Sroczyński przepytuje Jaruzelską: Poszłaby pani na Marsz Równości? Radna SLD krytykowała "Tęczowy piątek"

Monika Jaruzelska deklarowała w TOK FM, że opinię dotyczącą "Tęczowego piątku" może "z całym przekonaniem powtórzyć". Równocześnie przekonywała, że bliskie jej sercu są kwestie dotyczące mniejszości seksualnych.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50 proc. taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy!  Sprawdź szczegóły >>>

SLD ma w warszawskiej radzie zaledwie jedną przedstawicielkę, ale już udało jej się skupić na sobie uwagę nie tylko mediów. Monika Jaruzelska, bo o niej mowa, zrobiła duże wrażenie, krytykując akcję "Tęczowy piątek". Stwierdziła, że "robienie fiesty z rzeczy, które dotyczą życia intymnego, przynosi odwrotny skutek i napędza agresję".

Akcja odbyła się, przypomnijmy, w miniony piątek w ponad 210 szkołach w Polsce.

"Monika Jaruzelska już w pierwszych dniach urzędowania na stanowisku radnej Warszawy swoją wypowiedzią przypomniała mi niezapomniany bukiet zapachów SLD: naftalina, szorstkie wojskowe sukno z nutką Przemysławki, wilgotny, lekko pokryty grzybem beton" - komentował słowa nowej radnej pisarz Jacek Dehnel.

- Co by pani odpowiedziała Jackowi Dehnelowi? - zapytał Grzegorz Sroczyński Monikę Jaruzelską, która razem z socjologiem dr. Maciejem Gdulą gościła w audycji "Świat się chwieje".

- Podziwiam jego język. Nawet jak mnie skrytykował, to przyjemnie się słuchało. Jak coś jest pięknie powiedziane, to - jako polonistka - potrafię się zachwycić - zaczęła radna SLD.

Jaruzelska zadeklarowała, że słowa dotyczące piątkowej akcji może "z całym przekonaniem powtórzyć". - Myślę, że fala krytyki, która popłynęła po moich słowach, wiązała się z tym, że jesteśmy w mediach przyzwyczajeni do mówienia skrótami, które mają wyrażać zdanie zero-jedynkowe. Wyrażam swoje zdanie: edukacja - w tym edukacja seksualna - powinna mieć charakter nie fiesty, happeningu, tylko powinna być skuteczna. Żeby była skuteczna, powinna być systematyczna, konsekwentna - stwierdziła.

Jak dodała, obecnie w Polsce brakuje miejsc w szpitalach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży, a "liczba samobójstw wzrosła pięciokrotnie". - To też wiąże się z odmiennością seksualną dzieci i młodzieży. Nie wydaje mi się, żeby takie akcje [jak "Tęczowy piątek"] mogły tę sprawę załatwić. Moje podejście, także w polityce, jest podejściem pozytywistycznym, pracy u podstaw - deklarowała radna SLD.

- Ale organizatorzy właśnie chcą pracować u podstaw: zorganizować lekcje, pokazywać, że osoby LGBT nie są potworami z prawicowych gazetek, tylko są normalnymi ludźmi - zwrócił uwagę Sroczyński.

- Tylko że coś, co się dzieje w taki sposób, jest nagłośnione medialnie, zaczyna się z tego robić... tak jak powiedziałam, fiesta. Politycy z jednej i drugiej strony to wykorzystują, media to wykorzystują.

Media i histeria

Radna Sojuszu Lewicy Demokratycznej zapewniała, że krytyka konkretnej akcji nie oznacza, że jest wrogiem środowisk LGBT. - Kilka lat temu była taka akcja, kiedy rodzice dzieci homoseksualnych pojawiali się na zdjęciach, plakatach. W ten sposób wspierali swoje dzieci. To była fantastyczna akcja - oceniła Monika Jaruzelska.

I dodała, że jest "pierwszą osobą, która własnym ciałem zasłoniłaby dziecko, które jest szykanowane".

- A jeśli mam inne zdanie, to już staję się wrogiem. Jestem przeciwko histerii, która niestety przez media jest podniecana. Bo wtedy jest to news. (...) Martwi mnie, że jakieś wyrwane z kontekstu zdania zaczynają żyć własnym życiem. Od lat przedstawiam podobne poglądy, ale one przechodziły bez większego echa. Gombrowiczowska gęba - „konserwatywna twarz SLD” - został mi już przyprawiona - przekonywała.

Czytaj też: Socjolog o "Tęczowym piątku": Większa część polityków nie nadąża za zmianą społeczną, którą mamy w Polsce>>>

Agenda lewicowa

Wypowiedzi nowej radnej SLD wywołały dyskusję na temat postulatów, które współczesna lewica powinna mieć na sztandarach, i tego, czy politycy lewicowi mogą dystansować się od postulatów środowiska LGBT.

Andrzej Rozenek, broniąc Jaruzelskiej w "Wywiadzie politycznym" TOK FM, mówił, że to osoba o bardzo dużej wrażliwości społecznej.

- Idąc do wyborów z Pragi-Południe, dowiedziałam się z "Gazety Wyborczej", że tam, obok takich miejsc jak Soho, gdzie mamy wspaniałe nowoczesne osiedle, gdzie odbywają się pokazy mody, są domy bez kanalizacji, centralnego ogrzewania, ludzie umierają na gruźlicę. Tu hasła pozytywistyczne same przychodzą do głowy. We mnie bardziej rezonuje taka sprawa, że ktoś marznie, że ktoś jest niedożywiony - wyliczała Monika Jaruzelska.

- A poszłaby pani na Marsz Równości? - pytał Grzegorz Sroczyński.

- Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby pójść. Ale nie jest tak, że teraz będę udawała, że pójdę na marsz, będę machała tęczową flagą, bo to jest dla mnie najważniejsza rzecz, którą trzeba zrobić. Podtrzymuję swoje zdanie, absolutnie jestem za tym, żeby ludzie homoseksualni czuli się jak najbardziej bezpiecznie i komfortowo, żeby przyszedł moment, byśmy przestali walczyć o sprawy dotyczące seksualności - odpowiedziała nowa warszawska radna.

Jak przekonywała, jej ocena "Tęczowego piątku" nie jest zaprzeczeniem lewicowości. - Jedno nie wyklucza drugiego. Ale dla mnie najważniejsza jest bezpieczeństwo bytowe. Nie szukajmy wrogów tam, gdzie ich nie ma - apelowała.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu, całego zapisu rozmowy Grzegorza Sroczyńskiego z Moniką Jaruzelską i dr. Maciejem Gdulą.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (106)
Monika Jaruzelska. "Teczowy piątek" skrytykowała Monika Jaruzelska
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 15 razy 13

    nie bardzo rozumiem dlaczego akurat socjaliści mieliby być bardziej obrońcami lgtb niż kościół katolicki, gdzie problem homoseksualizmu to jedna z najważniejszych spraw do załatwienia?
    Jaruzelska ma racje, obowiązkiem SLD jest zadbać o to żeby ludzie w stolicy nie mieszkali w zagrzybionych domach bez kanalizacji i ogrzewania, żeby było pod dostatkiem miejsc w żłobkach i przedszkolach, żeby ludzie mieli łatwy dostęp do opieki lekarskiej, żeby była wygodna komunikacja miejska etc etc etc... gwarantuje wam ze jak ludzie będą żyć "normalnie" dużo łatwiej im będzie być tolerancyjnymi

  • lindhorst1

    Oceniono 25 razy 13

    Nie jestem pewien, czy Monika Jaruzelska ma w tej sprawie rację. Ale jedno jest pewne: dziewczyna ma charakter. Bo żeby wygłosić opinię, o której wiadomo, że wzburzy własne środowisko polityczne, trzeba takowy mieć. A ludziom z charakterem należy się szacunek.

  • agnrodis

    Oceniono 14 razy 6

    Jaruzelska to klasa. Zrownowazona i kulturalna, do tego swietny ... psycholog, nie tylko polonista.

  • agnrodis

    Oceniono 14 razy 6

    Jaruzelska to zrownowazona, pragmatyczna osoba. Dala srodowisku LGBT bardzo dobra, konkretna rade, nie skaczcie agresywnie ludziom do oczu ze swoja innoscia, to ludzie was latwiej zrozumieja i zaakceptuja. LGBT powinni Jaruzelskie podziekowac. Prawda czasem jest gorzka, ale dla wlasnego dobra, nie robcie ludzie z siebie ani cyrku, ani fiesty.

  • faktami_w_morde

    Oceniono 16 razy 6

    Miałam zamkniętą w sobie koleżankę na studiach z transpozycją płci. Przeszła operację zmiany i teraz wygląda jak facet- szczęśliwy i bardzo mądry facet. Wystarczy nie wyszydzać, akceptować, również takie akcje społeczne uświadamiające. Tożsamości płciowej się NIE WYBIERA!

  • dryl1

    Oceniono 16 razy 4

    Wiadomo nie od dziś, że lewica ma co do zasady normalnie poukładane w głowie. Czego nie można powiedzieć o lewactwie. A pani Monika jest lewicowcem, więc zupełnie normalna osóbka.

  • lech2011

    Oceniono 9 razy 3

    a jakby Sroczyński przepytał prof. Pawłowicz, czy inne mądre inaczej kobitki pisu, to chyba bym puścił pawia.
    To zupełnie inna liga niż Jaruzelska.

  • nowekonto2

    Oceniono 15 razy 3

    Poszukiwanie przez marksistowską lewicę "nowego proletariatu" trwa... raz jest to prekariat uciskany przez kapitalizm, innym razem są to ateiści uściskani w Polsce przez katolicką większość, a to znowu osoby LGBT uciskane przez heteronormatywne społeczeństwo uznające za swój fundament normalną, zgodną z naturą ludzką rodzinę (kobieta + mężczyzna + dzieci). Marksizm jest gorszy niż nazizm.

  • flemming

    Oceniono 8 razy 2

    No to się Jaruzelska zaorała. A SLD ma szczęście: Miller - Ogórek, Czarzasty - Jaruzelska. Czekam kiedy Jaruzelska zażąda obecności biskupów w Senacie. Taka z niej lewica jak ze mnie dupa wołowa.Kompromitacja SLD.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX