Kobieta prezydentem Etiopii. Dlaczego Sahle-Work Zewde została wybrana?

Parlament etiopski wybrał na prezydenta kobietę. Po raz pierwszy w historii. - Zmiany, które następują w Etiopii, wywracają jej krajobraz polityczny do góry nogami - mówiła w TOK FM etiopistka, dr hab. Hanna Rubinkowska-Anioł.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej.  Sprawdź szczegóły >>>

Sahle-Work Zewde została wybrana przez etiopski parlament na prezydenta kraju. To pierwszy wybór kobiety na to stanowisko w historii tego państwa. 

Dr hab. Hanna Rubinkowska-Anioł, etiopistka z Katedry Języków i Kultur Afryki Wydziału Orientalistycznego UW, tłumaczyła w TOK FM, że wybrana na najwyższy urząd polityczka jest bardzo doświadczoną dyplomatką. Była m.in. ambasadorką we Francji oraz stałą przedstawicielką Etiopii przy Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Afryki. 

- To pokazuje zachodzące od jakiegoś czasu w Etiopii ogromne zmiany w polityce. Oczywiście dużo mówi się o samym fakcie, że pani prezydent jest kobietą. Ale nie tylko jej płeć jest istotna przy tym mianowaniu, dlatego że zmiany, które następują w Etiopii, właściwie wywracają jej krajobraz polityczny do góry nogami - podkreśliła gościni Przemysława Iwańczyka. 

Zaznaczyła jednak, że dokonywane są w sposób pokojowy i mają mu właśnie służyć, o czym Sahle-Work Zewde mówiła w swoim expose. 

Funkcja czysto reprezentacyjna?

W Etiopii urząd prezydenta jest funkcją przede wszystkim reprezentacyjną.

- Do tej pory, kiedy mówiło się o tym, co dzieje się  w tym kraju, koncentrowano się na osobie i działaniach premiera. Natomiast nowa pani prezydent już ogłosiła, że będzie bardzo aktywnie działać. Będzie chciała pokazać, że te grupy, które miały w Etiopii mniejszy wpływ na to, co się w państwie działo będą mogły być reprezentowane - tłumaczyła dr hab. Hanna Rubinkowska-Anioł, zaznaczając, że odnosi się to nie tylko do kobiet, ale także do różnych grup etnicznych i wyznaniowych. 

Prowadzący program, Przemysław Iwańczyk, przypomniał, że premier Etiopii - Abiy Ahmed Ali - powierza kobietom również kluczowe resorty w swoim rządzie.  

- Dokładnie połowa ministrów to kobiety. Kobieta jest nawet ministrem obrony - zaznaczyła etiopistka oraz dodała: - To jest oczywiście jak najbardziej przemyślany ruch, dlatego że odkąd na wiosnę tego roku Abiy Ahmed został premierem, rozpoczął działania, które miały przerwać pewien impas polityczny w Etiopii.

Premier Etiopii to również postać symboliczna

Podkreśliła, że przez ostatnie dwa lata w Etiopii dochodziło do wielu buntów i zamieszek, w których zginęło wiele osób. Ich głównym powodem było niezadowolenie mieszkańców z "ogromne rozwarstwienie ekonomicznego kraju". - Coś trzeba było z tym zrobić - zaznaczyła. 

Jej zdaniem obecny premier jest nie tylko sprawnym politykiem, ale jego wybór na to stanowisko również miał wymiar symboliczny. - Przede wszystkim pochodzi z grupy Oromo. To właśnie Oromo, największa grupa etniczna, bardzo głośno dawała wyraz temu, że przez setki lat byli grupą, której nie brało się pod uwagę przy sprawowaniu władzy, ale też nie bez znaczenia jest, że pochodzi z rodziny mieszanej religijnie: jedno z rodziców jest wyznania muzułmańskiego, a drugie chrześcijańskiego - tłumaczyła ekspertka. 

Dodała, że Etiopczycy lubią podkreślać, że są krajem tolerancji religijnej i że przypadki rodzin mieszanych często mają miejsce. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Jak zmieniła się Etiopia przez ostatnie lata?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (12)
Kobieta prezydentem Etiopii. Dlaczego została wybrana?
Zaloguj się
  • stas_3151

    Oceniono 4 razy 2

    Super, nawet Etiopia wychodzi z ciemnogrodu. Świat się na prawdę zmienia. Życzę też naszym ciemnogrodzianom aby się obudzili i nie kryli za sukienkami kościelnych, czy dziwolągów typy antyszczepionkowego a sami zaczeli krytycznie myśleć i nie liczyć że coś spadnie z nieba. Po prostu wziąć się do roboty i tworzyć sobie własny świat i dobrobyt.

  • kletos

    Oceniono 4 razy 2

    A dlaczego gazeta nie napisze nic o sprawie Asi Bibi - chrześcijanki, która nie może wyjechać z Pakistanu za sprawą muzułman ?

  • svetomir

    Oceniono 1 raz -1

    Gratuluję! Ale i tak czekam na powrót cesarza do Etiopii.

  • poochojek

    Oceniono 3 razy -1

    reprezentowac to se morze tak jak polski prawnik przed sondem a wyrok i tak ustawka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX