - w dłuższym okresie - kryzys zawsze objawia się wzrostem bezrobocia. Istnieje również obawa przed wzrostem. Ale Polsce, w ciągu najbliższego roku, nie powinno to grozić.

Październik rozpoczął się trzęsieniem na giełdach. Za nami - między innymi - najgorsza sesja na Wall Street od ponad pół roku. Czy to początek globalnego kryzysu, przed którym od dawna straszą nas eksperci? O tym Maciej Głogowski rozmawiał z prof. Ryszardem Bugajem z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN.

- Jest sporo takich sygnałów nawołujących do niepokoju. Jednak kiedy przyjrzymy się przewidywaniom analityków rynków finansowych w przeszłości, to ilość pomyłek była ogromna. Wielu wieszczyło, że gwałtowne rozluźnienia polityki pieniężnej po kryzysie w 2008 roku musi wywołać inflację. A my jak na razie mamy okres rekordowo niskiego wzrostu cen. Myślę, że ekonomiści powinni być bardziej pokorni. Wiemy mniej, niż myślimy - mówił były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Dodał jednak, że "obawia się tego, czego różne gospodarki europejskie już doświadczały".

- Tego, że w którymś momencie wzrost wynagrodzeń i wzrost krajowego popytu, który w Polsce nastąpi będzie tak duży, że normalna reakcja podaży będzie nie nadąży za zmianami i zaburzy się równowaga. To przejawia się zwykle inflacją. Ale nie jest to perspektywa najbliższego roku - stwierdził prof. Ryszard Bugaj.

Czy kryzys gospodarczy przejawi się wzrostem bezrobocia?

Stopa bezrobocia odnotowanego w Polsce przez GUS na koniec sierpnia 2018 roku wyniosła 5,8 proc. - dając wynik najniższy od 28 lat. Dokładnie rok temu wyniosła 7 procent.

Jak tłumaczył ekspert z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN prof. Bugaj - co prawda bezrobocie jest teraz na niskim poziomie, jednak kłopotem jest to, że mamy teraz do czynienia z "ogromnym jego zróżnicowaniem".

- I to zarówno terytorialnym - wciąż są regiony, w których wskaźnik bezrobocia jest na poziomie 10 proc. i więcej - jak też w kategorii pracowników. Bo na przykład jest ich ogromny niedobór w sektorze budowlanym, ale są takie branże, gdzie szczególnie ludzie starsi nie mogą znaleźć pracy. To wszystko nie jest już tak ostre, jak kilka lat temu, ale problem nadal występuje - powiedział gość Macieja Głogowskiego.

Jednak, jeśli dojdzie do osłabienia gospodarczego w kraju i poza nim, to "w dłuższej perspektywie na pewno będzie to oznaczało wzrost bezrobocia".

- W długim okresie kryzys finansowy zawsze się objawia wzrostem bezrobocia. Warto spojrzeć na nasze otoczenie gospodarcze. Przytłaczająca większość polskiego eksportu idzie do Unii Europejskiej, przede wszystkim do Niemiec. I to, co tam się dzieje z popytem na polski eksport, ma i będzie miało olbrzymie znaczenie - stwierdził ekspert.

Jaki z tego wniosek?

- Myślę, że zakończę temat wnioskiem wzywającym władzę, aby była bardziej czujna i nie powtarzała w kółko i bez końca, że wszystko jest możliwe. Bo wszystko nie jest możliwe - podkreślił  prof. Ryszard Bugaj.

Czytaj też: "Najczęstszym gościem w gospodarstwach jest komornik". Rolnicy zapowiadają protest

Ryszard Petru zgadza się z ideą Pracowniczych Planów Kapitałowych, ale widzi kilka elementów do poprawy

Zobacz także
  • Paweł Maczyński, wiceprzewodniczącym Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej Protest opiekunów społecznych w piątek w Warszawie. "Na jednego pracownika przypada ponad 70 rodzin"
  • Niedziele handlowe 2018. Czy 12 sierpnia otwarte będą sklepy Lidl, Auchan, Tesco, Biedronka? Szykują się zmiany w zakazie handlu. Sklepy mogą być zamknięte już w sobotę
  • "Najczęstszym gościem w gospodarstwach jest komornik". Rolnicy zapowiadają protest
Komentarze (2)
Spadki na giełdzie. Polska. Prof. Ryszard Bugaj ostrzega
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 2 razy 2

    Czarno widzę naszą przyszłość...

    ...widzę, że sto lat niepodlegości, i wystarczy.

  • androsaq

    Oceniono 2 razy 0

    Niestety takie skoki na giełdzie źle świadczą o zarządzaniu w firmach. Jak może być tak, że często od kichnięcia polityków giełda dziwnie reaguje. To tak, jakby to nie wartość firmy, jej zasoby, obroty, patenty, itd. świadczyły o wartości i siłę firmy. I jeszcze banki - na koncie widzę cyferki i zastanawiam się czy ma to przełożenie na rzeczywisty pieniądz papierowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy