"Nie przepłaciliśmy za kolejkę na Kasprowy" zapewnia prezes PFR. I obiecuje duże zyski

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, przekonywał w TOK FM, że odkupienie Polskich Kolei Linowych od zagranicznego inwestora, to dobra decyzja rynkowa.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej! 
Sprawdź szczegóły >>>

Cena, za jaką Polski Fundusz Rozwoju kupił od funduszu Mid Europa Partners 99 proc. udziałów w Polskich Kolejach Linowych, trzymana jest w tajemnicy. Paweł Borys, szef PFR, tłumaczył w TOK FM, że nie jest to jego celem. 

- Być może nadejdzie moment, że będziemy mogli podać tę cenę. W tej chwili jesteśmy związani umowami o poufności ze stroną sprzedającą - wyjaśniał.

Przepłaciliśmy czy nie? 

Wicepremier Gliński stwierdził w rozmowie z radiem RMF FM, że "korzystna cena znaczy, że pewnie niewiele żeśmy przepłacili cenę sprzedaży".

- Po pierwsze jestem przekonany, że nie przepłaciliśmy, a po drugie, że ta inwestycja przyniesie nam atrakcyjne stopy zwrotu. Zapłaciliśmy tyle, że pozwoli nam to zarobić 15 proc. rocznie. To jest bardzo dochodowy biznes. PKL mają bardzo dobre wyniki - komentował szef PFR w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Kolejka zarabia na turystach. Ceny biletów do tanich nie należą. Osoba dorosła, która chce wjechać na szczyt Kasprowego Wierchu, a następnie zjechać z niego również kolejką zapłaci 63 zł. Bilety ulgowe są niewiele tańsze: kosztują 53 zł. Nieznacznie zaoszczędzimy, kupując bilet w jedną stronę: to wydatek 48 zł/normalny i 43 zł/ulgowy.

Czytaj też: Kolejka linowa na Kasprowy Wierch wraca w polskie ręce

Po co PFR kupił kolejkę na Kasprowy?

Paweł Borys zaznaczył, że przed zakupem sprawdzono, jak własność firm operujących kolejami linowymi wygląda w ośrodkach alpejskich. Podkreślił, że zazwyczaj jest to przedsięwzięcie publiczno-prywatne, czyli "lokalnych samorządów lub państwa, z mniejszościowym zaangażowaniem inwestorów prywatnych".

- Grunty zawsze należą do samorządów lub państwa. Problem w przypadku PKL był taki, że spółka była i właścicielem gruntów, i operatorem, co powodowało konflikt z lokalnymi samorządami - podkreślił prezes.

Gość TOK FM ma nadzieję, że dzięki odkupieniu uda się dokonać inwestycji w infrastrukturę kolejek, tras narciarskich oraz dodatkową. 

- Widać, że przez pięć lat poprzedni inwestor, który był w PKL, nie mógł się porozumieć z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, ani z samorządami, żeby te inwestycje przeprowadzić - zaznaczył. Dodał, że po ogłoszeniu informacji o transakcji, usłyszał na Podhalu pozytywne reakcje. 

- Dostał pan polecenie od premiera, aby kupić kolejkę? - pytał Maciej Głogowski.

- Polski Fundusz Rozwoju działa jak profesjonalny inwestor. Patrzy, by inwestycje były uzasadnione pod kątem finansowym. Premier Morawiecki czy min.  Andrzej Adamczyk byli wspierający, jeśli chodzi o tę transakcję - podsumował Borys. 

Przypomnijmy. Podczas kampanii do wyborów parlamentarnych, Jarosław Kaczyński zapowiadał, że jeśli PiS będzie u władzy, to wykorzysta wszystkie możliwości prawne, aby kolejka na Kasprowy Wierch powróciła w polskie ręce: "To jest nam potrzebne. To jest część naszej tradycji, część naszego historycznego dorobku" - mówił wówczas w Zakopanem.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Zobacz także
  • PO sobotnim Marszu Równości w Lublinie 16 osób usłyszało zarzuty, za zakłócanie imprezy, ataki na policjantów Ekspert: Radykałowie poczuli przyzwolenie na agresję. Postawa policji w Lublinie ich zaskoczyła
  • Igor Tuleya: Można sędziów zniszczyć, ale nie da się nas pokonać. Walczymy do końca
  • Britain Conservatives Bez przełomu w kwestii brexitu. Trwa spór o granicę między Irlandią i Irlandią Północną
Komentarze (58)
Kolejka na Kasprowy Wierch. Ile zapłacił za nią polski rząd?
Zaloguj się
  • mcguirre

    Oceniono 14 razy 10

    Zapłacono z publicznych pieniędzy więc cena powinna być jawna. Rozumiem, że to następna transakcja w stylu premiera z tabletu ?

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 14 razy 10

    I zaczną od uproszczenia stawek za bilety. W weekend w obie strony 150zł, w pozostałe dni 100 zł, weekendowy w górę 100zł, pozostałe dni 75 zł. Za piąte i kolejne dziecko - 0 zł( weryfikowane zaświadczeniem od proboszcza z miejsca zamieszkania). Będzie się suwerenowi łatwiej rachować.

  • jr968

    Oceniono 9 razy 7

    No zaraz. A to nie jest informacja publiczna?

  • japka_putina

    Oceniono 8 razy 6

    Wydawanie pieniędzy na coś, co istnieje i dobrze działa jest absurdem. Akurat państwo, jeśli już musi inwestować, powinno inwestować w coś nowego i potencjalnie ważnego, co bez jego inwestycji nie ruszy z miejsca.

  • antonikarcz

    Oceniono 8 razy 6

    ONI NIE PRZEPŁACILI, a skąd Oni mają pieniądze?
    Złodziejska banda, jak nie jacht, to kolejka, a do tego odkupywanie win oszusta Morawieckiego przez kupowanie przeprosin wobec Kubicy, a wszystko za pieniądze podatnika harującego za miskę ryżu.

  • seku-ndo

    Oceniono 12 razy 6

    Po styropianowemu. Czyli 10 razy drożej, niż sprzedali.
    Podobnie jak Bank PKO S.A.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy