Tomasz Lis: Uwielbiam piątkowe poranki. Z Jackiem, Wiesławem i Tomkiem Wołkiem mieliśmy ponad 700 randek

"Nie ukrywam, że piątkowe poranki uwielbiam. Po ponad 15 latach częściowo regulują mi one zegar biologiczny, tak że gdy jestem na przykład na wakacjach, budzę się jak w każdy piątek o 6.30, jakbym miał jechać do radia" - pisze Tomasz Lis w swojej najnowszej książce.

Dziennikarz, wraz z prof. Wiesławem Władyką i Tomaszem Wołkiem, jest stałym komentatorem w Poranku Radia TOK FM, który prowadzi Jacek Żakowski. Książka Tomasza Lisa "Historia prywatna" wyszła nakładem wydawnictwa W.A.B. Poniżej zamieszczamy jej fragment.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

15 lat. Jeśli pomnożyć to przez liczbę tygodni, nawet odejmując tych kilka piątków w roku, które opuszczamy, wychodzi, że z Jackiem, Wiesławem i Tomkiem Wołkiem mieliśmy ponad 700 randek. Spokojnie możemy powiedzieć, że to jeden z najtrwalszych związków w polskich mediach.

Na pytanie, skąd się ten kwartet wziął, a dokładniej, dlaczego Jacek dobrał sobie akurat takich rozmówców, odpowiedź brzmi: trochę przez przypadek. Zresztą, jak po latach przyznał Jacek, na początku w radiu mieli wątpliwości, czy ten skład to dobry pomysł, tak jak zastanawiali się na przykład, czy ktoś, kto jak ja przez kilkanaście lat był dziennikarzem newsowym, nada się na komentatora. Może do dziś mają w tej kwestii wątpliwości, ale jakoś się nimi nie dzielą. W każdym razie nie ze mną.

Nie pamiętam też dokładnie, kiedy Jacek ochrzcił nas trzódką, ale się przyjęło. Trzódka jest jak stare małżeństwo. Znamy swoje nawyki i słabości. Rytm tego poranka jest ten sam od lat.

Trzódka i jej rytuały

Pierwszy do siedziby TOK FM, czyli siedziby Agory, która wydaje "Gazetę Wyborczą", przyjeżdża taksówką Tomek Wołek. Drugi przyjeżdżam ja, ale nie wysiadam z samochodu, czekając, aż podjedzie Wiesław. Jeśli Jacek ma akurat bardzo interesującego gościa, to obaj słuchamy jego rozmowy w swoich samochodach. Ale o tym decyduje Wiesław. Gdy wychodzi z samochodu, wychodzę i ja.

Witamy się i jak zawsze zaczynamy od takich chłopackich, chyba niespecjalnie mądrych, ale bardzo sympatycznych gadek. Kiedyś przed audycją, w czasie każdej przerwy i po programie, staliśmy przed wejściem do budynku i paliliśmy w trójkę papierosy (w trójkę, bo Wiesław nie pali). Od czasu, gdy i ja rzuciłem palenie, Jacek i Tomek biegają w tę i nazad, a my z Wiesławem nawet na moment nie wychodzimy ze studia.

Po programie też mamy swoje rytuały. Jacek i Tomek oczywiście na fajkę, Wiesław i ja na kawę i sprzedawany w kawiarni Agory napój o nazwie Detoks. Co ten detoks z organizmem robi, nie wiadomo, ale nazwa sugeruje, że go oczyszcza, a my tej sugestii
chętnie się poddajemy.

Wbrew temu, co niektórzy mówią, w wielu sprawach naprawdę się w naszym gronie nie zgadzamy. W 2003 roku toczyłem z Jackiem na antenie spory w sprawie wojny w Iraku. Potem było spokojniej, a w ostatnich latach znowu się spieramy na linii, powiedzmy,
lewica – liberalizm, głównie o gospodarkę. Oczywiście, czasem robimy to dla sportu i dla słuchaczy, nie raz i nie dwa wyostrzając własne stanowisko.

Pluralizm bez niemądrej symetrii

Niektórych słuchaczy ta nasza generalna zgodność może irytować. Nas nie. Bo rzeczywiście, chociaż w wielu sprawach się różnimy, nie ma w sumie niezgody co do fundamentów. Inaczej możemy oceniać na przykład działania opozycji, ale nie toczymy sporu, czy PiS dokonał w Polsce zamachu na państwo prawa, czy też nie. Bo też właściwie po co mielibyśmy się o to spierać, skoro wiadomo, że dokonał.

Spory, różnice zdań i polemiki mają sens, ale prawdę mówiąc, jako widz i słuchacz nie przepadam za programami, w których pluralizm polega na tym, że obok dwóch osób myślących racjonalnie, zapraszamy kogoś, kto w chęci obrony PiS jest w stanie zaprzeczyć nawet najbardziej oczywistym faktom.

Ewentualnie, komentując najbardziej ordynarne poczynania władzy, buduje niemądrą symetrię między tym, co robi PiS, a tym, co robili jego poprzednicy. Po diabła miałbym słuchać audycji, której sens sprowadza się do desperackich prób wytłumaczenia delikwentowi, że 2x2=4, które i tak nic nie dają, bo impregnowany na rzeczywistość
delikwent twierdzi, że 7 – łamanie konstytucji nie jest łamaniem konstytucji, TVP nie jest ordynarną telewizją partyjną, w Smoleńsku może był zamach, a może katastrofa, i takie tam.

Słuchanie tego uważam po prostu za stratę czasu. Ale jest w końcu w TOK FM pluralizm i pięć dni w tygodniu. Dla każdego coś miłego. Jak długo ten nasz kwartet albo tercet pod batutą Jacka będzie grał, nikt nie wie, nie zależy to przecież tylko od nas. Poza wszystkim razem mamy, co obliczyłem, 270 lat i ktoś może wreszcie dojść do wniosku, że należy nam dać odpocząć.

A co sądzimy o tym my sami? Nie mam wrażenia, że któryś z kolegów się nudzi. A gdyby zespół miał być siłami natury zdekompletowany? Kiedyś o tym gadaliśmy. Ktoś rzucił wtedy (chyba ja), że w innym składzie to nie byłoby już to samo i trzeba by się
rozwiązać. Zresztą nie ma o czym gadać. Jak mawiają Brytyjczycy – przekroczymy ten most, kiedy do niego dojdziemy. W tym przypadku powinno to brzmieć trochę inaczej – przekroczą go ci, którzy do niego dotrą.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Tomasz Lis 'Historia prywatna' - okładka książki (wyd. W.A.B. 2018)Tomasz Lis 'Historia prywatna' - okładka książki (wyd. W.A.B. 2018) mat. wyd.

Mój ulubiony komentator z Trzódki to:
Zobacz także
  • Tomasz Lis i Adrian Zandberg wdali się w ostry spór na antenie Radia TOK FM. Gorący spór Lisa i Zandberga w TOK FM. "Niech mi pan nie opowiada o moich uczuciach"
  • Tomasz Lis: Możemy wszyscy sobie złożyć gratulacje. Udało się powstrzymać zamach
  • Jarosław Kaczyński przechodzi badania Tomasz Lis: Skoro Kaczyński trzyma wszystkie lejce, to mamy prawo poznać jego stan zdrowia
Komentarze (15)
Tomasz Lis "Historia prywatna". Nowa książka - fragment. Trzódka TOK FM
Zaloguj się
  • kirdan1

    Oceniono 7 razy 3

    Problem z "trzódką" jest taki, że w swojej wrogości do PiS dochodzi do absurdu, już nawet tego nie widząc. Czasem mam wrażenie, że gdyby w piątkowy poranek świeciło słońce a Jarosław Kaczyński wystąpiłby w TV i powiedział, że mamy piękny słoneczny dzień, to "trzódka" zareagowałaby z oburzeniem, nawet wygrzebaliby szybko jakieś mapy meteo pokazujące, że wcale nie bo pod Białymstokiem akurat przywiało kilka chmur, co pokazuje "dramatyczną kompromitację państwa PiS".
    Najnowszy przykład: dziś, snując analogię do Polski, mówili o wyborach w USA. Oczywiście, że zmiana wiatru, cios dla Trumpa, wszystko takie rozemocjonowane, ach - teraz to i nasi demokraci zadadzą PiSowi cios!
    A w środę o tych samych wyborach, w tym samym TOK FM wypowiadali się Ryszard Schnepf i Zbigniew Lewicki. Niezwykle merytorycznie, spokojnie, wiedząc o czym mówią. Dzięki nim wiem, że zmiana w Kongresie w tzw. midterm-election jest wręcz rutynowa, o żadnej klęsce Trumpa nie ma mowy, wręcz nieźle się obronił zyskując w Senacie. I z tej audycji - czy lubię Trumpa czy nie lubię - coś wiem. Piątkowymi audycjami zwolennik PO czy SLD może się - sorry za określenie - onanizować, jednocześnie rytualnie wbijając szpilki w laleczkę JarKacza ;-) Ale dowiedzieć się czegoś konkretnego i ciekawego nie sposób. Tam już nie ma obserwacji rzeczywistości, tam jest emocjonalna (i coraz częściej zgorzkniała) agitka.
    W sumie słucham ich raczej dla beki. Trudno się czasem nie uśmiechnąć słuchając co jakiś czas tych wzniosłych kilkuminutowych apeli T.Lisa, sentymentalnych ramotek Wołka czy wynalazków Żaka typu "powinniśmy mieć polski Hamas". :-D

  • dirspacha

    Oceniono 4 razy 2

    Czy w książce Lisa jest część poświęcona interwencjom policji na przemoc domową wobec Kingi (wówczas) Lis?

  • jancio-utopiec

    Oceniono 6 razy 2

    Obecnie wielki bojownik o demokrację i praworządność Wołek onegdaj jeździł z ryngrafem do ludobójcy Pinocheta. To tak dla przypomnienia bo jakoś o tym cicho sza.

  • kimot

    Oceniono 6 razy 2

    Zdecydowanie mógłby ten program przejść już do lamusa. Lis ze swoimi jedynie słusznymi ocenami, Żakowski z słabymi żartami. Zamiast tej dwójki chętnie zobaczę Tomka Raczka - tutaj klasa sama w sobie do której nigdy Żakowski z Lisem nie dorosną.

  • juzwa_donaldowicz_bonk

    Oceniono 3 razy 1

    w latach 2007 - 2014 program Lisa w telewizyjnej dwójce - jedyny w telewizji publicznej, w ktorym ludzie mogli się spodziewać, że pojawią sie Tusk i reszta jego bandy i będą odpowiadać na pytania. I tak było, z tym, że pytania były wyłącznie ''wygodne''

  • stronzo_bestiale

    Oceniono 5 razy 1

    Ależ to nudne. Autoreklama nudnych wynurzeń kilku odstawionych na boczny tor historii.
    To jeszcze gorsze niż kryptoreklamy samochodów tutaj się pojawiające.

  • hotin

    Oceniono 9 razy 1

    Kto nie skacze,ten jest z Lisem-hop,hop,hop...

  • rastablaster

    Oceniono 9 razy 1

    dwie obrzydliwe presstytutki polskich mediów głównego ścieku - wysoce prawdopodobne oraz rzekomo. za pieniądze sprzedadzą ci każde kłamstwo oraz wojnę - rzekomo oraz wysoce prawdopodobne.

  • tomaselli

    Oceniono 9 razy 1

    Najwyzszy czas , zeby zdjac z anteny to towarzystwo wzajemnej adoracji zlozonego z "nieomylnych medrcow".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy