Czy Jezus był grzecznym dzieckiem? "Różnie z tym bywało"

Już w II wieku naszej ery poszukiwano informacji o tym, jakim dzieckiem był Jezus. - Ludzie chcieli Stworzyciela, który byłby blisko. Idealnie wpasował się w to obraz Boga-dziecka - powiedział gość TOK FM, teolog i filozof, dr Sebastian Duda.

Jak powiedział dr Sebastian Duda, Kościół wpadł na pomysł obchodzenia Bożego Narodzenia dość późno, bo dopiero w IV wieku. Wcześniej również obchodzono pamiątkę narodzin Jezusa, ale data była zmienna. Najczęściej był to 6 stycznia.

- Dziś tego dnia świętujemy Trzech Króli. Wtedy to święto miało bardziej pojemną treść: nie tylko narodziny, ale także chrzest i początek działalności Jezusa - tłumaczył dr Duda.

Boże Narodzenie pojawiło się jako święto w okresie przemian w chrześcijaństwie okresu cesarstwa rzymskiego. Ludzie chcieli Stworzyciela, który byłby blisko. - Idealnie wpasował się w to obraz Boga-dziecka - mówił ekspert.

Z tego powodu już w II wieku naszej ery poszukiwano w ewangeliach informacji o tym,  jakim dzieckiem był Jezus, jak się zachowywał. Skoro jednak tam nie było ich zbyt wiele, zaczęły się pojawiać teksty apokryficzne (odnoszące się do wydarzeń opisanych w ewangeliach, ale niewłączonych do grona pism kanonicznych), przywołujące więcej szczegółów dotyczących zachowania młodego Jezusa. Jednym z nich jest Ewangelia Dzieciństwa Tomasza, która opisuje sceny z życia Jezusa między 5 a 12 rokiem jego życia.

Czy był on więc grzecznym dzieckiem? - Różnie z tym bywało. Jak kogoś nie lubił, potrafił nawet zabić! - powiedział teolog. Jest w protoewangelii opowieść m.in. o tym, jak Jezus rzuca klątwę na chłopca, który drażni go w czasie zabawy. Chłopiec ten usycha. Ale są również opowieści o cudach, które miał czynić, w tym cudach uzdrowień i ożywień.

Jezus: człowiek czy Bóg?

Jak tłumaczył dalej, święto Bożego Narodzenia było m.in. odpowiedzią na wątpliwości niektórych chrześcijan co do postaci Jezusa. Na tym polu doszło do wielkich kontrowersji, których konsekwencją były nawet fizyczne przepychanki.

- Te kontrowersje związane były z osobą kapłana z egipskiego miasta Aleksandria - Ariusza. Uważał on, że Jezus był najwyższym ze stworzeń, lecz nie był Bogiem. Ariusz zyskał na tyle wielu zwolenników, że doszło do bardzo ostrych sporów doktrynalnych w Kościele. Przeciwstawił mu się ówczesny biskup Aleksandrii. I tak jedni uważali, że Jezus jest Bogiem, a inni (nazywani od imienia Ariusza arianami) twierdzili, że on jednak tym Bogiem nie jest - wyjaśniał dr Duda.

Sytuacja, jak tłumaczył dalej, z każdym rokiem stawała się coraz bardziej napięta, aż cesarz Konstantyn zwołał w 325 roku ogólne zgromadzenie biskupów chrześcijańskich w Nicei w Bitynii (obecna Turcja), żeby przedyskutowali te kwestie i ostatecznie wypowiedzieli się w sprawie. I zrobili to, uznając ostatecznie Jezusa za "współistotnemu" swojemu Ojcu.

- Dla cesarza ta kwestia była niesłychanie istotna. Bo trudno było mu się zgodzić, by przestać być głową Kościoła, podobnie jak był głową cesarstwa. On widział siebie niemalże jako nowego Chrystusa, co widać w jego przedstawieniach: pokazywany był jako wielki heros, z tarczą słoneczną nad głową. To on był niezwyciężonym słońcem, którego mianem jednoznacznie określono Jezusa - tłumaczył teolog.

A jak to było z niepokalanym poczęciem?

Jak opowiadał dr Sebastian Duda w rozmowie z TOK FM, ewangelie kanoniczne wspominają o "dziewiczym poczęciu Jezusa", a nie o "niepokalanym poczęciu", które jest trochę inną koncepcją. 

- Poczęcie nastąpiło za sprawą Ducha Świętego. Józef dowiedział się o tym na skutek widzenia we śnie, jednak miał wątpliwości. Mamy z kolei pismo niekanoniczne - jest to protoewangelia Jakuba (protoewangelia - pismo przedewangeliczne opisujące m.in. losy Jezusa czy dzieciństwo Matki Boskiej), w którym występuje scena sprawdzania dziewictwa u Marii przez wątpiącą kobietę - jej akuszerkę Salome. W tej historii dziewictwo Marii zostało potwierdzone, a akuszerka za swoje zwątpienie została ukarana - wyjaśniał dr Duda.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji. Dowiesz się:

  • Dlaczego Boże Narodzenie obchodzimy 25 grudnia?
  • W której ewangelii Jezus zostaje nazwany słońcem wschodzącym z wysoka?
  • Czy Syn Boży urodził się w stajence?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Czy Jezus był grzecznym dzieckiem? "Różnie z tym bywało"
Zaloguj się
  • pn-ski

    Oceniono 2 razy 2

    W głowie się nie mieści, ile bredni napisano na temat tej nieistniejącej postaci.

  • eski57

    0

    - w historii o Jezusie dziwi mnie brak bezpośrednich relacji z jego życia , tym bardziej z racji czynionych (podobno) cudów . Przecież takie wydarzenia nie mogły być niezauważone przez piszących ! ?
    Pisane wzmianki o istnieniu takiej postaci pojawiły się w 2-giej połowie I wieku …. - ok.50 lat po śmierci ?
    - Pisanie jakim był dzieckiem , skoro nie ma bezpośrednich relacji jest chyba śmiesznym ?

  • rafiner

    0

    (Łukasza 2:40) A chłopiec rósł i nabierał sił oraz mądrości, i cieszył się Bożym uznaniem.
    Z tego krótkiego sprawozdania można się jednak dużo nauczyć.
    Skoro dziecko „się rozwijało i rosło w siłę”, to widocznie rodzice dbali o jego potrzeby fizyczne. Prócz tego stale „nabierało mądrości”. Do kogo należało pomaganie mu w nabywaniu wiedzy i zrozumienia, na których opiera się taka mądrość?
    Prawo Mojżeszowe nakładało ten obowiązek na rodziców. Zalecało im: „A te słowa, które ci dziś przykazuję, masz sobie wziąć do serca; będziesz je wpajać swemu synowi oraz rozmawiać o nich, gdy usiądziesz w domu i gdy pójdziesz drogą, i kładąc się, i wstawając” (Powt. Pr. 6:6, 7). Okoliczność, iż Jezus ciągle ‛napełniał się mądrością’, a „łaska Boża dalej była nad nim”, dowodzi, że Józef z Marią stosowali się do tego wymagania.
    Niektórzy mogą sobie myśleć, że skoro Jezus był dzieckiem doskonałym, to sposób, w jaki go wychowywano, trudno uznać za wzór, na którym mogliby się opierać inni rodzice. Ale Józef z Marią nie byli doskonali. Mimo to potrafili zaspokoić materialne i duchowe potrzeby swego syna, i to pomimo trudności wynikających z powiększania się rodziny (Mat. 13:55, 56). Co więcej, zanim Jezus stał się dojrzałym mężczyzną, musiał przejść okres niemowlęcy, a potem dzieciństwo i lata młodzieńcze. Józef i Maria mieli więc mnóstwo zadań związanych z kształtowaniem osobowości tego rozwijającego się dziecka i nie ulega kwestii, że dobrze się z nich wywiązali.

  • marudna.maruda

    Oceniono 1 raz -1

    "Czy był on więc grzecznym dzieckiem? - Różnie z tym bywało. Jak kogoś nie lubił, potrafił nawet zabić! - powiedział teolog. Jest w protoewangelii opowieść m.in. o tym, jak Jezus rzuca klątwę na chłopca, który drażni go w czasie zabawy. Chłopiec ten usycha"- nieco przerażające. Ale wtedy nie było psychologów, uczących walczyć z traumą i przemocą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX