"Burzą to, co przez lata budowano". Terapeuci krytykują projekt przepisów dot. uzależnień

Rozpoznana depresja czy też inne problemy emocjonalne dziecka to bardzo trudny temat dla rodzica. Często warto rozważyć terapię własną, aby móc w pełni pomóc dziecku

Rozpoznana depresja czy też inne problemy emocjonalne dziecka to bardzo trudny temat dla rodzica. Często warto rozważyć terapię własną, aby móc w pełni pomóc dziecku (Fot.123 RF)

Tuż przed 1 listopada na stronach rządowych pojawiły się projekty nowych rozporządzeń, które dotyczą pomocy osobom uzależnionym. Terapeuci nie zostawiają na nich suchej nitki.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Przygotowane przez resort zdrowia przepisy zmieniają m.in. zasady dotyczące szkolenia terapeutów uzależnień. Do tej pory były dwie zasadnicze ścieżki: jedna prowadzona przez Krajowe Biuro do spraw Przeciwdziałania Narkomanii i druga – przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Teraz ma być jedna, ujednolicona ścieżka.

- To są zupełnie różni pacjenci, inna jest długość ich leczenia, dlatego też inne mamy standardy szkoleń - mówi Anna Bakuła, kierownik Szkoły dla Terapeutów Uzależnień "Care-Brok" na Mazowszu.

Co z pomocą osobom, które doświadczyły przemocy?

Szkolenia dla terapeutów organizowane przez PARPA były bardziej rozbudowane i szczegółowe. Jednym z modułów szkolenia była kwestia terapii rodziny osoby uzależnionej, w tym problemy przemocowe. Na nowych szkoleniach, od stycznia, takich wątków ma zabraknąć.

- Nie będzie podstawowych kwestii merytorycznych dotyczących pomagania osobom, które doświadczają przemocy. Nie ma mowy o pomocy osobom DDA, czyli dorosłym dzieciom alkoholików, które nie radzą sobie w życiu – zauważa Bakuła.

Jej zdaniem, ministerstwo chce w tej chwili postawić jedynie na terapię podstawową, zapominając o tym, że w przypadku alkoholu szczególnie istotna jest terapia pogłębiona. Nie chodzi przecież o samo odstawienie picia, ale o to, by abstynencja trwała jak najdłużej, by pacjent czuł się zaopiekowany i bezpieczny.

W rozporządzeniu ministra zdrowia mowa jest o terapii w ramach programu "Minnesota". - Pracowaliśmy na nim lata temu. Zakładał, że przy terapii nie jest ważna motywacja pacjentów. A my dziś pracujemy w dużej mierze właśnie na motywacji. Mamy jasny, zwarty system leczenia. Przez 35 lat mojej praktyki miałam poczucie stałego rozwoju mojego środowiska, a dziś to wszystko ma być zmarnowane? - pyta Anna Bakuła. Podkreśla, że w dłuższej perspektywie stracą na tym pacjenci i ich rodziny.

- Obawiamy się, że terapeuci, którzy będą szkoleni przez Krajowe Biuro do spraw Przeciwdziałania Narkomanii, nie będą dobrze przygotowani do pracy z osobami uzależnionymi od alkoholu. Mamy bardzo dużo pytań i wątpliwości w związku z nowymi projektami rozporządzeń - mówi terapeutka, superwizor, Agnieszka Duda z Krakowa.

Zwraca też uwagę na to, że zmiany mają dotknąć również superwizorów, czyli osoby, które szkolą i nadzorują szkolenie innych. Prawdopodobnie mają stracić swoje dotychczasowe uprawnienia.

- Nie wiemy, na czym stoimy, nikt z nami tych zmian nie konsultował - alarmują terapeuci.

Szkolenie pod znakiem zapytania?

Fachowcy nadal nie wiedzą też, jak od nowego roku zmieni się formuła ich szkoleń.

 - Wszyscy tracą uprawnienia. My u nas w szkole mamy w tej chwili ok. 80 osób uczących się. Mamy zagwarantowane że ci, którzy rozpoczęli proces kształcenia w 2018 będą mogli go u nas dokończyć. Ale od stycznia nie mamy już prawa naboru na kolejne szkolenia. Musimy przystąpić do nowego konkursu, organizowanego raz w roku przez Krajowe Biuro do spraw Przeciwdziałania Narkomanii - mówi Anna Bakuła.

Podkreśla, że jej szkoła dostała nową akredytację, na przełomie września i października. Dokument wydała PARPA na najbliższe trzy lata. Tyle, że od stycznia akredytacja jakby... przestaje się liczyć.

Bardzo osobisty list do ministra zdrowia

Terapeuci zdecydowali się na interwencję, wysłanie pisma do szefa resortu zdrowia. Dokument przygotowało stowarzyszenie, które skupia 134 terapeutów i instruktorów terapii uzależnień z całej Polski.

 "Zawód psychoterapeuty uzależnień jest zawodem misyjnym – wybieramy go dlatego, że chcemy pomagać ludziom, którzy cierpią. Bo wierzymy, że możemy tym ludziom dać coś, czego często nigdy w życiu od nikogo nie doświadczyli: wsparcie, uczciwość, szacunek. Bo wierzymy w to, że zmiana zawsze jest możliwa – nawet, jeśli sytuacja wydaje się być beznadziejna. Dla nas najważniejszy jest nasz pacjent" - piszą autorzy listu.

Zwracają uwagę, że na skutek proponowanych zmian "osoby uzależnione od alkoholu w Polsce nie będą otrzymywać takiej pomocy, jaką by mogły, na poziomie nieodbiegającym od standardów krajów najbardziej rozwiniętych". 

Oprócz listu do ministra zdrowia, terapeuci przygotowali też petycję, która jest dostępna w internecie.

Konsultacje trwają

We wtorek 6 listopada w Warszawie zorganizowano spotkanie całego środowiska, na które byli zaproszeni przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia. Na spotkanie z fachowcami, którzy w uzależnieniach siedzą od lat, przyszły dwie urzędniczki.

 - Niewiele miały do powiedzenia. Nie odpowiedziały nam na pytanie, kto przygotowywał te nowe rozporządzenia. Gdy zapytaliśmy, dlaczego z nami tego w ogóle nie uzgadniano, usłyszeliśmy, że przecież właśnie to się dzieje - relacjonują nasi rozmówcy.

Konsultacje rzeczywiście trwają  - do 11 listopada można zgłaszać uwagi i wątpliwości do projektów rozporządzeń.

 

Zobacz także
  • Turyści pod piramidami. Egipt Alkohol a zemsta faraona? Pomoże, ale pora spożycia ma znaczenie
  • Kiedyś alkohol był stałym elementem imprez młodych osób. Teraz zaczyna to się zmieniać. Rodzice mogą spowodować, że ich dzieci zaczynają pić wcześniej. Ekspertka radzi, czego nie robić
  • Potężny wzrost spożycia alkoholu w Polsce. Terapeuta wskazuje na 500 +
Komentarze (9)
Rząd zmienia przepisy dot. uzależnień. Terapeuci krytykują
Zaloguj się
  • ix-igrek

    Oceniono 5 razy 5

    To proste. W państwie rządzonym przez PiS i kościół nie ma czegoś takiego jak przemoc w rodzinie. Depresji w tym szczęśliwym, mlekiem i miodem płynącym kraju nie uświadczysz. Alkoholików, dda i narkomanów tez nie ma i po problemie. Ot.

  • mejerewa

    Oceniono 4 razy 2

    A czego nie burzą i nie niszczą?
    Punkt po punkcie realizują cel J.K. - zniszczyć Polskę, a potem rządzić wiecznie na zgliszczach.

  • Robert B

    0

    Przy tych dyskusjach o substancjach zapominamy że tu nie chodzi o choroby lecz o ludzi. Jeśli mam pacjenta uzależnionego od alkoholu narkotyków hazardu zakupów i pracy to ma odbyć piec terapii?

  • tygrys102

    0

    za co się banda pisowska zabierze to...spier...

  • radio.wiec

    Oceniono 2 razy 0

    Ja mam doświadczenia odwrotne. Ci po szkoleniach Krajowego Biura radzą sobie z terapią zarówno osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych jak i tych uzależnionych od alkoholu, podczas gdy terapeuci typowo alkoholowi jakoś głupieją na dźwięk słowa 'narkotyki'. A czystych uzależnień od jednej substancji coraz mniej, taka jest prawda. To my musimy się przystosować do rzeczywistości a nie rzeczywistość do nas.

  • Aaxa Axxa

    Oceniono 2 razy 0

    W dyskusji o alkoholu i narkotykach zapomina się że jedynymi odpowiedzialnymi za istnienie problemu są ludzie produkujący narkotyki i alkohol oraz sprzedający je młodzieży i dzieciom.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy