Spadek Polski w ważnym rankingu biznesowym. "Tracimy dystans do najlepszych"

Polska spadła o sześć pozycji w nowym rankingu Doing Business. - To nie tragedia, ale tracimy dystans do najlepszych - ocenił w programie EKG dr Jarosław Bełdowski z SGH.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>> 

Doing Business to publikowany co roku raport Banku Światowego. Znajduje się w nim opis i porównanie warunków prowadzenia biznesu w 190 krajach świata. Bank Światowy, przygotowując ranking, bierze pod uwagę, między innymi, prowadzenie działalności gospodarczej, rejestrację nieruchomości, podatki, ochronę inwestorów czy sądownictwo gospodarcze.

Czytaj także: "Pan premier nie ma pojęcia, co to jest rating". Grabowski komentuje słowa Morawieckiego

Polska w nowym rankingu zajęła 33. miejsce, to spadek o 6 pozycji względem poprzedniego zestawienia. Dlaczego?

- Ranking jest dynamiczny. Jeżeli ktoś szybciej się rozwija, wówczas wyprzedza takie kraje jak Polska, która nie wykonuje teraz poważniejszych zmian w analizowanych obszarach. To mechanizm, który zmusza kraje do usprawniania warunków prowadzenia biznesu – tłumaczył w EKG dr Jarosław Bełdowski ze Szkoły Głównej Handlowej.

Według Banku Światowego pozytywną zmianą jest losowy przydział spraw sędziom, wprowadzony przez rząd PiS. Ale instytucja dostrzegła też minusy. - Bank odnotował, że więcej czasu musimy poświęcać na wypełnianie druków podatkowych, czyli nastąpił u nas wzrost biurokracji. W tym wskaźniku zajmujemy 69. miejsce na świecie – mówił ekspert z SGH.

"Rankingu można nie kochać, ale jest ważny"

W najnowszym rankingu wyprzedziły nas między innymi Hiszpania czy Francja, ale też Rosja. Na 10 miejscu jest niewielka Macedonia. Czy jest to powód do niepokoju?

- Tam podjęto decyzję polityczną, że ranking jest ważny. Dzięki temu przeprowadzono szereg ważnych reform – dr Bełdowski.

Czytaj także: Oszuści wyłudzają dane i biorą pożyczki. A my pytamy firmę pożyczkową: "Nie sprawdzacie, komu dajecie pieniądze?"


Jak tłumaczy gość TOK FM, by awansować w rankingu wystarczą niewielkie zmiany w prawie. Ważne by ułatwiały prowadzenie biznesu w kraju. Szczególnie, że zestawieniem Doing Business interesują się zagraniczni inwestorzy.

- Wielokrotnie spotykałem się z nimi i pytali: skąd wynika taka, a nie inna pozycja Polski. Zmiany nie muszą być rewolucyjne. Myślę, że Polska mogłaby przygotować taki plan, żeby spróbować awansować nawet do pierwszej dziesiątki rankingu - tłumaczył dr Bełdowski.

Odpowiedź rządu

Szefowa Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii Jadwiga Emilewicz uznała, że spadek Polski w rankingu Doing Business to "wynik walki o uszczelnienie systemu VAT". - Te zmiany przełożyły się na zwiększenie sprawozdawczości podatkowej. Bank Światowy niestety nie ocenia w DB całego systemu i całości reform - skomentowała minister Emilewicz.

Dodała, że raport posługuje się "bardzo specyficzną, punktową metodologią", co sprawia, że wiele ze zmian wprowadzanych w Polsce (ukierunkowanych na MŚP) nie znajduje odzwierciedlania w wynikach.

Słuchaj całej rozmowy!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (10)
Ranking Doing Business 2018. Dlaczego spadła pozycja Polski
Zaloguj się
  • tepege

    Oceniono 2 razy 2

    Doing Business nie jest jakimś istotnym rankingiem. To mała niszowa firemka audytująca.

  • gappa1

    Oceniono 1 raz 1

    Chyba "zyskujemy dystans". Ten dystans się powiększa, nie pomniejsza. Tracilibyśmy dystans gdyby się pomniejszał.

  • 66kropek

    0

    Jeżeli tracimy dystans do najlepszych to OK. To oznacza,że się zbliżamy do nich coraz bardziej.:):)

  • tomaselli

    0

    Wlasnie przeczytalem w Financial Times o swietnej kondycji polskich bankow , wiec co za bzdury tutaj piszecie !?

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 6 razy 0

    Jeśli tracimy dystans, to na rzecz zbliżenia.
    Dystans jest bowiem określeniem odległości między jednym obiektem i drugim.
    Tracąc dystans, zyskujemy zbliżenie.

    Czy to takie trudne napisać coś z sensem?
    Jeśli spadamy w rankingach w dół, to dystans do czołówki się powiększa, pogłębia etc.
    Gdy doganiamy peleton, zmniejszamy dystans, czyli tracimy dotychczasowy, ale dystans nadal istnieje.
    Gdy tracimy dystans zupełnie, to zrównujemy się z peletonem!

    Ech, ta nasza totalna opozycja. Jeden coś głupio powiedział a drugi to na cały kraj powtórzył.
    Wprowadzić filozofię i logikę do szkół!
    Wyprowadzić ze szkół religię!
    Może naród otrzeźwieje i przestanie wybierać popisiorów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX