Seksualna praca przymusowa podczas II wojny światowej. "Nie traktujemy tych kobiet jako ofiar"

JAKUB ORZECHOWSKI

- Pamięć zbiorowa w Polsce jest pamięcią narodową, która wymazuje niektóre tematy - mówiła w TOK FM Joanna Ostrowska, autorka książki o przymusowej pracy seksualnej w czasie II wojny światowej.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej.  Sprawdź szczegóły >>>

Joanna Ostrowska to autorka wydanej przez Marginesy książki "Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w trakcie II wojny światowej". Gościni TOK FM pracowała nad nią ponad 10 lat. 

- Bardzo zależało mi, żeby przekazać moim czytelnikom, że te prostytutki z okresu wojny, o których opowiada się niestworzone rzeczy, jeśli w ogóle się opowiada, to były też ofiary, to były też seksualne pracownice przymusowe, które nic nigdy nie robiły dobrowolnie, jeśli chodzi o tamten okres historyczny - mówiła w rozmowie z Patrycją Wanat. 

Trzy rodzaje domów publicznych

W pracy badawczej do książki Ostrowska zajmowała się domami publicznymi, które w czasie II wojny światowej organizowali Niemcy na terenach okupowanych i włączonych. Podkreśliła, że były trzy rodzaje takich instytucji. 

- Z jednej strony to były instytucje przymusowego nierządu, z których mieli korzystać żołnierze Wehrmachtu, SS, policja, ale także robotnicy przymusowi. Każdy miał swoje. Nawet zdarzało się, tak było w Krośnie, z którego pochodzę, że tam był dom publiczny dla Luftwaffe. To wynikało z tego, jakie jednostki i jakie wojsko stacjonowało na danym terenie - tłumaczyła autorka. 

Drugim rodzajem tego typu instytucji były domy publiczne w obozach koncentracyjnych. - To były domy publiczne dla więźniów, w których przymusowo pracowały więźniarki - dodała. 

Trzecim typem domów publicznych były te organizowane w obozach koncentracyjnych lub przy nich, ale przeznaczone dla sprawców, czyli strażników i esesmanów. 

Sprawcy stworzyli system premii

W "Przemilczanych" Ostrowska skupia się na domach publicznych w obozach koncentracyjnych. 

- Opisuję bardzo specyficzną sytuację z codzienności obozowej, gdzie więźniarki są przymuszane do pracy seksualnej dla więźniów, a wszystko to dzieje się w ramach systemu premii, który został wymyślony przez sprawców - tłumaczyła. 

Wyjaśniła, że system wynagradzania został wprowadzony, aby podnieść wydajność więźniów. Zaznaczyła, że były na to różne sposoby. -  Z jednej strony mogły być to systemy, które podnosiły liczbę kalorii w posiłkach, jeśli ktoś wypracowywał 100 proc. normy, a z drugiej strony były tego typu jak wprowadzony w połowie 1943 roku system pięciostopniowy, gdzie były różne nagrody. Mogły to być dodatkowe papierosy, dodatkowe jedzenie, więzień mógł nosić dłuższe włosy - nie musiał mieć ogolonej głowy - i ostatnim, piątym, najwyższym stopniem miała być właśnie wizyta w domu publicznym. Po to je stworzono - podkreśliła. 

Dodała, że jeśli chodzi o obozy koncentracyjne, było to dość powszechne zjawisko.

Dlaczego o tym się nie mówiło?

- Czy nikogo przez 60 lat to nie interesowało? Czy nikt nie odważył się o tym mówić? - pytała Patrycja Wanat. 

- Myślę, że jedno i drugie. Moje bohaterki i ich historie nie pasują do takiego narodowego, patriotycznego landschafciku, który sobie w pamięci zbiorowej ukształtowaliśmy: bohaterskiej wizji chłopców i morowych dziewczyn walczących o  ojczyznę. Tutaj z drugiej strony mamy kobiety, które są ofiarami przemocy seksualnej i w dyskursie publicznym są traktowane jako wyrzut sumienia, coś kompletnie niemoralnego. Nie traktujemy ich jako ofiar i nie uważamy, że to było cierpienie - mówiła Ostrowska, tłumacząc, że nawet dzisiaj spotykamy się ze stwierdzeniami, że przecież "prostytutki zgwałcić nie można". 

Dodała, że na Zachodzie nie jest to temat zapomniany. Dostępne są opracowania niemieckie, francuskie, czy amerykańskie. 

- Pamięć zbiorowa w Polsce jest pamięcią narodową, która wymazuje niektóre tematy. W dyskursie patriotycznym i bohaterskim nie było miejsca na zjawisko przemocy seksualnej - podsumowała. 

Książka "Przemilczane" dostępna jest w formie ebooka w Publio.pl >>

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Zobacz także
  • Protest pod pomnikiem ks. Jankowskiego Jest wniosek o odebranie ks. Jankowskiemu honorowego obywatelstwa Gdańska. Głosowanie w przyszłym roku
  • Bartłomiej Sienkiewicz Bartłomiej Sienkiewicz: Słowa Ziobry o Kwaśniaku to rodzaj świństwa politycznego
  • Były członek PiS Kazimierz Michał Ujazdowski i Grzegorz Schetyna. Szef PO, na warszawskiej konferencji, ogłasza Ujazdowskiego kandydatem swojej partii na prezydenta Wrocławia. Warszawa, 3 kwietnia 2018 Kazimierz Michał Ujazdowski o brexicie: Theresa May musi opanować samolot w turbulencjach
Komentarze (30)
II wojna światowa. Seksualna praca przymusowa
Zaloguj się
  • keiron

    Oceniono 10 razy 8

    Nie powiedziałbym, że to temat przemilczany. Pisał o tym choćby Grzesiuk w swojej książce „ Pięć lat kacetów” o prostytucji zinstytucjonalizowanej a także tej pokątnej, wymuszonym homoseksualiźmie itp. Dla żadnego narodu nie jest to powód do chwały więc rzadko bierze się go na sztandary. Jeżeli jednak kogoś to interesuje to można znaleźć na ten temat literaturę.

  • miss_preclova

    Oceniono 9 razy 7

    Jest literatura na ten temat, zresztą sama autorka w zasadzie stworzyła jej kompilację. Książka promowana jako powieść/reportaż, jest dość topornym opracowaniem przypominającym pracę magisterską.. Kilka zdań z czyjejś książki i przypis A ten powiedział- i przypis...Wszystko dość nieskładnie poukładane. Szkoda,że książka o tak delikatnym temacie, bardzo promowana w mediach jest w rzeczywistości dość sucha i toporna.

  • oczy_argusa

    Oceniono 5 razy 3

    Gościni urwała się z choinki. Politpoprawnej. Szkoda, że padają w tym tekście różne nazwy ale jakoś gościni nie chce przejść przez gardło, że ten system stworzyli NIEMCY w okupowanej przez nich Polsce. Nie przybysze z kosmosu zwani nazistami czy zwolennicy jednego gościa z wąsikiem zwani hitlerowcami. To Niemcy zafundowali nam tę traumę. Tak, trudno się zmierzyć z pewnymi tematami bo są wyjątkowo odrażające. Na Zachodzie, durna babo, nikt sie nie musiał z TAKIMI tematami mierzyć bo one w czasie okupacji tam nie występowały.
    Za to nad wieloma trudnymi tematami społeczeństwa zachodnie przeszły do porządku dziennego jak chocby w przypadku narodowych formacji zbrojnych walczących u boku Niemców na froncie wschodnim dokonując takich samych zbrodni wojennych jak ich mocodawcy. Tylko w mniejszej skali więc nie problemu...

  • smiki48

    Oceniono 4 razy 2

    kto był sutenerem tych domów publicznych? NIEMCY. I to wyłącznie oni ponoszą pełną odpowiedzialność za upodlenie polskich kobiet w obozach. Jakie wyjście miały te kobiety? Albo zdechnąć, albo się prostytuować. Żadna z tych kobiet nie zasługuje na potępienie. One zachowały się tak jakby zachowało się wiele współczesnych kobiet. Ale jak zwykle dla GW i innych mediów Niemcy są niewinni.

  • endrju1521

    Oceniono 6 razy 2

    Mularczyk będzie musiał dopisać to do reparacji.

  • sselrats

    Oceniono 1 raz 1

    W wojnw wszystkie kobiety byly przymusowymi prostytutkami.

  • mrpens

    Oceniono 1 raz 1

    Naród sprawców z tego kraju

  • kmrp

    Oceniono 1 raz 1

    Joy Division - nazwa zespołu odnosiła się właśnie do tego tematu.

  • royal_ease

    Oceniono 1 raz 1

    Gościni.... dajcie już spokój! W USA kobiety walczą, by nazywano je aktorami, nie aktorkami, jak widzę tę nowomowę odechciewa mi się czytać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy