Paweł Rabiej: Sądzę, że podwyżka cen prądu może wrócić. By opozycja musiała zjeść tę żabę

- Odwoływanie podwyżki oznacza, że PiS ma nóż na gardle. Za wszelką cenę chce utrzymać władzę i szuka wszelkich sposobów, by nie robić kroków wzbudzających niepokój społeczny - ocenił w TOK FM Paweł Rabiej.

- Nie jestem przekonany, że podwyżek nie będzie - mówił wiceprezydent Warszawy w Poranku Radia TOK FM.

Podczas sejmowego wystąpienia, w sprawie udzielenia rządowi wotum zaufania, Mateusz Morawiecki zadeklarował, że podwyżek nie będzie. Wieczorem to samo powtórzył min. Krzysztof Tchórzewski. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zadeklarował, że koncerny energetyczne mają wycofać wnioski o podwyżki taryf, które złożyły już w Urzędzie Regulacji Energetyki.

- Jeśli podwyżek faktycznie nie będzie, to będzie oznaczać, że możemy lekko odetchnąć z ulgą. Bo nie będzie wzrostu cen prądu, a pośrednio innych produktów. Nie będzie więc też zagrożenia, że samorządy będą podwyższały np. ceny za bilety komunikacji miejskiej. Ja wyliczyłem, że w Warszawie podwyżka oznaczałaby 40-50 proc. wyższe opłaty za prąd w stołecznych szpitalach. Ale sądzę, że to podwyżka, która może wrócić, w najmniej oczekiwanym czasie - ocenił Paweł Rabiej (Nowoczesna) w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Jak zasugerował wiceprezydent Warszawy, zagranie z odwołaniem zmian taryf może być obliczone na to, że po ewentualnym sukcesie wyborczym opozycji, to ona będzie "musiała zjeść tę żabę". Czyli zmierzyć się z podwyżkami cen prądu.

- Trochę chodzi o to, żeby nowej władzy sprawę podrzucić - podkreślił.

Czytaj też: Premier obiecał nawet, że podwyżek cen prądu nie będzie. "To przypomina Gomułkę i Gierka">>>

Jak znaleźć pieniądze?

Dla samorządów podwyższenie opłat za prąd to bardzo poważne wyzwanie. - Na razie prowadzimy konsultacje. Byliśmy bardzo zaniepokojeni zapowiedzią wzrostu cen. Bez - co trzeba podkreślić - osłony ze strony rządu. Bo to by oznaczało, że trzeba będzie szukać albo bardzo drastycznych oszczędności np. w programach socjalnych, albo godzinę później włączać później - wyliczał Paweł Rabiej.

A przed takimi dylematami, jak podkreślił, stanęły wszystkie samorządy w  kraju.

- Odwoływanie tej podwyżki oznacza, że PiS ma nóż na gardle. Za wszelką cenę chce utrzymać władzę i szuka wszelkich sposobów, by nie robić jakichkolwiek kroków wzbudzających niepokój społeczny - ocenił.

Ku "wspaniałej zmianie"?

Mateusz Morawiecki, podczas wczorajszych wystąpień sejmowych, apelował też do opozycji o współpracę. Mówił, że rząd prawicy realizuje "dobrą zmianę", ale jeśli opozycja zdecydowałaby się na współpracę, to mielibyśmy "wspaniałej zmianę".

- Czy czuje się pan zaproszony do wspaniałej zmiany? - pytała Karolina Lewicka.

- Nie damy się na to nabrać, bo doskonale wiemy, jak wygląda realizacja obietnic premiera - odpowiedział Paweł Rabiej. Sugerując, że przemówienia Morawieckiego pokazały, iż premier być może zmienił spin doktorów, którzy doradzili mu "bardziej koncyliacyjną postawę wobec opozycji"

- Ze skutkami złej zmiany borykam się na co dzień, w samorządzie. Zmiany w edukacji, nieprzygotowanie dobrze reformy śmieciowej. To wszystko są rzeczy, które ostatecznie spadają na mieszkańców, na samorząd - stwierdził gość TOK FM.

- Ale premier Morawiecki dziękował min. Zalewskiej, za konsekwentne wprowadzanie reformy edukacji - zwróciła uwagę Lewicka.

- Myślę, że jeżeli istnieje czyściec, to minister Zalewska spędzi tam naprawdę dużo czasu, za tę pseudo reformę edukacji - podsumował Paweł Rabiej.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu! Karolina Lewicka rozmawiała też z wiceprezydentem Warszawy o tym,

  • czy po rozłamie w Nowoczesnej, istnieje jeszcze Koalicją Obywatelska,
  • czy w Warszawie będzie referendum ws. pomników postawionych przez PiS: ofiar katastrofy smoleńskiej, Lecha Kaczyńskiego.

ynek energii nie jest zdominowany tylko przez koncerny państwowe. 

Czytaj też: Premier obiecał nawet, że podwyżek cen prądu nie będzie. "To przypomina Gomułkę i Gierka">>>





Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (50)
Paweł Rabiej wiceprezydent Warszawy
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 8 razy 6

    Po co robić podwyżkę jak jednocześnie daje się rekompensaty od niej ? Po co mamy najdroższy prąd w Europie jak od sąsiadów możemy kupić dużo taniej ? Zagmatwany jest umysł pisowca ...

  • swiroslaw_zbawiciel

    Oceniono 4 razy 4

    To kiedy w Polsce zostanie wyprodukowany milionowy samochód elektryczny marki Pinokio?

  • siwywaldi

    Oceniono 8 razy 4

    To była zagrywka va banque.
    Bo teoretycznie ktoś z opozycji powinien złożyć do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na działaniu NA SZKODĘ spółek energetycznych, bo przecież takie odstąpienie od podwyżek, przyniesie tym spółkom STRATY. Tyle, że wówczas ekipa rządząca zapyta suwerena, KTO jest za podwyżkami cen prądu? My, czy opozycja?

    Słowem NIE TYLKO klincz, ale po wygranych wyborach, GIGANTYCZNA dla zwycięzcy żaba do przełknięcia, bo TAKA SAMA sytuacja, jest ze sztucznie duszonymi cenami benzyny i gazu...

  • biesczad1

    Oceniono 4 razy 4

    Sztuka rządzenia, to także podejmowanie trudnych decyzji - w roku wyborczym socjalistyczna partia wolski nie może sobie na to pozwolić...

  • justas32

    Oceniono 5 razy 3

    E tam - sypną Kościołowi przed wyborami ciężką kasą i sterowane radiem owieczki karnie pomaszerują do urn ...

  • pd2016

    Oceniono 2 razy 2

    Sprytny PiS, ale - póty DZBAN wodę nosi, póki ucho mu się nie urwie...

  • rysiek691

    Oceniono 2 razy 2

    Zrozumiałem to tak.
    Oni na górze bawią się stadem żab a my na dole wisimy im zwiędłą nacią od pietruchy. :( :( :(

  • kolesio2

    Oceniono 1 raz 1

    Tak właśnie będzie .Rozkradną co się da ,narobią bajzlu ,bo wiedzą ,że już po nich i zostaną tylko zgliszcza i smród.

  • salsolo.4

    Oceniono 1 raz 1

    Owszem osobom fizycznym nie podwyższą, ze strachu przed wyborami, ale firmom i samorządom dowalą podwójnie. Bilans musi się zgadzać. Idioci myślą, że ludzie nie zauważą podniesionych przez to cen innych towarów czy usług. Należy się spodziewać intensywnej ofensywy propagandowej pisoli, próbującej wciskać kit o "winie Tuska".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX