"Ani jedno zdanie nie jest prawdziwe". Ekspert Greenpeace rozkłada na czynniki pierwsze ekologiczny spot MSZ

- Ten spot jest równie kuriozalny jak polska polityka klimatyczna - stwierdził Paweł Szypulski z Greenpeace, komentując w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u spot z okazji szczytu klimatycznego COP24.

Paweł Szypulski wraz z Piotrem Maślakiem przeanalizował zdanie po zdaniu (łącznie z tłem, które widać w pokazywanych w spocie animacjach) spot przygotowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych w związku z rozpoczynającym się 3 grudnia w Katowicach Szczytem Klimatycznym COP24.

"Jest taki kraj, w którym klimat zmienia się na lepsze".

- Niestety nie ma takiego kraju, w którym klimat zmienia się na lepsze - uciął Paweł Szypulski. Podkreślił, że nie jest to kwestia dyskusyjna, ponieważ panuje konsensus naukowy i powszechna zgoda co do tego, że klimat zmienia się - na gorsze. - Jesteśmy na ścieżce do katastrofy, dosłownie. Jeżeli nic się nie zmieni, to klimat będzie  przyczyną cierpienia ludzi na całym świecie - dodał.

"To kraj, w którym podejmuje się praktyczne działania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery".

- Niestety, akurat w Polsce jest dramatycznie. Emitujemy gigantyczne ilości gazów, nie robimy tak naprawdę nic realnego, żeby sytuację poprawić - komentował przedstawiciel Greenpeace. Wskazał, że to, co się dzieje, to "zabijanie odnawialnych źródeł energii".

"Wdrażane są nowoczesne, przyjazne środowisku technologie wytwarzania i oszczędzania energii".

- Pod rządami ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego odnawialne źródła energii w Polsce nie dość, że się nie rozwijają, to zaczęła maleć moc w zainstalowanych wiatrakach, czyli w jednym z najczystszych źródeł energii - odpowiadał Szypulski.

Zwrócił uwagę, że tuż przed szczytem w Katowicach minister Tchórzewski ogłosił propozycję nowej polityki energetycznej państwa do 2040 roku. I o ile, jak dodał, globalny konsensus mówi o odchodzeniu od energii wytwarzanej z węgla, o tyle w polskich planach odchodzi się od energii wytwarzanej z wiatru na lądzie. - To jest o tyle uderzające, że w Polsce wytwarzanie energii z wiatru okazało się tańsze niż wytwarzanie energii z węgla - tłumaczył Szypulski.

"Promuje się niskoemisyjne środki transportu".

Przedstawiciel Greenpeace przyznał, że o takich środkach transportu z całą pewnością dużo się mówi, ale transport elektryczny w Polsce się nie rozwija. Prowadzący rozmowę Piotr Maślak zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku w naszym kraju zarejestrowanych było nieco ponad 9 tys. samochodów na prąd. - To jest prawie nic. Co więcej, bez rozwoju odnawialnych źródeł energii będą jeździć na prąd z elektrowni węglowych - dodał.

"To kraj, w którym zrównoważona gospodarka leśna oraz dbałość o zasoby naturalne pomagają usunąć nadmiar dwutlenku węgla z powietrza".

- Wszystkie lasy, które mamy w Polsce, pochłaniają mniej gazów, niż emituje w ciągu roku jedna tylko elektrownia w Bełchatowie - mówił ekspert Greenpeace. Przypomniał, że na COP24 ma być prezentowany specjalny projekt leśnych gospodarstw węglowych.

- Projekt, który w ciągu 30 lat doprowadzi do pochłonięcia mniejszej ilości gazów cieplarnianych, niż elektrownia w Bełchatowie emituje w ciągu kilku dni - skomentował Paweł Szypulski.

"W tym kraju dobrze wiedzą, że miasta jutra to przystosowana do zmian klimatu infrastruktura. To złożony ekosystem, różni mieszkańcy pełniący najróżniejsze role i mający różne potrzeby".

Zdaniem Szypulskiego, te zdania są puste, a część prawdy, jaka jest w tych zdaniach, to zainteresowanie sprawami klimatu, jakie wykazują Polacy.

Co ciekawe, kiedy wypowiadane są te słowa, w tle widać pszczoły. Piotr Maślak zwrócił uwagę, że minister rolnictwa zezwolił rolnikom na stosowanie neonikotynoidów, które zabijają pszczoły. - Jeśli chodzi o troskę o pszczoły, to w Polsce pod rządami ministra Ardanowskiego (Jan Ardanowski jest ministrem rolnictwa - red.) zdecydowanie nie jest dobrze - mówił Szypulski.

"W tym kraju niezwykle ważne jest zapewnienie komfortu życia oraz warunków do rozwoju. To kraj, gdzie zmiana to szansa na lepsze jutro, gdzie nikt nie jest zdany wyłącznie na siebie".

Ekspert Greenpeace zwrócił uwagę, że kiedy wypowiadane są te słowa, widać wagonik z węglem, na którego tle pojawia się napis "Sprawiedliwa transformacja". - Hasło to odnosi się do odejścia od węgla w taki sposób, żeby ludzie, którzy są zatrudnieni w branży węglowej, i których życie jest związane z przemysłem, nie byli pozostawieni sami sobie - wyjaśniał. Przyznał, że gdyby takie plany się ze strony rządu pojawiły, byłaby to dobra informacja. W rzeczywistości - jak mówił - resort energii nie robi wiele dla górników. - Zatrudnienie w tej branży maleje z roku na rok. Co więcej, nie mamy żadnych sensownych programów, które tym ludziom mogłyby pomóc - dodał.

Co to jest COP24?

Blisko dwutygodniowy szczyt COP24 odbędzie się w Katowicach w dniach 2-14 grudnia br. Jego miejscem będzie kompleks Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach i przylegającej hali Spodek wraz z okolicznym wydzielonym terenem tzw. Strefy Kultury, na którym zbudowano obiekty tymczasowe. Wcześniej - już od 26 listopada - będzie odbywać się szereg tzw. posiedzeń przedsesyjnych. Miasto spodziewa się, że w szczycie może uczestniczyć ok. 30 tys. osób.

W trakcie szczytu COP24 planowane jest przyjęcie pełnego pakietu wdrażającego Porozumienie paryskie. To pierwsza w historii międzynarodowa umowa, która zobowiązuje wszystkie państwa świata do działań na rzecz ochrony klimatu. Pakiet wdrażający umożliwi realizację Porozumienia w praktyce.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (3)
Spot MSZ na szczyt klimatyczny COP24. Ekspert Greenpeace analizuje
Zaloguj się
  • tomaselli

    0

    Przestalem was uwazac za organizacje ekologiczna od kiedy dogadaliscie sie z zarowkowymi lobbystami.Jestescie takimi samymi oszustami jak oni.Polecam wszystkim film dokumentalny "Zarowkowy przekret", zeby sami wyrobili sobie zdanie o tej ..."organizacji ".

  • krytek-7

    Oceniono 2 razy 0

    Ogacajac chalupy i wymieniajac okna,walczymy z zabojczym smogiem.
    Wysoce zmotywowane spoleczenstwo,segreguje odpady,dzielac je na palne i niepalne,ktore nastepnie utylizuje we wlasnym zakresie, przy uzyciu palenisk domowych,co wydatnie ogranicza zuzycie smiercionosnego wegla.
    A moze by tak postawic na enegie odnawialne i gazyfikacje kraju?

  • androsaq

    Oceniono 7 razy -1

    Kolejna ekspercina, od wszystkiego czyli od niczego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX