"Wzywam władzę, by była bardziej czujna". Prof. Bugaj ostrzega przed kryzysem

Prof. Bugaj ostrzega, że - w dłuższym okresie - kryzys zawsze objawia się wzrostem bezrobocia. Istnieje również obawa przed wzrostem. Ale Polsce, w ciągu najbliższego roku, nie powinno to grozić.

Październik rozpoczął się trzęsieniem na giełdach. Za nami - między innymi - najgorsza sesja na Wall Street od ponad pół roku. Czy to początek globalnego kryzysu, przed którym od dawna straszą nas eksperci? O tym Maciej Głogowski rozmawiał z prof. Ryszardem Bugajem z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN.

- Jest sporo takich sygnałów nawołujących do niepokoju. Jednak kiedy przyjrzymy się przewidywaniom analityków rynków finansowych w przeszłości, to ilość pomyłek była ogromna. Wielu wieszczyło, że gwałtowne rozluźnienia polityki pieniężnej po kryzysie w 2008 roku musi wywołać inflację. A my jak na razie mamy okres rekordowo niskiego wzrostu cen. Myślę, że ekonomiści powinni być bardziej pokorni. Wiemy mniej, niż myślimy - mówił były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Dodał jednak, że "obawia się tego, czego różne gospodarki europejskie już doświadczały".

- Tego, że w którymś momencie wzrost wynagrodzeń i wzrost krajowego popytu, który w Polsce nastąpi będzie tak duży, że normalna reakcja podaży będzie nie nadąży za zmianami i zaburzy się równowaga. To przejawia się zwykle inflacją. Ale nie jest to perspektywa najbliższego roku - stwierdził prof. Ryszard Bugaj.

Czy kryzys gospodarczy przejawi się wzrostem bezrobocia?

Stopa bezrobocia odnotowanego w Polsce przez GUS na koniec sierpnia 2018 roku wyniosła 5,8 proc. - dając wynik najniższy od 28 lat. Dokładnie rok temu wyniosła 7 procent.

Jak tłumaczył ekspert z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN prof. Bugaj - co prawda bezrobocie jest teraz na niskim poziomie, jednak kłopotem jest to, że mamy teraz do czynienia z "ogromnym jego zróżnicowaniem".

- I to zarówno terytorialnym - wciąż są regiony, w których wskaźnik bezrobocia jest na poziomie 10 proc. i więcej - jak też w kategorii pracowników. Bo na przykład jest ich ogromny niedobór w sektorze budowlanym, ale są takie branże, gdzie szczególnie ludzie starsi nie mogą znaleźć pracy. To wszystko nie jest już tak ostre, jak kilka lat temu, ale problem nadal występuje - powiedział gość Macieja Głogowskiego.

Jednak, jeśli dojdzie do osłabienia gospodarczego w kraju i poza nim, to "w dłuższej perspektywie na pewno będzie to oznaczało wzrost bezrobocia".

- W długim okresie kryzys finansowy zawsze się objawia wzrostem bezrobocia. Warto spojrzeć na nasze otoczenie gospodarcze. Przytłaczająca większość polskiego eksportu idzie do Unii Europejskiej, przede wszystkim do Niemiec. I to, co tam się dzieje z popytem na polski eksport, ma i będzie miało olbrzymie znaczenie - stwierdził ekspert.

Jaki z tego wniosek?

- Myślę, że zakończę temat wnioskiem wzywającym władzę, aby była bardziej czujna i nie powtarzała w kółko i bez końca, że wszystko jest możliwe. Bo wszystko nie jest możliwe - podkreślił  prof. Ryszard Bugaj.

Czytaj też: "Najczęstszym gościem w gospodarstwach jest komornik". Rolnicy zapowiadają protest

Ryszard Petru zgadza się z ideą Pracowniczych Planów Kapitałowych, ale widzi kilka elementów do poprawy

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Najnowsze podcasty

Więcej podcastów

Komentarze (2)
Spadki na giełdzie. Polska. Prof. Ryszard Bugaj ostrzega
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 2 razy 2

    Czarno widzę naszą przyszłość...

    ...widzę, że sto lat niepodlegości, i wystarczy.

  • androsaq

    Oceniono 2 razy 0

    Niestety takie skoki na giełdzie źle świadczą o zarządzaniu w firmach. Jak może być tak, że często od kichnięcia polityków giełda dziwnie reaguje. To tak, jakby to nie wartość firmy, jej zasoby, obroty, patenty, itd. świadczyły o wartości i siłę firmy. I jeszcze banki - na koncie widzę cyferki i zastanawiam się czy ma to przełożenie na rzeczywisty pieniądz papierowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX