Adam Bodnar: Wszyscy mamy kaca po zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym

- Nagle zmieniliśmy ustawę i udajemy, że nic się nie stało - tak o nowelizacji przepisów o SN mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, gość Jacka Żakowskiego w Poranku Radia TOK FM.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>> 

Posłowie w środę w ciągu niecałych 4 godzin przyjęli siódmą już nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która w praktyce cofa wszystkie wcześniejsze działania PiS w tej instytucji. Teraz ustawą zajmuje się Senat.

- Wszyscy mamy kaca po zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym. Myślę, że nikt nie chciałby się znaleźć w takiej sytuacji, że podważona jest niezależność SN, po czym musi dojść do aż tak dramatycznych sytuacji, jak to, co stało się w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej - oceniał dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. 

- Potem nagle, w ciągu jednego dnia, zmieniamy ustawę i udajemy, że się nic nie stało. W międzyczasie wyrządzono tyle szkody naszemu państwu, rządom prawa i sędziom - mówił dalej RPO. 

Według rzecznika wycofywane właśnie zmiany w ustawie o SN "w opinii rządzących efektywnie pozbawiły stanowiska I Prezes Sądu Najwyższego". - Przecież Małgorzata Gersdorf nie została zaproszono na 11 listopada. I to miał być stan docelowy. Nawet jeśli pod wpływem nacisku UE PiS się z tego wycofuje, to trzeba pamiętać, że jest za wcześnie, by pić szampana - mówił dr Bodnar. 

Odwrót ze strachu przed utratą władzy. Jak politycy PiS przełknęli rozkaz kapitulacji w sprawie SN?

"Ziobro zlekceważył Parlament Europejski"

RPO mówił, że inicjatywa PiS w sprawie SN ma na celu przekonanie Komisji Europejskiej, by ta wycofała skargę na Polskę z TSUE. - Nawet jeśli dojdzie do wycofania, to cały czas toczy się procedura w sprawie kontroli praworządności z art. 7. Ona ma osiem punktów, a zrealizowano do tej pory jeden - dodawał RPO. 

Dr Adam Bodnar mówił dalej, że właśnie tej procedurze było poświęcone wtorkowe wysłuchanie publiczne w Parlamencie Europejskim. - Byłem tam na miejscu. Wszyscy byli przejęci tym, że PE został zlekceważony i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro się na nim nie pojawił - opowiadał rzecznik.  

"Sędziowie buntują się przeciwko KRS"

Naczelny Sąd Administracyjny skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE dwa pytania ws. procedury odwoływania się od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa wyłaniających kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego. W tym kontekście NSA wskazał m.in. na zasady wyboru członków KRS.

Co stanie się, jeśli TSUE wskaże, że sędziowie byli wybierani niezgodnie z prawem? - O ile wiem, do czasu rozstrzygnięcia sędziowie wybrani przez nową KRS nie będą orzekali. Tak może być w Izbie Cywilnej i Karnej, gdzie jesteśmy w stanie przewidzieć zachowania prezesów tych ciał, sędziego Zawistowskiego i Zabłockiego - przewidywał RPO i dodawał: Gorzej w Izbie Kontroli i Izbie Dyscyplinarnej - prezesi mają tam mniejszą siłę oddziaływania.

- Sędziowie w poszczególnych apelacjach w pewnym sensie buntują się przeciwko działaniom takiego KRS - podkreślał Bodnar. 

Rzecznik Praw Obywatelskich oceniał, że "żyjemy w coraz większym chaosie prawnym". - To ciągłe poszukiwanie ram prawnych do zjawisk, których wcześniej nie było. Do sytuacji, gdzie polityka ma aż tak istotny na nie wpływ - oceniał rzecznik.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM