Prof. Malinowski ostrzega przed zmianą klimatu. "Nie ma osoby, która przeżyje globalną katastrofę"

Fizyk atmosfery, prof. Szymon Malinowski, powiedział w Poranku Radia TOK FM, że jeśli nie zaczniemy ograniczać emisji dwutlenku węgla do atmosfery, w pewnym momencie "osiągniemy punkt, od którego nie będzie odwrotu".

Prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego, mówił w Poranku Radia TOK FM, że zmiany klimatu, które obserwujemy, mogą doprowadzić do zagłady ludzkości. 

- Mamy tego przykłady z historii naturalnej klimatu. Zmiany trwają miliony albo dziesiątki tysięcy lat, a teraz obserwujemy zmiany, które zachodzą w ciągu kilkudziesięciu lat i przyspieszają. Są dowody na to, że wielkie wymierania z historii były związane z szybkimi zmianami klimatu. Działo się to tak szybko, że środowisko nie było w stanie się dostosować - wyjaśniał profesor.  

Fizyk zaznaczył, że jeśli nie podejmiemy odpowiednich działań w zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla, to "w pewnym momencie będziemy w punkcie, od którego nie będzie odwrotu, ponieważ uruchomią się procesy naturalne".

- One już się uruchamiają w niewielkim stopniu, a uruchomią się na wielką skalę i dokończą robotę za nas. Uwolnią ogromne ilości gazów cieplarnianych do atmosfery - podkreślił oraz tłumaczył, że chodzi np. o topnienie tzw. wiecznej zmarzliny, w która znajduje się ogromna ilości materii organicznej. Problem polega na tym, że po rozmarznięciu gwałtownie rozkłada się ona na metan i CO2.

Co powinniśmy zrobić?

Gość Piotra Kraśki podkreślił, że powinniśmy zrobić co się da, by przestać emitować gazy cieplarniane i zacząć myśleć o nich jak o prawdziwym zagrożeniu dla nas wszystkich. - Nie ma osoby, która przeżyje katastrofę globalną - zaznaczył. 

Dodał, że Polska coraz bardziej zostaje w tyle i staje się kompletnym zaściankiem, który "nie rozumie co się dzieje i co jest ważne". - Wpędzamy się też w pułapkę gospodarczą, ponieważ ludzie przestaną używać węgla, a my zostaniemy ostatni. Cała nasza infrastruktura, całe nasze życie nie będzie przystosowane do tego, co dzieje się na świecie. Będziemy jak ludzie z epoki kamienia łupanego - podsumował.

To może "przestaniemy oddychać"?

Prof. Malinowski odniósł się również do słów ministra środowiska, Henryka Kowalczyka (PiS). Szef resortu na stwierdzenie, iż trzej najwięksi producenci mięsa emitują więcej gazów cieplarnianych niż Francja, zakpił, że zwierzęta oddychając również je wytwarzają, człowiek także, więc może powinniśmy przestać oddychać. 

- Politycy walczą o to, żeby nauka przekładała się na gospodarkę. Chciałbym najpierw dotrzeć z nauką do polityków. Minister Kowalczyk nie rozumie, że dwutlenek węgla, który wydychamy, to ten sam, który zaabsorbowały rośliny, które zjadamy - podkreślił oraz tłumaczył, że inaczej jest z CO2 emitowanym do atmosfery ze spalania paliw kopalnych. - To jest węgiel, który był w skałach osadowych zgromadzonych przed milionami lat, wycofany z cyklu atmosfera-biosfera. Powodujemy zjawisko, którego nigdy nie było na naszej planecie - mówił, wyjaśniając, że przenosimy węgiel z jednego rezerwuaru do drugiego.

Dodał, również, że dwutlenek węgla, który dostaje się do atmosfery w wyniku wybuchów wulkanów, to ułamek tego, co produkujemy spalając paliwa kopalne. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • po co Krzyżacy przyjechali do Polski?
  • co to jest albedo Ziemi?
Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (102)
Klimat. Prof. Szymon Malinowski - zmiana klimatu. Wywiad TOK FM
Zaloguj się
  • white_lake

    Oceniono 24 razy 16

    przede wszystkim trzeba sadzić drzewa i nie gadać, wszędzie, gdzie się da
    SADZIC, A NIE WYCINAC!!!

  • maxym9

    Oceniono 21 razy 13

    Czytałem wywiad w wyborczej sprzed tygodni. Wizja rysowana przez Profesora jest czarna i mam nadzieję, że się tochę myli. Ale kompetencji i wiedzy nie kwestionuję

  • kiks11

    Oceniono 22 razy 8

    Panie Profesorze, litości, jak mozna zapominać o prezesie z Żoliborza, on wszystko i wszystkich przeżyje, każe napisać nocy ustawę, że nic się nie stało i wszyscy członkowie pislamu i radyja bedą żyli długo i szczęśliwie i po sprawie. Oj małej wiary Pan jest.

  • mona_3

    Oceniono 6 razy 4

    Kilka lat temu widziałam niezwykły dokument o zmianie klimatu na pewnym podgórzu Mongolii. Wypasanie wielkiej ilości stad kóz, którego wcześniej nie było, doprowadziło do całkowitego wyginięcia całej ubogiej szaty roślinnej na określonym podgórskim terenie. Po stosunkowo krótkim czasie zupełnie zmienił się tam klimat - nastały niezwykle ciężkie, bezśnieżne zimy i zupełnie przestały padać deszcze. Obecnie jest to jałowy teren, nienadajacy się do niczego.

  • jr968

    Oceniono 5 razy 3

    Cóż z tego. My, Polacy, w znakomitej większości zupełnie nie przejmujemy się tym, co będzie za 30, czy tym bardziej 50 lat i mamy całkowicie w nosie to, w jakim świecie żyły będą (i czy w ogóle), nasze dzieci i wnuki. Prym w tym wszystkim wiedzie i przykład pokazuje nasz rząd, nie tylko prezentując obojętność wobec przyszłych problemów z klimatem,ale choćby także obniżając wiek emerytalny, co niechybnie sprowadzi biedę na Polaków żyjących w naszym kraju za 20, czy 30 lat. No co ich to obchodzi. Dziś jest ich eldorado, trzeba zrobić tak, ba "nam się należało" jak najwięcej i żeby starczyło na teraz i na ten przyszły czas biedy. A dzieci nasze, wnuki? Przecież one dziś nie głosują.

  • student_zebrak

    Oceniono 9 razy 3

    77 krajow niedorozwinietych, w tym Chiny, Indie, Iran, kraje arabskie uwazaja, ze one powinny byc z obecnych pseudo-regulacji wylaczone. Placic maja tylko kraje rozwiniete. O tym, ze produkuja znaczne ilosci CO2 dyskretnie nie wspominaja. Zatem cala ta hucpa idzie sie ......
    Albo wszyscy, albo nikt. I to przy zaloeniu, ze to ludzkosc ma wplyw na klimat.
    Osobiscie bardziej mnie martwia prognozy wzrostu ludnosci w Afryce. Z obecnycnego 1.2 miliarda, maja podwoic do 2050 i wzrosnac czterokrotnie do 2100. Znana z uczciwosci Nigeria z obecnych 190 ma urosnac do ponad 900 mln w 2100.
    Panu profesorowi sugeruja otworzenie kiosku z darmowymi kondomami w Lagos.

  • androsak

    Oceniono 2 razy 2

    zgazowanie pokładów węgla, szczególnie tych głębokich, likwidacja farm zwierząt futerkowych, odzyskiwanie więcej energii z wiatru, słońca, wody. na wszystkie kominy i wyloty spalin stosowne filtr i rygorystyczne kontrole ich działania, ograniczyć ruch kołowy pojazdów z silnikami spalinowymi w centrach miast. proste, oczywiste !

  • euro67

    Oceniono 4 razy 2

    Szanowy Panie "elspercie", globalna katastofa to bedzie dopiero wtedy gdy natychmiastowe ochlodzenie klimatu po wybuchu jednego z 12 superwulkanow ktore sie ozywily, bo to bedzie zima kilka lat, kwasne deszcze, glod i smiec w kika miesiacy.

  • ks-t

    Oceniono 1 raz 1

    Nawet jeśli nie wierzycie we wpływ człowieka w bilans CO2, toprzeciez spalanie to nie tylko CO2. To także, a przede wszystkim pyły. To pyły nas zabijają a nie dwutlenek węgla (na razie). Parę wodną ze spalin łątwo wykroplić. Robi to każdy śrdniorozgarnięty piecyk gazowy, A firmy wręcz biją się o tę destylowaną wodę do zasilania kotłów. Nasza przyszłośc to bezemisyjna energia (woda, wiatr, słońce) wspomagana niskoemisyjną (pompy ciepła, gaz)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX