Konflikt na Morzu Azowskim i atak w Syrii. Parafianowicz: Te dwie wojny są sprzężone. To nie są dwa osobne konflikty

Zdaniem Zbigniewa Parafianowicza z "Dziennika Gazeta Prawna" wydarzenia na Morzu Azowskim należy połączyć z nalotami Rosji w Syrii. - To nie są dwa osobne konflikty - tłumaczył w TOK FM dziennikarz.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Od środy (28 listopada) w dziesięciu ukraińskich obwodach zacznie obowiązywać stan wojenny. To pokłosie niedzielnych wydarzeń w Cieśninie Kerczeńskiej łączącej Morze Czarne z Morzem Azowskim. To tam Rosjanie zajęli trzy ukraińskie okręty i zatrzymali 23 marynarzy.

- To jest coś więcej niż incydent. Mamy do czynienia z ostrzelaniem, z użyciem siły, z zajęciem okrętów. Wiadomo było, że Rosjanie rzeczywiście próbują przejąć dostęp do niego, uczynić je wewnętrznym jeziorem rosyjskim. Ale nie było takiej sytuacji, że jeden okręt taranował drugi, zostali zatrzymani ludzie, są ranni - mówiła w TOK FM Agnieszka Burzyńska, dziennikarka Onet.pl i "Faktu".

Podkreśliła, że Władimir Putin testuje, co będzie dalej. - Czeka na jakąś reakcję społeczności międzynarodowej. Zgadzam się z tym, że on czeka na to, czy Europa zajęta sobą zareaguje jakoś mocniej. Na razie mocną odpowiedź mieliśmy od NATO - stwierdziła gościni Jana Wróbla. 

Nie chodzi tylko o Ukrainę?

Z kolei Zbigniew Parafianowicz z "Dziennika Gazeta Prawna" zwrócił uwagę, że to, co robią Rosjanie, to tzw. konflikt niskiej intensywności. - Pewna gra na wymuszenie reakcji ze strony przeciwników i partnerów - tłumaczył. 

Wyjaśniał, że to, co dzieje się w Syrii jest powiązane z tym, co dzieje się na Morzu Azowskim.

 - W sobotę mieliśmy (w Syrii - red.) atak z użyciem broni chemicznej, pocisków z chlorem, czyli takich, które są na granicy definicji broni masowego rażenia. Nie łapią się jeszcze na to, ale są bardzo spektakularne. Było ponad 100 rannych, siedem ofiar śmiertelnych - mówił, nawiązując do sobotniego ataku rebeliantów na Aleppo, po którym Rosja przeprowadziła naloty na zajmowane przez nich tereny.

Zdaniem dziennikarza obydwa wydarzenia miały czemuś służyć. Wydarzenia w Syrii miały być argumentem dla Zachodu: "Zobaczcie, to my decydujemy o tym, co się tutaj dzieje".

- To nasze lotnictwo i nasze oddziały mogą spowodować, że za chwilę zaczniemy operację wokół Idlibu, czyli ostatniego bastionu sił, które sprzeciwiają się Baszarowi Asadowi - tłumaczył. 

- Także my załatwimy nasz interes na Morzu Azowskim, bo to jest nasz wewnętrzny obszar teraz, a wy stonujcie reakcje, bo teraz mamy te dwie wojny sprzężone ze sobą - dodał. 

Destabilizacja Europy albo destabilizacja Ukrainy?

Prowadzący program Jan Wróbel stwierdził, że jeśli Zbigniew Parafianowicz ma rację, wówczas oferta Rosji jest prosta: "Albo destabilizujemy Ukrainę, jak chcemy albo zdestabilizujemy troszkę Europę". 

- Trochę tak jest. Te wojny są sprzężone ze sobą. To nie są dwa osobne konflikty - podkreślił dziennikarz "DGP". 

Martyna Bunda z tygodnika "Polityka" zgodziła się, że Rosja może prowadzić tego typu grę. 

- Pytanie, co z tym zrobi Europa. Jak będzie z sankcjami - mówiła, przypominając, że do tej pory różnie to wyglądało: - Już niejednokrotnie państwa umawiały się na sankcje np. wobec Białorusi, a potem okazywało się, że duże koncerny jednak uprawiają swoją politykę i różne produkty, których miało tam nie być i tak można było kupić.  

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (11)
Konflikt Rosja-Ukraina. Wydarzenia na Morzu Azowskim
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 4 razy 2

    Jak wobec tych konfliktów, wyglądają nasze reparacje ?

    A może by tak unieważnić Traktat Jałtański ?

  • felicjan.dulski

    0

    Pan Radziwonowicz jako pierwszy stawia tezę, że zajście miało miejsce na wodach międzynarodowych. I tego się trzymajmy.
    W dzisiejszych czasach łatwo to sprawdzić.
    Dziwię się tylko, że dotąd nie ma upublicznionych zdjęć satelitarnych z koordynatami?
    Rosja twierdzi swoje...
    Może zamiast spierać się z nią jak dziecko, przedstawić dowód.
    Ale nie tego typu jak te z komisji Macierewicza.

  • jg_gw

    Oceniono 2 razy 0

    No właśnie, ciekawe jak wygląda ta ruska polityka. Red. Parafianowicz widzi związek z Syrią. Jednak dla Rosji może więcej ważna jest Ukraina i Europa, a w Europie Kraj Priwislanski, czyli nasz ulubiony Kaczystan, bardzo obiecująco rozwijająca się polityka przecież. A w Kraj Priwislanskim mamy aferę KNF, bardzo kłopotliwą i może groźną dla dalszego rozwoju ruskiej polityki. Głupi incydent, na morzu Azowskim skutecznie zajął wszystkich czym innym. Może więc on też ma jakiś związek z sytuacją w Kaczystanie?

  • villk

    Oceniono 1 raz -1

    może przypomnę....

    "...Rosja toczy swą obecną Wielką Grę. Grę o restytucję imperium i pierwsze miejsce wśród mocarstw. Tak Pierwsze Miejsce ,.. bo drugiego w tej kategorii nie ma...."

    villk308488492.wordpress.com/2018/06/10/wielka-gra-rosji/

  • Dodger Merciless

    Oceniono 5 razy -1

    Zerwać umowę na dostawę gazu NORD STREEM II,nie jechać na zawody sportowe,nie brać udziału w spotkaniach towarzyskich z Putinem.Embargo handlowe.To mają zrobić przywódcy z Europy.

  • villk

    Oceniono 2 razy -2

    ech ,..pisze o tym od lat.. dziennikarze dopiero teraz to widzą?
    Rosja destabilizuje Ukrainę , destabilizuje ruchami prawicowymi Europe i Amerykę, trwa walka o miękkie podbrzusze Rosji na bliskim wschodzie to konflikt straszy niż Pierwsza Wojna Światowa, pisalem o tym ostatnio chyba tu :
    villk308488492.wordpress.com/2018/07/10/rosyjska-narracja/
    to porażające jak nasi i nie tylko nasi politycy tego nie widza albo udaja ze nie widza...
    Oddanie Rosji Ukrainy to to samo co oddanie hitlerowi czech w Monachium to krok w strone upadku Europy

    jednsc Europejska możan wymysic tylko w jeden sposób poprzez wspolny brak sówrowców.
    Rosaj boi sie jednolitego rynku europejskiego na swoje surowce dlatego robi wszytko żeby dywersywikowac i wojny i dostawy surowców energetycznych to stąd jest i Krym 2014 i nord strem pod Bałtykiem ,
    To ztej rosyjskiej polityki destabilizacji wspólnoty europejskiej sa pieniadze na skrają prawice europejsa i amerykańską.. to stad jest rosyjskie poparcie dla takich ruchów w Polsce jak wszelkie ruchy rydzykowe w Kościele w Polsce czy poparcei dla parti typu bolszewickiego w strukturach Euroejskich.
    jak juz pisałem Aleppo moze znów byc w Warszawie i nie rozumiem jak nasi polityczni "geniusze " mogą tego nie widzieć.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 4 razy -2

    I ladowaniem probnika na marsie oraz zblizajacym sie do ziemii meterorem. Coz patafianowicz

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX