Borowski o nepotyzmie w państwowych instytucjach: Kropla, która drąży skałę

Zdaniem senatora Marka Borowskiego, afera KNF nie będzie wśród wyborców PiS odebrana tak negatywnie, jak kolejne doniesienia na temat powierzania intratnych posad osobom związanym z politykami partii rządzącej.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Czy afera KNF, która od wielu dni przewija się w mediach, a przez część komentatorów nazywana jest największą aferą III RP, zachwieje poparciem "twardego" elektoratu PiS? 

- Wśród twardego elektoratu, to nie sądzę, bo tam mało co rezonuje i nie wiem, co musiałoby się stać - mówił w TOK FM senator Marek Borowski.

Dodał, że afera KNF dotyczy skomplikowanych kwestii, które większości obywateli mogą wydawać się abstrakcyjne. - A narracja PiS jest taka, że “wszędzie znajdują się czarne owce, ludzie trochę nieuczciwi, a afery zdarzają się wszędzie, również za poprzednich rządów”. I trafiamy na zupełnie inne pole dyskusji - mówił senator.

Zauważył jednak, że przy okazji afery KNF na światło dziennie wychodzą tematy, które mogą bardziej bulwersować opinię publiczną.

- Z ważnych instytucji państwowych uczyniono sobie folwark. Nepotyzm, kolesiostwo, co chwilę dowiadujemy się o zatrudnionych krewnych, bliskich i ogromnych sumach pieniędzy. I to jest kropla, która drąży skałę - argumentował Marek Borowski.

Ostatnio głośno było o 29-letnim synu koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, który w lipcu 2018 r. rozpoczął pracę w Banku Światowym w Waszyngtonie.

Kacper Kamiński jest doradcą Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, która pełni funkcję wicedyrektora wykonawczego w Banku Światowym z polskiej strony.

Dziś Bank Światowy wydał oświadczenie, w którym czytamy, że „wyboru Doradców Dyrektorów Wykonawczych w Banku Światowym dokonują sami Dyrektorzy Wykonawczy, którzy mianowani są z kolei przez kraje członkowskie Banku. Kierownictwo Banku Światowego nie uczestniczy w procesie wyboru kandydatów na te stanowiska”.

Jak napisała “Wyborcza”, NBP nie chce ujawnić wysokości zarobków Kamińskiego jr. Według różnych źródeł jest to od 120 do 200 tys. dol. wolnych od podatku – czyli 450-750 tys. zł.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (14)
Borowski o nepotyzmie w państwowych instytucjach: Kropla, która drąży skałę
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 7 razy -1

    Cala praktycznie rodzina bermanow ladaowala za PRL nja wysokich urzedach panstwowych, wiec o czym ta lysa pala mowi.

  • tepege

    Oceniono 7 razy -1

    Borowski moralizuje, wytyka i poucza. A jak było podczas rządów PZPR? Ma amnezję i już zapomniał?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX