Kopalnia w Karwinie. 13 górników nie żyje. Większość ofiar wybuchu to Polacy

Czeska agencja prasowa informuje, że w wybuchu w kopalni w Karwinie zginęło 13 górników. Akcja ratownicza została przerwana. Ciało jednego z górników wywieziono na powierzchnię, zlokalizowano ciała czterech kolejnych, pozostałych jeszcze nie udało się odnaleźć. Andrzej Duda ogłosił żałobę narodową.

Dwanaście ofiar to Polacy, 1 osoba pochodziła z Czech. W momencie wybuchu metanu, do którego doszło wieczorem, w kopalni pracowało 23 górników. Prawie wszyscy to pracownicy z Polski.

Na miejsce jedzie premier Mateusz Morawiecki oraz premier Czech Andrej Babisz.

Trzech górników trafiło do szpitala uniwersyteckiego w Ostrawie. Jeden z nich jest potłuczony po przejściu fali uderzeniowej, dwóch jest poparzonych, jeden lżej - jest przytomny i rozmawia z lekarzami, drugi ma bardzo poważne oparzenia - głowy, szyi, tułowia, rąk i nóg; do szpitala przetransportowano go śmigłowcem, gdzie natychmiast przeszedł operację. Jego stan wciąż jest krytyczny.

Ciało jednego z górników wywieziono na powierzchnię, zlokalizowano ciała czterech kolejnych, pozostałych jeszcze nie udało się odnaleźć.

Przerwana akcja ratunkowa

Akcję ratowników - choć w tej chwili mówić można niestety już tylko o wydobywaniu ciał - wstrzymano co najmniej do niedzieli. Według służb prowadzenie jej teraz byłoby zbyt niebezpieczne dla ratowników, m.in. ze względu na wysoką temperaturę. Na razie, by zdusić panujący pod ziemią pożar, do kopalni będzie wtłaczany azot.  Dopiero po upewnieniu się, że pod ziemią jest względnie bezpiecznie do korytarzy ponownie zejdą ratownicy.

- W pewnym momencie doszliśmy do wniosku, że przy narastającym pożarze nie jesteśmy w stanie dotrzeć do zaginionych górników, a warunki, jakie tam panują wykluczają, by ktoś przeżył - mówił Boleslav Kowalczyk, dyrektor wykonawczy koncernu OKD.

Przewodniczący OPZZ: to duża tragedia

Wyrazy współczucia dla rodzin zmarłych górników składał w Poranku Radia TOK FM Jan GUZ przewodniczący OPZZ. 

- To jest duża tragedia. Proszę, by wszyscy, którzy się wypowiadają, łącznie z panem premierem, który tam teraz pojechał, dlaczego rząd polski zwolnił ich z pracy, a później zakazał im pracy w polskich kopalniach. To oni dzisiaj, by utrzymać rodziny, by zarobić na święta, jechali, pracowali, oddali życie - mówił gość Jacka Żakowskiego. 

- Tych wszystkich, którzy utyskują na górników wielokrotnie, teraz niech chociaż przed świętami pomyślą, (że oni - red.) oddają życie, że to jest naprawdę bardzo niebezpieczna praca - podkreślił przewodniczący.

Głos na Twitterze zabrał także prezydent Andrzej Duda, który ogłosił niedzielę (23 grudnia) dniem żałoby narodowej. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM