Bogaci rodzice to za mało. Czy da się dziecko zaprogramować na osiąganie sukcesów?

Gdyby prawdziwa była teza, że sukces odnoszą ci, którzy mają bogatych, dobrze sytuowanych rodziców, miałabym intelektualnie łatwe zadanie w zidentyfikowaniu źródła zła - powiedziała publicystka i badaczka, dr Karolina Lewestan.

Wiele osób jest przekonanych, że w przeważającej mierze to status społeczny pomaga w osiągnięciu sukcesu. Jak mówiła publicystka i dziennikarka, dr Karolina Lewestam ze Szkoły Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności oraz Uniwersytetu Warszawskiego, sprawa nie jest wcale taka prosta.

- Jest teoria mówiąca, że ci, którzy odnoszą sukces, mają bogatych, dobrze sytuowanych rodziców. I ja bym bardzo chciała, żeby ta teza była prawdziwa. Miałabym intelektualnie łatwe zadanie w zidentyfikowaniu źródła zła. Powiedziałabym wtedy, że skoro rzeczywiście jest tak, że tylko i wyłącznie klasa determinuje sukces, to w takim razie rozmontujmy klasę albo zróbmy coś, żeby dzieci z niższych klas społecznych były uczone tak, aby niwelować różnice - powiedziała.

Tłumaczyła, że status społeczny jest tylko jednym z kilku ważnych czynników, które decydują o osiągnięciu życiowej satysfakcji. Co ma zatem wpływ na osiągnięcie przez dzieci sukcesu w dorosłym życiu? Czy możemy wykreować swój sukces? A może chodzi głównie o czynniki od nas niezależne? Dr Karolina Lewestam uważa, że nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.

- Oba twierdzenia mają tak naprawdę podobne wsparcie empiryczne. Są na przykład badania, które mówią, że największym czynnikiem wpływającym na osiągnięcie sukcesu jest iloraz inteligencji, a ten w dużej mierze jest wrodzony. Związek tej cechy z osiąganiem sukcesu jest silny, dużo silniejszy niż z innymi cechami osobowości. Dowody na to, że IQ się dziedziczy, są dość poważne. Ponieważ to IQ dobrze się łączy z sukcesem, o którym mówimy, to niektórzy będą twierdzili, że niewiele da się tutaj zrobić. Trzeba trafić w loterię genetyczną - mówiła ekspertka.

Jednak są i tacy badacze, którzy uważają, że jest jeszcze bardzo wiele innych czynników, dzięki którym lepiej można przewidzieć, czy dziecko osiągnie w przyszłości życiowy sukces. Jak powiedziała dr Karolina Lewestam, to kilka szczególnych cech osobowości.

- Najsłynniejszą, o jakiej się mówi, jest upór - inaczej wytrwałość, siła woli. Polega on na tym, że zawsze podniesiemy się po poniesionej porażce, tak silne mamy nakierowanie na cel. Jednak warto zaznaczyć, że wiele osób np. w Stanach Zjednoczonych prowadzi doradztwo personalne pod tym kątem, a wyniki ich pracy nie są tak spektakularne, jak by się wydawało - zaznaczyła badaczka.

Co poza uporem ma znaczenie?

- Kolejną rzeczą jest nastawienie na rozwój. Bo albo ci się wydaje, że twoje sukcesy bądź porażki wynikają z przyrodzonych rzeczy, albo uważasz, że wynikają z ilości włożonej pracy. Czyli: albo wydaje ci się, że masz wpływ na swój performance, albo że go nie masz. Jeśli myślisz, że można ciężką pracą pokonać każdą trudność, to rzeczywiście łatwiej ci będzie te trudności pokonać. Inną taką cechą jest siła woli. Wszystkie cechy, które uważa się za wspierające w drodze do sukcesu, mają wspólny komponent: trzymać się jednego celu i do niego dążyć - mówiła gościni TOK FM.

Wymienione tu przymioty, jak powiedziała Karolina Lewestam, są spokrewnione z jedną z "wielkiej piątki cech osobowości", o których mówi się w psychologii. - Chodzi o sumienność, czyli zdolność pozostania przy zadaniu, przetrwania trudności, parcia do przodu. Cecha ta nie robi sobie tak wielkiego marketingu, jak te wcześniej wymienione - powiedziała gościni TOK FM.

Jednak czy można mówić o jednym głównym czynniku, który zaważy na przyszłości człowieka? Według Karoliny Lewestam nie do końca.

- Warto pamiętać, że istnieją dwa rodzaje myślenia o rzeczywistości, które nazywa się podejściem lisa i jeża. Jedni myśliciele będą chcieli wyjaśniać różne rzeczy wieloma czynnikami, ponieważ będą sobie zdawali sprawę, że rzeczywistość jest skomplikowana. To lisy. Za to jeże wiedzą tylko jedną rzecz i tą jedną rzeczą wyjaśniają wszystko. Naukowcy, którzy są najbardziej widoczni w badaniach nad sukcesem dzieci, to zazwyczaj jeże. Odkrywają jedną cechę i ona jest dla nich najważniejsza. I starają się pokazywać, że wszystko inne ważne nie jest - stwierdziła gościni TOK FM.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się:

  • Co to właściwie jest sukces?
  • Na czym polega wykonywany na dzieciach Test Marshmallow?
  • Mit merytokracji: co to takiego?
  • Dlaczego pozycja socjoekonomiczna staje się coraz bardziej dziedziczna?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (19)
Jak odnieść sukces w życiu? Czy da się zaprogramować dziecko na sukces?
Zaloguj się
  • mar018

    0

    Nie ma takiego słowa "gościni".

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 2 razy 0

    CZYM JEST SUKCES?

    Czy bycie bezdzietnym prezenterem TV to sukces?
    A może Józek z Podkarpacia, który spłodził 10 ślubnych i 20 nieślubnych dzieci odniósł większy sukces?

    Czy dzieci da się zaprogramować?
    Oczywiście, bez względu na posiadany światopogląd, "wgrywa" się dzieciom masę narzędzi.
    Jednak gdy ktoś docieka, czy da się dzieci zaprogramować, to w istocie pyta chyba raczej o to, czy można je zindoktrynować totalnie.
    Nie tak prędko!
    Ta nisza pseudonaki jest już zajęta i prowadzi się w niej szeroko zakrojone badania.
    Programuje się dzieciaki od przedszkola, by wielbiły jedyne, niepodważalne bóstwo a miarą największego sukcesu w takiej społeczności ma być zdaje się zostanie papieżem.
    Efekty są jak na razie mizerne ale to nie zniechęca "badaczy" do sięgania po kolejne publiczne pieniądze.

  • Szymon I

    Oceniono 3 razy 1

    A czym jest ten sukces??? Nie określono go na wstępie, więc nie wiemy o czym mowa. Wszak dla każdego może on inaczej się prezentować...

  • marudna.maruda

    Oceniono 3 razy 1

    Różnie z tym bywa. Zasobność rodziców często start ułatwia. Ale też często sprawia, że dzieci otoczone łabędzim puchem bogactwo wykorzystują do szpanowania i zamiast się skupiać na wykorzystaniu nabytych warunków, zaczynają się ostro bawić i zamiast sukcesu pojawia się ogromny dół. Bo tatuś załatwi dobre oceny w szkole, bo pomoże w skończeniu prywatnej uczelni, bo kupi mieszkanie- ale jak w grę wejdą narkotyki, hazard, szemrane towarzystwo, to i bogactwo nie pomoże. Chyba że tatuś pójdzie w ministry i matołka po licencjacie z prywatnej szkółki obsadzi na dobrym stołku. Tylko chyba trudno to nazwać sukcesem. Przed zdolnymi i pracowitymi, niezbyt posażnymi, chyba lepsze perspektywy, bo potrafią docenić sukcesy i nie uderza od razu sodóweczka.

  • sunzi15

    Oceniono 5 razy 1

    Niezaleznie od tego czym nas nautura i los obdarzyly,
    powinien kazdy wziac w garsc swoje zycie w czesci od niego zaleznej
    i uczynic z niego wszystko, co sie tylko da.
    A przynajmniej nie szkodzic ani wprost sobie ani innym,
    bo przez to tez sobie szkodzi.

  • camel_3d

    Oceniono 2 razy 0

    Kochani... bedzmy szczerzy. Kariere najszybciej osiagaja dzieci osob na dobrych stanowiskach. Maja plecy, poparcie i od razu dobre kontakty. Mam takie przyklady na codzien. Kolega synka pochodzi z bogatej rodziny, w szkole jest sredni, ale obyty jest ze swiatem biznesu, klientow, luksusu, spotkan itd.. inne dzieci sa lepsze w szkole, ale rodzicie sa na niskich stanowiskahc i dzieci tez nie sa zbyt oblatane. Nie potrafia sie nawet czesto zachowac.

    Sukces to nie tylko wiedza i upor.. to w wiekszosci przypadkow plecy, sila przebicia i poparcie.

  • aszorsk

    Oceniono 2 razy 2

    zachecam do zapoznania sie z jej doktoratem- jest w internecie. Kazdy moze sobie po tej lekturze wyrobic zdanie na temat kompetencji pani Lewestam.

  • farcry3

    Oceniono 4 razy -2

    Dzisiaj nie jest nagradzana praca, inteligencja, kreatywność . Dziś nagradzany jest kapitał. Dzieci bogatych mają łatwiejszy start, większe możliwości i często zajmują stanowiska nie dzięki w/w przymiotom, tylko właśnie dzięki pochodzeniu . Dobry przykład to dzieci polityków. " Od pucybuta do milionera " to fikcja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX