Szczyt COP24 może się nie skończyć w terminie. Nadal jest wiele spornych kwestii do uzgodnienia

Wiele wskazuje na to, że wbrew pierwotnym planom szczyt klimatyczny w Katowicach nie zakończy się w piątek. Powód? Na COP24 zostało do ustalenia jeszcze wiele kwestii.

- Politycy i negocjatorzy obradujący na szczycie klimatycznym w Katowicach wciąż mają do uzgodnienia kilkaset spornych kwestii - tłumaczy Oskar Kulik, specjalista ds. polityki klimatyczno-energetycznej w fundacji z WWF Polska.

Chodzi m.in. o podział pieniędzy dla najbiedniejszych krajów czy podejście do ambitnego celu utrzymania wzrostu temperatury na poziomie nie większym niż 1,5 stopnia do końca wieku. 

Według Kulika gotowy jest już zarys głównego dokumentu, w którym mają być zebrane wszystkie najważniejsze sprawy uzgodnione podczas katowickiego szczytu.
Przedstawiciele delegacji mówią nieoficjalnie, że prawdopodobnie opuszczą COP dopiero w niedzielę.

Na ile Polsce wystarczy węgla?

Szczyt klimatyczny w Katowicach rozpoczął się na początku grudnia. W czasie pierwszego dnia COP24 , prezydent Andrzej Duda przekonywał, że Polska ma zapasy węgla na jeszcze 200 lat.

Innego zdania są eksperci, którzy twierdzą, że zasoby tego paliwa wyczerpią się dużo szybciej.

Opozycja krytykuje stanowisko polskiego rządu

Opozycja wytyka rządowi, że jako organizator szczytu klimatycznego, zamiast popularyzować ekologiczne źródła energii, promuje i chwali się wydobyciem i przetwarzaniem węgla, który dla środowiska stanowi poważne zagrożenie.

- W wyniku ogrzewania węglem straty ponosi nie tylko natura, ale także każdy z nas - przekonywała w Poranku Radia TOK FM przewodnicząca Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer.

Były minister gospodarki, Janusz Piechociński z PSL-u, mówił z kolei jak ważne są odnawialne źródła energii oraz efektywne wykorzystywanie węgla, który mamy. 

Piechociński o podwyżkach cen prądu

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny