Mężczyźni coraz częściej chodzą na urlopy ojcowskie, ale decyzja zwykle zależy od jednego czynnika

Marcin Grudzień, socjolog męskości, tłumaczył w TOK FM, że stereotyp ojca będącego na urlopie rodzicielskim czy wychowawczym powoli się w Polsce zmienia.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej!  Sprawdź szczegóły >>>

Jak zaznaczył Marcin Grudzień z fundacji Masculinum, mężczyzna, który obecnie zdecyduje się na urlop wychowawczy, może nie usłyszy, że jest nierobem, ale z pewnością będzie borykać się z wątpliwościami i pytaniami ze strony innych osób.

Czytaj też: Matka opisała rasistowski incydent w autobusie. "Kierowca krzyczał na mnie, używając wulgaryzmów"

Najważniejsze jest kto więcej zarabia?

Zdaniem gościa Przemysława Iwańczyka „cały czas funkcjonuje w naszym kraju myślenie, że ojciec nie będzie się tak dobrze zajmować dzieckiem, jak matka”.
- Szczególnie kiedy w otoczeniu rodzinnym jest duża dominacja kobiet, które mają swoje doświadczenia i przekonania – podkreślił socjolog.

Dodał, że ważne miejsce przy podjęciu decyzji, które z rodziców weźmie więcej urlopu i tym samym spędzi więcej czasu z dzieckiem, zajmują kwestie ekonomiczne.  

- Do pracy idzie ten, kto zarabia więcej. U kogo urlop nie spowoduje, że rodzina będzie mieć mniej pieniędzy. Myślę, że czynnik ekonomiczny jest najważniejszy i on bierze górę, ale rodzice biorą też pod uwagę to, jak ich paca wygląda: jakie kto zajmuje stanowisko, czy można pracować z domu itp. - tłumaczył ekspert.

Czytaj też: Dziecku, które ma dwie matki przysługują te same prawa, co zrodzonemu w związku heteroseksualnym

Ilu mężczyzn decyduje się na urlop tacierzyński? 

Marin Grudzień zaznaczył, że wyłamanie się z utartych ram w środowisku pracy jest dość problematyczne. 

- Jeśli widzę, że mężczyźni u mnie w pracy nie chodzą na urlopy tacierzyńskie, to trudno jest mi samemu podjąć taką decyzję i się o niego starać – wyjaśniał gość TOK FM.

Podkreślił, że najlepsze statystyki dotyczą urlopu ojcowskiego, czyli najczęściej branego tuż po urodzeniu dziecka. Ojcu przysługują wówczas dwa tygodnie wolnego na opiekę nad dzieckiem. Decyduje się na niego wielu mężczyzn.

- Jeśli chodzi zaś o urlop rodzicielski, to statystyki są słabe. Tylko kilka procent mężczyzn bierze urlop tego typu. Ale jesteśmy w procesie, w którym te liczby przyrastają. Kiedy spojrzymy na to od 2010 roku, bo wtedy te przepisy zostały wprowadzone, to tendencja jest wzrostowa: coraz więcej mężczyzn decyduje się na urlopy rodzicielskie – podkreślił Grudzień.

W Polsce ojciec dziecka może skorzystać z dwutygodniowego urlopu ojcowskiego, 6 tygodni urlopu tacierzyńskiego (matce przysługuje 14 tygodni urlopu macierzyńskiego, z których nie może zrezygnować na rzecz ojca dziecka), urlop rodzicielski, który przysługuje obojgu rodzicom w wymiarze 32 tygodni (mogą się nim podzielić wedle uznania) oraz 36 miesięcy urlopu wychowawczego (którym rodzice mogą się podzielić, ale z zaznaczeniem, że nie cały czas będzie wykorzystany przez jednego z nich: nawet jeśli zdecydują, że to matka spędzi z dzieckiem większość czasu i tak min. miesiąc musi zostać wykorzystany przez ojca).

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czym jest socjologia męskości?
  • jak jest z polską męskością?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM