Autor materiału o polskich neonazistach: Pokazaliśmy grupę ekstremistów i staliśmy się wrogami publicznymi

Kadry z nagrodzonego reportażu 'Polscy Neonaziści' autorstwa Bertolda Kittela, Anny Sobolewskiej i Piotra Wacowskiego, wyemitowanego w programie 'Superwizjer TVN' w stacji TVN24

Kadry z nagrodzonego reportażu 'Polscy Neonaziści' autorstwa Bertolda Kittela, Anny Sobolewskiej i Piotra Wacowskiego, wyemitowanego w programie 'Superwizjer TVN' w stacji TVN24 (TVN)

- Działanie prokuratury odbieramy jako nadużycie władzy wobec nas - mówił w Analizach TOK FM Bertold Kittel. Według dziennikarza działania, wobec jednego z twórców reportażu o polskich neonazistach, to "demonstracja potęgi śledczych".

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Przypomnijmy, w piątek ABW wkroczyła do domu operatora TVN Piotra Wacowskiego, żeby wręczyć mu pismo z wezwaniem do prokuratury. W piśmie zawarte były zarzuty o propagowanie nazizmu w związku z realizacją reportażu wcieleniowego na temat polskich neonazistów. W internecie pojawiło się zdjęcie "hajlującego" Wacowskiego.

W niedziele, po fali protestów środowisk dziennikarskich, prokuratura wycofała się wezwania Wacowskiego, uznając zarzuty za przedwczesne.

- Widocznie prokuratorowi lub komuś, kto to zlecił agentom ABW taką akcję w piątek wieczorem, zależało na tym, żeby to wezwanie dotarło jak najszybciej. Termin tej awantury musiał być istotny, może chodziło to, żeby przez weekend to wszystko rozegrać – mówił w Analizach TOK FM Bertold Kittel, jeden z twórców reportażu o polskich neonazistach.

W jego opinii od początku nie było podstaw do postawienia jakichkolwiek zarzutów Wacowskiemu. - To dziwne, bo od początku śledztwa prokuratura w Gliwicach szła tropem wskazania grupy ludzi, którzy w lesie propagowali nazizm. Wskazywała, że my dziennikarze TVN byliśmy tam jedynymi osobami, które tego nie chciały robić – dziwił się Kittel.

Poniedziałkowa (26.11) "Gazeta Wyborcza" napisała, że prokurator Agnieszka Marcińczyk z Gliwic w przesłanym w lipcu do sądu akcie oskarżenia napisała wprost, że reporterzy TVN nie mieli zamiaru propagowania nazizmu i działali w ramach prowokacji dziennikarskiej. Dlaczego więc w listopadzie operator stacji dostał wezwanie na przesłuchanie w charakterze podejrzanego? - Polecenie przyszło z góry - mówiła osoba znająca kulisy sprawy.

W ocenie autora materiału działania prokuratury to "demonstracja potęgi śledczych". - Tego, że poprzez jakieś zakulisowe działania można doprowadzić do tego, że osoba niewinna będzie podejrzana – podkreślał dziennikarz TVN.

Tuż po emisji materiału reporterom TVN dziękował sam premier Mateusz Morawiecki. - Bardzo chciałem podziękować dziennikarzom za to, że tropią tego typu rzeczy, ponieważ te dwa totalitaryzmy - niemiecki nazizm i komunizm - to były największe tragedie dwudziestego wieku, jedne z największych tragedii w ogóle w dziejach ludzkości - podkreślił premier.

Kittel mówił, że często dziennikarstwo śledcze jest na rękę władzy. - Nasze materiały są podstawą wszczynania śledztw. Teraz zrobiliśmy materiał o ekstremistach, niebezpiecznych dla społeczeństwa i okazuje się, że to najbardziej problematyczny reportaż. Oskarża się nas, że zrobiliśmy coś strasznego. Zdradziliśmy Polskę, bo nasz materiał stawia kraj w złym świetle. Nagle jesteśmy na celowniku, staliśmy się wrogami publicznymi. Nie rozumiem tego – dziwił się dziennikarz.

- Działanie prokuratury odbieramy jako nadużycie władzy wobec nas i to w sposób jaskrawy. Jak formalnie to przebiegło, czy zostały naruszone przepisy, to jest dopiero przedmiotem naszych analiz – mówił Kittel, odnosząc się w ten sposób do pytania, czy dziennikarze TVN będą jakieś roszczenia prawne.

Pieniądze za materiał?

Na początku listopada portal wPolityce.pl podał informację, że jeden z podejrzanych w sprawie organizacji faszystowskiej imprezy miał otrzymać pieniądze za jej zorganizowanie. Warunkiem było, by wzięła w nim udział kobieta, która okazała się dziennikarką TVN i współautorką programu na ten temat.

TVN zdementował te informacje na Twitterze, zaznaczając, że "powielanie tych rewelacji jest skandalicznym nadużyciem". Do tweeta dołączono treść oświadczenia redakcji "Superwizjera" TVN, w którym kategorycznie zaprzeczono, "aby jakikolwiek członek ekipy TVN biorącej udział w realizacji reportażu "Polscy neonaziści" przekazał jakiekolwiek pieniądze Mateuszowi S. ps. Sitas lub komukolwiek, kto brał udział w organizacji urodzin Adolfa Hitlera w lesie w okolicy Wodzisławia Śląskiego".

"Urodziny Hitlera" w lesie

W styczniu dziennikarze "Superwizjera" TVN ujawnili wyniki dziennikarskiego śledztwa dotyczącego działalności niektórych polskich środowisk nacjonalistycznych. Na nagraniach, które zostały zarejestrowane ukrytą kamerą, pokazano m.in. zorganizowane w maju 2017 r. w lesie nieopodal Wodzisławia Śląskiego "obchody" 128. urodzin Adolfa Hitlera.

Materiał pokazywał m.in. rozwieszone na drzewach czerwone flagi ze swastykami i "ołtarzyk" ku czci Hitlera z jego czarno-białą podobizną oraz wielką drewnianą swastyką nasączoną podpałką do grilla, która po zmroku została podpalona. Widać było też uczestników spotkania przebranych w mundury Wehrmachtu, wznoszenie toastów "za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę" i częstowanie tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy.

Po publikacji materiału prokurator generalny Zbigniew Ziobro polecił prokuratorowi regionalnemu w Katowicach wszczęcie śledztwa tej sprawie. Wszczęła je Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

Bertold Kittel, Anna Sobolewska i Piotr Wacowski, autorzy reportażu "Polscy neonaziści", otrzymali Nagrodę Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego. - Po tym materiale zaatakowało nas wielu przedstawicieli władzy - mówił Kittel podczas gali wręczenia nagród.

Zobacz także
  • Jimmie Akesson, lider Szwedzkich Demokratów Neonaziści na listach wyborczych do parlamentu. Szef Szwedzkich Demokratów: Nie można wykluczać ludzi z polityki
  • Byliśmy "w sennym niemieckim miasteczku", gdzie neonaziści świętowali urodziny Hitlera
  • Akcja ABW przed koncertem neonazistów w Dzierżoniowie Dolnośląscy neonaziści usłyszeli zarzuty prokuratury. Nie przyznają się do winy
Komentarze (56)
Polscy neonaziści. Kittel o prokuraturze i ABW
Zaloguj się
  • Te Pe

    Oceniono 10 razy 8

    Swastyka z wafelków wymiata.

  • indan

    Oceniono 19 razy 7

    Dziękuję, Szanowni autorzy i autorki reportażu. Bezczelne i bezpodstawne wezwania PiS-policji i PiS-prokuratury można spuścić w muszli klozetowej, okazując w ten sposób stosunek do "podłej zmiany". Takie szmatławe pisemka przysyłało dawne UB, pan Ziobro ma dobre wzorce.

  • g.lesio

    Oceniono 13 razy 5

    Wezwanie do prokuratury i ewentualny proces miał przygotować teren pod przejęcie TVN ale plan nie wypalił bo ambasador USA zdecydowanie powiedziała, że amerykanie nie wybaczą zamachu na wolne media w Polsce.
    Jakie to szczęście, że właścicielem części mediów są zachodnie koncerny, które nie dadzą się tak łatwo zdominować
    PiS-owi a przecież"polonizacja" mediów czyli po prostu przejęcie przez partię rządzącą wszystkich komunikatorów to było zawsze marzenie prezesa.
    Oczywiście w dobie internetu odcięcie społeczeństwa od prawdy nie jest możliwe - nawet w Chinach mają z tym problem.

  • kater-11

    Oceniono 10 razy 4

    Należy nagrywać i upubliczniać wszystkie nieprawidłowości, rządu, ABW, CBŚ i innych służb. Nagrywać polityków i śledzić ich przekręty . Upubliczniać nieprawidłowości , bo to jedyny sposób na skorumpowanych, głupich i chciwych polityków , kapłanów i pracowników służb.

  • endrju1521

    Oceniono 13 razy 3

    Naruszyliście monopol pisu,

    na reportaże o młodzieży patriotycznej !

  • moja_jest_racja

    Oceniono 10 razy 2

    Wyjaśniam: pośród hajlujących w lesie był/byli "synowiekogośważnegozkręguwładzy" i trzeba sprawę załatwić tak, aby ktoś spektakularnie za to odpowiedział (TVN) i zakończyć dochodzenie zanim miłośnicy rzymskiego pozdrowienia zostaną poznani z nazwiska.

  • zen3x

    Oceniono 3 razy 1

    Jak teraz mam zaufać telewizji TVN, że przekazywane przez nich informacje są prawdziwe, nie są zmanipulowane czy w inny sposób stworzone na potrzeby chwili? Nawet jeśli faktycznie nie zapłacili za wafelki 20 tys zł. To ich pracownik okazał się kompletnym bałwanem, który zdegradował tą sprawę do poziomu farsy.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 9 razy 1

    I jeszcze jeden cytat dziennikarz TVN musial hajlowac dla dobra spolecznego wiec ja sie pytam jakie to ku.. jego m dobro spoleczne realizowal ten kolejny obesr.. postpeerelowskiego systemu, no jakie? W 2015 stal sie cud i prawie 40% spoleczenstwu cos przestalo sie zgadzac pomiedzy prawda czasu i prawda ekranu, stal sie cud i zaryzykowali glosy na antysytemowa partie, ktora od samego poczatku transformacji negowala katastrofalny model rozwojowy panstwa, sprzeciwiala sie zdradzie idealow sieprpnia dezintegracji spoleczenstwa pozbawiania Polakow tozsamosci wdeptywania w zieme polskiej tradycji i wmawiania, iz europejskosc kloci sie z polskoscia. Pytam sie komu i dlaczego przeszkadza, to ze Polacy sprobowali czegos innego, sprobowali bo natura demokracji im to umozliwia i jest ich niezbywalne prawo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy