Marsz narodowców we Wrocławiu rozwiązany. Lekko ranne zostały trzy osoby

Marsz narodowców we Wrocławiu został rozwiązany. Decyzję podjął prezydent miasta Rafał Dutkiewicz. Mimo decyzji prezydenta - wiecu nie przerwano - informuje reporter TOK FM.

"Poleciłem obserwatorowie, żeby wydał decyzję o rozwiązaniu marszu. Z powodu braku wsparcia ze strony policji informacja ta nie mogła zostać skutecznie przekazana organizatorom marszu" - informuje prezydent Wrocławia.

Jak podkreślił Rafał Dutkiewicz, dopiero po chwili przedstawiciele urzędu mogli poinformować o decyzji. "Pomimo próśb kierowanych do policji o wsparcie, obserwatorzy nie otrzymali na czas eskorty funkcjonariuszy" o zostali "wypchnięci poza marsz".

- We Wrocławiu jest bezpieczne. Dwie osoby zostały ranne, ale większych ekscesów nie odnotowano - relacjonuje reporter TOK FM. Michał Waszkiewicz podkreśla, że mimo decyzji prezydenta Dutkiewicza - na Rynku cały czas trwają przemówienia liderów marszu.

- Organizatorzy marszu, w obawie przed rozwiązaniem imprezy, apelowali m.in. o nieużywanie materiałów pirotechnicznych i unikanie mowy nienawiści. Nerwowo zrobiło się przed wejściem na wrocławski Rynek; gdzie czekała kontrmanifestacja - około 300 osób. W kierunku działaczy organizacji lewicowych poleciało kilka butelek, race i jajka. To wtedy lekko ranne zostały dwie osoby - mówił Waszkiewicz.

Przypomnijmy, że prezydent Wrocławia próbował zablokować organizację imprezy. Ale jego decyzję, na wniosek narodowców, zakwestionował sąd. 

Jak poinformowała policja w poniedziałek rano, lekko ranne zostały trzy osoby - w tym policjant. Trwają poszukiwania mężczyzny podejrzanego o przeprowadzenie tego ataku.

W sumie podczas wrocławskiego marszu zatrzymano sześć osób podejrzanych o propagowanie zakazanych treści. Wylegitymowano blisko 250 osób.

Czytaj też: Zażalenie prezydenta oddalone. Marsz Polski Niepodległej przejdzie przez Wrocław>>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (20)
Wrocław. Marsz rozwiązany
Zaloguj się
  • androsaq

    Oceniono 9 razy -3

    Dlaczego nie było burd jak podczas prezydentury tego niezguły Komorowskiego? Jestem zawiedziony.

  • beznyl

    Oceniono 8 razy -2

    I o czym jutro rano w poranku TokFM będzie gęgał redaktor Maślak, bądź redaktorka Wielowieyska? Burd i zadym nie było.

  • mgr_doc_hab

    Oceniono 8 razy -2

    Liczyłem na bijatyki i walki z Policją. A tu nic. Za rządów PO, to było przynajmniej fajnie, były burdy na ulicach.

  • jadeit.2

    Oceniono 1 raz -1

    ciekaw dlaczego na tym czacie siedzi tylu nazioli, tylu trolli pisowskich, ktorzy przeciez nie nawidza tego radia? Po co tu siedzicie? Wiadomo, ze Waszych komentarzy nikt nie traktuje powaznie wiec przestancie siewysilac, bo zameczycie na smierc swoja jedyna szara komorke mozgowa, jaka macie. Zmarnowany Wasz czas, bo efektu i tak nie osiagniecie.

  • jadeit.2

    Oceniono 1 raz -1

    no i mozna bylo mimo wszystko dac sobie rade z brunatnymi. Na nich dzial tylko bezwzgledna ostra reakcja

  • maruda.marudna

    Oceniono 9 razy -1

    Wydawało się, że uda się jednak wywołać walki i burdy na ulicach. TVN i GW powinny wyciągnąć konsekwencje za spokój podczas marszu.

  • tepege

    Oceniono 7 razy -1

    Jesteśmy wszyscy zawiedzeni. Ja, TokFM, TVN i GW liczyliśmy na grube burdy w stolicy, jak za dobrych czasów B. Komorowskiego. Rzucanie kostką brukową, ławkami i czym popadnie w Policję. A tu nic, kompletna kicha.

  • Oceniono 2 razy 0

    Logiczne że jak postawi się na przeciw siebie 2 wściekłe psy to będzie jadka.Kto doprowadził do konfrontacji na tej samej trasie.To było specjalnie zaplanowane żeby zrobić zadymę.A tak na marginesie to i na weselu zdarza się czasami zadyma.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy 0

    Pisze ze smartfona na komendzie chcielismy spalic woz TVN ale wszedzie roilo sie od cudownie ozdrowialych policjantow facet placil keszem po 300 na lebka od wozu, skurw... filmowali tym razem z helikoptera. Kompletne fiasko

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX