Wystarczyło zwolnienie dyrektorki i RDOŚ nie ma zastrzeżeń do sztandarowego pomysłu PiS-u

Szefowa gdańskiego RDOŚ skrytykowała rządowy projekt przekopu Mierzei Wiślanej. Wkrótce potem straciła pracę, a jej urząd przestał mieć wątpliwości w sprawie inwestycji, forsowanej przez rząd PiS.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>> 

Danuta Makowska nie jest już szefową Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku. Według ustaleń Radia Zet miała ona krytykować pomysł przekopu Mierzei Wiślanej. W opinii z 28 czerwca nie pozostawiła suchej nitki na, przygotowanym przez Urząd Morski w Gdyni, raporcie oddziaływania przekopu na środowisko.

Jak ustaliło Radio Zet, Makowska zwróciła m.in. uwagę na to, że regularne pogłębianie Zalewu Wiślanego spowoduje spadek zarybienia i uszczupli siedliska wielu gatunków ptaków, a rozkopanie Mierzei Wiślanej uniemożliwi migrację zwierząt. Opinia była na tyle krytyczna, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie, która ma wydać decyzję środowiskową dla przekopu, musiał poprosić gdyński Urząd Morski o uzupełnienie raportu. W międzyczasie Danutę Makowską odwołano. W nowej opinii jej następca nie ma już obiekcji wobec przekopu.

"Fakty się nie zmieniły"

Zdaniem marszałka województwa pomorskiego zmiana opinii, przygotowanej przez RDOŚ, może mieć charakter polityczny. - Fakty się nie zmieniły. Trzeba być wiernym decyzjom politycznym, a wszystko inne już nie ma znaczenia - mówił Mieczysław Strug w Analizach TOK FM.

Jak dodał, nie zna przyczyn odwołania Danuty Makowskiej. - Znamy się od wielu lat i sama nic mi o tym nie wspominała – podkreślił marszałek województwa pomorskiego.

Warto przypomnieć, że sejmik województwa pomorskiego nie popiera inwestycji. Zarząd, w skład którego wchodzi także marszałek Strug, ma zastrzeżenia do budowy przekopu ze względów ekonomicznych i przyrodniczych.

Z kolei sejmik województwa warmińsko-mazurskiego przyjął stanowisko, w którym poparł plan przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Jak ocenił, to inwestycja istotna dla rozwoju subregionu elbląskiego, czyli Elbląga i gmin nad Zalewem Wiślanym.

Historia wbitego słupka

Budowa nowej drogi wodnej, poprzez przekop Mierzei Wiślanej, między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym to kluczowy projekt rządu PiS. Politycy Prawa i Sprawiedliwości lobbowali za jego realizacją, jeszcze nim objęli władzę.

W październiku, tuż przed pierwszą turą wyborów samorządowych, do Kątów Rybackich przyjechał sam Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wbił pierwszy słupek geodezyjny wyznaczający granice planowanej inwestycji. Towarzyszyli mu minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk i ówczesny kandydat na prezydenta Elbląga -poseł Jacek Wilk. 

Kaczyński powiedział, że przekop oznacza dla Polski suwerenność gospodarczą, ale także tę odnoszącą się do militariów. Dodał, że dzięki kanałowi żeglugowemu, port w Elblągu będzie w pełni korzystał ze swego potencjału.

Impreza z udziałem prezesa PiS miała duży rozmach. Jak relacjonował reporter TOK FM, dziennikarzy na konferencję prasową przywieziono... traktorem z naczepą. 

A sam słupek wbity przez Jarosława Kaczyńskiego zniknął z plaży kilka dnia później. 

Obecność szefa PiS niewiele pomogła Wilkowi. Choć przeszedł do drugiej tury, to w niej osiągnął zaledwie 28 procent głosów i przegrał z Witoldem Wróblewskim.

Kluczowy projekt rządu PiS

Jak zapowiada resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej pierwsze jednostki przez kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną będą mogły przepłynąć w 2022 r. Inwestycja ma kosztować ok. 880 mln zł; będzie finansowana w całości z budżetu państwa.

Według rządu inwestycja ma ożywić gospodarczo Warmię i Mazury, a jednocześnie projekt ten jest ważny ze względu na bezpieczeństwo państwa.

Według proponowanych rozwiązań, kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną będzie miał 1,3 km długości i 5 metrów głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o parametrach morskich, tj. zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości 20 m.

Obecnie inwestor, czyli Urząd Morski czeka na wydanie decyzji środowiskowej ws. inwestycji. Po jej uzyskaniu Urząd Morski będzie składać wniosek o wydanie pozwolenia wodno-prawnego i następnie wniosek o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację nowej drogi wodnej. Wówczas może się rozpocząć faktyczna budowa.

Prezes PiS na Mierzei Wiślanej. "Kanał powstanie" obiecuje prezes Kaczyński

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (7)
Przekop Mierzei Wiślanej. Skrytykowała projekt i straciła pracę
Zaloguj się
  • agnrodis

    Oceniono 7 razy 3

    Rozkopanie Mierzeji Wislanej nalezy porownac z wycinka Puszczy Bialowieskiej i zniszczeniem Stadnin Arabow.... "co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie?!" ... a no to, co Putin kaze PiSowi spieprzyc.....

  • agnrodis

    Oceniono 5 razy 1

    Przekopuja dla okretow Putina ...........

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 1

    Mozemy znosic sprzeciw naszych wrogow, ale agentura wewnetrzna, blokujaca strategiczne inswestycje musza sie liczyc z koniecznoscia szukania pracy w endziosach.

  • zetpaw

    0

    To jest przedsięwzięcie na miarę naszych czasów !
    RADOM powinien mieć dostęp do morza i port wojenny też !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX