Jaki wpływ na klimat ma produkcja mięsa? Ekspert: Emituje więcej gazów cieplarnianych niż transport

Stado krów do kilku miesięcy terroryzuje Lądek-Zdrój. Wyjadły kapustę, wyłamały bramę

Stado krów do kilku miesięcy terroryzuje Lądek-Zdrój. Wyjadły kapustę, wyłamały bramę (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja G)

Kamil Wyszkowski, dyrektor inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ - Global Compact w Polsce, tłumaczył w TOK FM, w jaki sposób spożywanie wołowego mięsa wpływa na ocieplenie klimatu.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej!
Sprawdź szczegóły >>>

Gość TOK FM podkreślał, że jedzenie czerwonego mięsa raz-dwa razy w tygodniu, to nic złego. Ale jeżeli ktoś je wołowinę codziennie, to jest to zły pomysł, co potwierdzają badania Światowej Organizacji Zdrowia.

Produkcja mięsa gorsza niż transport?

Kamil Wyszkowski tłumaczył, że do przemysłowej produkcji mięsa potrzebne są pastwiska, pasza - głównie soja - oraz ogromne ilości wody. 

- Jeżeli połączy się te trzy elementy i doda, że zaledwie 3 procent tego, co krowa zjada, przekształca się w mięso, to widać, jaka jest ogromna skala tej dysproporcji pomiędzy wysiłkiem związanym z wyprodukowaniem paszy, a efektem końcowym, czyli koletem na talerzu - podkreślił.

Wyszkowski wyjaśniał, że 14.5 proc. emisji gazów cieplarnianych to efekt produkcji mięsa na skalę przemysłową. - To więcej niż cały sektor transportu - podkreślił.

- Jeżeli mamy rozmawiać o poważnych czynnikach, które powodują wzrost temperatury na Ziemi, to produkcja żywności, a w szczególności produkcja roślin paszowych pod produkcję mięsa czerwonego na skalę przemysłową, ma ogromny udział w zmianach klimatycznych - tłumaczył. 

Zaznaczył, że gdyby wszyscy przeszli na europejski lub amerykański styl życia, charakteryzujący się dużą ilością spożywanego mięsa, wówczas "mielibyśmy do 2050 roku 80 proc. wzrost emisji gazów cieplarnianych i po prostu byśmy się ugotowali". 

Nie każdy musi być wegetarianinem

Kamil Wyszkowski podkreślał, że nie chodzi o to, by wszyscy zrezygnowali z jedzenia mięsa. Ważne, że jeśli ktoś decyduje się na jego jedzenie, to kupował je od lokalnego producenta. 

Taka decyzja ma bardzo duże znaczenie dla naszego klimatu. - Niech mięso nie wędruje do nas z Argentyny, zostawiając potężny ślad węglowy. Chodzi o łańcuchy logistyczne - podkreślił. 

Ślad węglowy to całkowita suma emisji gazów cieplarnianych wytworzonych podczas wszystkich procesów prowadzących do powstania mięsa oraz jego transportu do kraju docelowego.

Ekspert tłumaczył również, że postępująca konsumpcja mięsa czerwonego doprowadzi do wylesienia ogromnych połaci globu. Najbardziej zagrożona jest Amazonia oraz inne regiony tropikalne, ponieważ to w tym klimacie soja rośnie najlepiej.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Czy temat mięsa jest poruszany na szczycie klimatyczny?
  • Dlaczego jedzenie awokado staje pod znakiem zapytania?
  • Czy Polska może przestać produkować piwo ze względu na zmianę klimatu?

Ile kosztuje nas zanieczyszczone powietrze w Warszawie?

Zobacz także
  • Maska antysmogowa (zdjęcie ilustracyjne) Smog zabija 50 tysięcy Polaków rocznie. "Nagle wymiera całe miasteczko"
  • Szczyt klimatyczny COP 24 Andrzej Duda twierdzi, że węgla starczy nam na 200 lat. Naukowiec: "Tak naprawdę na 35-40"
  • Katastrofalne skutki zmian klimatu. "Śniegu w Europie już nie zobaczymy"
Komentarze (3)
Jedzenie mięsa a zmiany klimatu
Zaloguj się
  • tomaselli

    Oceniono 3 razy 1

    Po fasoli i grochu wiecej sie pierdzi wiec nie wypisujcie bzdur ignoranci.Niedlugo beda nam reglamentowac powietrze do oddychania wedlug dyrektywy unijnej Nr. 27354977§675

  • endrju1521

    Oceniono 4 razy 0

    Ciekaw jestem, kiedy jakiś "naukowiec"

    wypowie się o skutkach pierdzenia pod kołdrą...

  • 2bxornot2b

    Oceniono 4 razy 0

    Pierwsze miejsce w generowaniu weglowodorow i CO2 zajmuja uprawy ryzu, i co kazac przecietnemu Iguchi Kutamashi jedzenia sushi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy