Hitler nagradzał kobiety za wielodzietność Krzyżem Matki. Jednak nie każda mogła go dostać [fragment książki]

Hitler ze swoimi siostrzenicami Geli Raubal (z lewej) i Friedi Raubal (z prawej) (fot. commons.wikimedia.org / domena publiczna)

Hitler ze swoimi siostrzenicami Geli Raubal (z lewej) i Friedi Raubal (z prawej) (fot. commons.wikimedia.org / domena publiczna) (Hitler ze swoimi siostrzenicami Geli Raubal (z lewej) i Friedi Raubal (z prawej) (fot. commons.wikimedia.org / domena publiczna))

Mutterkreuz, czyli Krzyż Matki, był nagrodą, którą Adolf Hitler przyznawał kobietom za urodzenie wielu dzieci. Jednak to odznaczenie mogły dostać tylko te matki, które cechowały się czystością rasową, moralną i genetyczną.

"Order ten dowodzi też upolitycznienia niemieckich macic" - pisze Roger Moorhouse w książce "Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach". Poniżej publikujemy fragment pozycji wydanej przez Znak.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

W  III Rzeszy wszystko było zmilitaryzowane. Nastoletni chłopcy przechodzili w Hitlerjugend szkolenie przygotowujące do służby wojskowej, a robotnicy ze Służby Pracy Rzeszy defilowali z łopatami na ramieniu zamiast karabinów. Nawet macierzyństwo stało się polem walki.

Nagrody za urodzenie licznego potomstwa nie były niczym nowym. We Francji już w 1920 roku ustanowiono Medal Honoru Rodziny Francuskiej. Jego niemiecki odpowiednik, Ehrenkreuz der Deutschen Mutter (Krzyż Honorowy Niemieckiej Matki),
miał znacznie bardziej polityczne znaczenie. Utworzono go w 1938 roku, a potocznie
nazywano Mutterkreuz, czyli Krzyżem Matki.

Kryteria Hitlera

Przypominał wydłużony Krzyż Żelazny, a pokryty był niebieską emalią z białą obwódką. Pomiędzy jego ramionami znajdowały się złote promienie, a na środku okrągła tarcza z czarną swastyką otoczoną napisem "Der Deutschen Mutter", czyli "Niemieckiej matce". Na rewersie grawerowano datę ustanowienia odznaczenia – 16 grudnia 1938 roku – oraz podpis Hitlera.

Z pozoru kryteria, według których przyznawano to wyróżnienie, były proste i związane z liczebnością potomstwa. Matkom czwórki dzieci przysługiwał krzyż brązowy, matkom szóstki – srebrny, a matkom ósemki – złoty. Istniały też jednak inne wymogi, odzwierciedlające nazistowskie uprzedzenia rasowe i społeczne.

Żydówki i Romki nie mogły otrzymać orderu, a kandydatki do odznaczenia i ich mężowie musieli być wolni od chorób genetycznych i posiadać aryjskie pochodzenie. Ponadto za "godnych" uhonorowania uznawano tylko tych rodziców, którzy cechowali się wiernością, praworządnością i moralnością oraz nie uchylali się od pracy. W konsekwencji kobiety ubiegające się o wyróżnienie bywały drobiazgowo sprawdzane, a 5% wniosków odrzucano.

Przywileje dla wielodzietnych kobiet

Mutterkreuz wręczono po raz pierwszy 21 maja 1939 roku, a odznaczona została
Louise Weidenfeller z Monachium, która wychowała ośmioro dzieci, więc otrzymała
krzyż najwyższej, złotej klasy. Szacuje się, że w kolejnych latach order ten przyznano
ponad czterem milionom matek. Uroczystości nadania z udziałem lokalnych przywódców partyjnych odbywały się zazwyczaj w Dniu Kobiet.

Członkowie Hitlerjugend zobowiązani byli do salutowania odznaczonym, a ponadto mogły one liczyć na preferencyjne traktowanie przez nazistowskich urzędników i cieszyły się takimi samymi przywilejami jak ranni na wojnie. Być może z tego właśnie powodu niektórzy kpiąco nazywali Mutterkreuz "Orderem Królika" (Kaninchenorden).

W pełnych brutalności realiach nazistowskiego panowania Krzyż Matki może się wydawać tematem raczej banalnym, mało znaczącym dopiskiem do znacznie ważniejszej historii. A jednak odznaczenie to wiele mówi o rzeczywistości hitlerowskich
Niemiec. Nie tylko jest świadectwem daleko idącej militaryzacji społeczeństwa, ale
też pokazuje, że III Rzesza uważała, iż bierze udział w "wojnie demograficznej", tak
samo jak później uczestniczyła w tradycyjnym konflikcie.

Mutterkreuz – podobnie jak zamiłowanie do eugeniki i sterylizowanie osób uznanych za rasowo niepożądane – przekonuje nas, jak wielką wagę przywiązywali naziści do kondycji biologicznej narodu. Order ten dowodzi też upolitycznienia niemieckich macic.

Kraśko ostro o patriotach wielbiących Hitlera

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Roger Moorhouse 'Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach' - okładka książkiRoger Moorhouse 'Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach' - okładka książki mat. wyd.

Czy wiedziałaś/-eś wcześniej o tym, że Hitler ustanowił odznaczenie dla kobiet za wielodzietność?
Zobacz także
Komentarze (30)
III Rzesza. Hitler nagradzał za wielodzietność Krzyżem Matki, ale nie każda wielodzietna kobieta mogła go dostać
Zaloguj się
  • oczy_argusa

    Oceniono 10 razy 2

    i to jest najlepszy dowód na to, że Polska staje sie krajem faszystowskim.
    poza tym jak wiadomo z wypowiedzi doktory habilitowanej Moniki Płatek, najwięcej dzieci rodzi się w związkach jednopłciowych...

  • Avicena

    Oceniono 1 raz 1

    Chyba byłoby lepiej, gdyby stosowano podobne zasady przy 500+ nie promując patologi.

  • justsaying

    Oceniono 5 razy 1

    Czy my zyjemy w 2019 roku czy w latach 30-tych? Co chwila jakis odnosnik do Hitlera. Gazeta ma nadmiar historykow. To jest jakies mentalne zacofanie. Co chwila jak nie o ksiazce to od politykow slyszy. Hitler - Goebbels i tak na zmiane. Czy wy w tej Gazecie same zacofane ciule?

  • sylwadomowa

    Oceniono 3 razy 1

    Tytuł tego artykułu na stronie głównej gazety (skrócony):
    "Hitler nagradzał kobiety za wielodzietność. Nie każda mogła go dostać".
    Wynika z tego, że Hitler nagradzał kobiety za wielodzietność SOBĄ! :) Skoro jedynym rzeczownikiem w rodzaju męskim jest "Hitler", to jedyny zaimek rodzaju męskiego "go" odnosi się do Hitlera.
    A to ciekawe tezy przedstawia "Gazeta" w tytule artykułu! Że niby Hitler w nagrodę dawał siebie wyjątkowo płodnym kobietom! :) Dobre, dobre, nowy, pikantny wątek w dziejach III Rzeszy!

  • feelek

    Oceniono 7 razy 1

    tytuł artykułu:
    "Hitler nagradzał kobiety za wielodzietność. Jednak nie każda mogła go dostać"
    kogo?
    Hitlera??
    Czy wy czytacie, co emitujecie???

  • Orry Main

    Oceniono 6 razy 0

    Z samego tytułu wynika że nie każda matka mogła dostać Hitlera. W końcu kto był dał radę tylu kobietom

  • maaac

    Oceniono 8 razy 0

    Milicjanci zatrzymują faceta za pisanie na murze, że "rząd jest do dupy". Wypisują mandat, a facet się broni. Ale panowie władza! Ja miałem na myśli, że amerykański rząd jest do dupy. Dobra, dobra - odpowiadają milicjanci. Już my wiemy, który rząd jest do dupy.

    Jak widać PiSowcy też wiedzą który rząd.......... :P

  • jozbieszczad

    Oceniono 4 razy 0

    Dno .

  • rastablaster

    Oceniono 16 razy 0

    Hitler się przejadł - może napiszecie coś o okupowanej Palestynie, gdzie okupant stosuje jak najbardziej hitlerowskie metody?

    Dacie radę? Czy może swoboda dziennikarska was uwiera?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy