Kłopoty wojewody lubelskiego. KUL wszczął w jego sprawie postępowanie dyscyplinarne

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek (Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

Postępowanie prowadzone przez rzecznika dyscyplinarnego KUL, na którym wojewoda wykłada, to efekt m.in. listu, który do rektora wysłali naukowcy. Podpisało się pod nim ponad tysiąc osób z całej Polski, które uznały, że Czarnek mógł się dopuścić deliktu dyscyplinarnego.

Chodzi m.in. o słowa odnoszące się do Marszu Równości i homoseksualizmu.  Wojewoda w swoim filmie zamieszczonym na kanale You Tube, krytykująć Marsz Równości,  apelował o zaprzestanie „promowania zboczeń, dewiacji i wynaturzeń”. To spotkało się z ostrą krytyką. Organizator Marszu Równości Bartosz Staszewski pozwał wojewodę z prywatnego aktu oskarżenia, a posłowie i radni apelowali do premiera, by Przemysława Czarnka odwołał.

List krytykujący słowa wojewody – adiunkta na Wydziale Prawa i Administracji KUL wystosowali też nauczyciele akademiccy z całej Polski – podpisało się pod nim ponad tysiąc osób, wśród nich m.in. prof. Monika Płatek i prof. Marcin Matczak. Naukowcy napisali, że wojewoda mógł popełnić delikt dyscyplinarny.

„Jest dla nas wręcz niewiarygodne, że osoba, która wykłada prawo konstytucyjne i naukowo zajmuje się klauzulą państwa prawa, jednocześnie publicznie zaprzecza powszechnie przyjętym wartościom konstytucyjnym, jakimi są poszanowanie praw mniejszości i zakaz dyskryminacji (art. 30 Konstytucji RP), wolność zgromadzeń (art. 57)” – pisali naukowcy. List wciąż można podpisywać.

Inicjatorem listu był m.in. prof. Jakub Urbanik z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś, razem z innymi sygnatariuszami pisma, jest zadowolony z  postępowania u rzecznika dyscyplinarnego. - O wynikach tego postępowania nie chcemy przesądzać. Można powiedzieć alegorycznie, że młyny boże mielą powoli i lepiej pozostawić drogi sprawiedliwości – poważnemu nad nią namysłowi - komentuje  prof. Urbanik.

- Mamy nadzieję, że to postępowanie pokaże, jakiego typu wypowiedzi nie przystoją naukowcom i naukowczyniom i jakiego typu treści nie można wyrażać w dyskursie publicznym. Zwłaszcza, jeśli mamy za sobą autorytet naszych uczelni i posługujemy się przy tym autorytetem nauki - dodaje profesor.

"Transparentność pomaga"

KUL nie był skory do udzielenia nam informacji w tej sprawie. Rzeczniczka prasowa uczelni Lidia Jaskuła początkowo nie odpowiadała na nasze pytania dotyczące tego, jaka jest decyzja rektora w sprawie wojewody. Informowano jedynie zdawkowo: „Sprawa jest w toku; władze KUL podjęły decyzję, że nie będą informować o etapach postępowania do jej zakończenia”.

Wystąpiliśmy więc o udzielenie nam informacji, czy jest postępowanie dyscyplinarne - na drodze dostępu do informacji publicznej. I właśnie otrzymaliśmy odpowiedź.

"25 października 2018 r. sprawa została skierowana do prowadzenia  przez rzecznika dyscyplinarnego celem ustalenia, czy doszło do podjęcia działań uchybiających godności i obowiązkom nauczyciela akademickiego" – przekazała nam rzeczniczka uczelni.

- Trochę szkoda, że KUL nie upublicznił tej informacji, że musimy się o tym dowiadywać za pomocą sztuczek proceduralnych, czyli na podstawie dostępu do informacji publicznej. Naprawdę, transparentność takim sprawom wyłącznie pomaga a nie przeszkadza – ocenia prof. Urbanik. 

Naukowiec tłumaczy, że w zawiadomieniu do rektora napisano m.in., że poglądy głoszone przez dr. hab. P. Czarnka przeczą prawdzie naukowej i poniżają osoby LGBT. – Takie poglądy naruszają słowa przysięgi doktorskiej, którą każdy/ każda z nas składa, rozpoczynając dorosłe życie naukowe. Naszym powołaniem naukowym jest m.in. to, by dbać o jakość języka naukowego, ale też o jakość języka debaty publicznej – dodaje prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego.

 Komentarza Przemysława Czarnka do całej sytuacji nie udało nam się uzyskać. Wysłaliśmy pytania do rzecznika wojewody - czekamy na odpowiedź.

Zobacz także
  • Nominacje do Oscarów 2019. 3 szanse "Zimnej wojny". "Każdy następny film Pawlikowskiego będzie bacznie oglądany"
  • Leki w aptece [zdjęcie ilustracyjne] Aptekarka bez uprawnień wydała zły lek. Chora na raka dostała dziesięciokrotnie mocniejszą morfinę
  • Zbiórka prowadzona na Facebooku przez Patrycję Krzemińską Ostatnia puszka prezydenta Adamowicza wypełniona po brzegi. Zebrano ponad 9,5 mln zł!
Komentarze (4)
Kłopoty wojewody lubelskiego. Trwa sprawdzanie, czy uchybił godności nauczyciela akademickiego
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 2 razy 2

    Ale że od razu kłopoty? KUL już pewnie otrzymał instrukcję, jak odnieść się do tematu, by nie utracić sowitych dotacji. Obstawiam, że nikt nie odważy się na więcej niż ewentualne upomnienie. Zwłaszcza że sąd nie dopatrzył się winy.....

  • martianenvoy

    Oceniono 1 raz 1

    Ależ dlaczego, przecież on tylko dał świadectwo pislamu. Prokuratura stanie za nim murem.

  • eski57

    0

    - "Uczony" Wojewoda chyba nie z braku świadomości , że homo jest inną , ale naturalną orientacją seksualną , a z prostackiego wyrachowania dającego poklask klerykałów !!

  • drdr2

    0

    KUL to taka prowincjonalna szkółka, żaden zaszczyt tam pracować lub studiować

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy