Porażka flagowego pomysłu Andrzeja Dudy? "Na dwa tys. wniosków o skargę nadzwyczajną zasadne były dwa"

Choć prezydent był jej gorącym zwolennikiem, to w praktyce skarga nadzwyczajna do Sądu Najwyższego nie pomogła zbyt wielu Polakom.

Skarga nadzwyczajna została wprowadzona do polskiego prawa na mocy jednej z nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. W praktyce funkcjonuje od 3 kwietnia 2018 roku. Pozwala wzruszyć prawomocny wyrok sądowy w sprawach cywilnych oraz karnych - wyrok, którego w inny sposób nie da się podważyć. Chodzi o orzeczenia sądu nawet do 20 lat wstecz. Obywatel sam nie może jej złożyć, musi się z tym zwrócić do odpowiednich organów, na przykład Rzecznika Praw Obywatelskich czy Prokuratury Generalnej. Gorącym orędownikiem wprowadzenia skargi nadzwyczajnej był prezydent Andrzej Duda.

Okazuje się, że po ponad pół roku funkcjonowania skarga nadzwyczajna zbyt wielu osobom nie pomogła. - Do mojego zespołu wypłynęło 700 wniosków, a do całego Biura około dwóch tysięcy. Myślę, że w prokuraturze było podobnie. Zasadne okazały się tylko dwa wnioski - przyznaje Kamila Dołowska, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego w Biurze RPO. Obie skargi dotyczyły szeroko rozumianego prawa spadkowego.

"Wiele wątpliwości"

Dołowska zauważa, że sam instrument budzi wiele wątpliwości. - Nie wiadomo, czy jest zgodny z konstytucją. Obowiązuje w niej przecież praworządność, która oznacza też stabilność orzeczeń sądowych. Jeśli ktoś 20 lat temu dostał korzystny wyrok, układał swoje sprawy życiowe w zaufaniu do takiej decyzji sądu, a gdy potem ktoś to podważa, to powoduje to duże perturbacje - mówi Dołowska.

Jak wyjaśnia, ustawa daje w takich sprawach pewien "wentyl" bezpieczeństwa. - Jeżeli od wydania wyroku upłynęło więcej niż 5 lat, to w przypadku uznania skargi za zasadną, nie powinno się go uchylać, tylko w wyniku wniesienia skargi nadzwyczajnej sąd powinien stwierdzić, że doszło do rażącego naruszenia prawa. Wtedy taki wyrok zostaje w obrocie, natomiast pokrzywdzony może dochodzić odszkodowania. Choć nie zawsze da się te błędy sądu w ten sposób wyeliminować - zaznacza ekspertka.

Dodaje również, że analizowanie wniosków o skargę nadzwyczajną było największym wyzwaniem biura RPO w minionym roku. - Wiele osób traktuje to jako ostatnią deskę ratunku, w myśl zasad: a co mi szkodzi złożyć. Stan kadrowy nam się nie zmienił, a wniosków przybywało. Sama organizacja miejsca przechowywania akt spraw to był spory problem - wspominała Kamila Dołowska.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (132)
Skarga nadzwyczajna to porażka? Na dwa tysiące wniosków zasadne były dwa
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 32 razy 28

    Za tym wszystkim stoi prosta filozofia - "Prezydent jest od podpisywania jak du.pa od sra.nia" ...

  • tomtg123

    Oceniono 31 razy 27

    Kurcze, politykom należałoby nadawać przydomki tak jak królom, żeby przechodzili do historii tak jak zapamiętali ich współcześni. Chrobry, Krzywousty, Laskonogi, Wstydliwy - to nie żadne nazwiska, to opisy.
    Duda powinien wg mnie przejść do historii jako Adrian Żałosny. Człowiek, którego kaprys Jarosława Kaczyńskiego (Jarosław Zakompleksiony-Sprytny) wyniósł na stanowisko, do którego nigdy nie dorósł. Żal mi go nawet trochę, chwilami, ale w sumie nie za bardzo - sam się na to pisał, nikt go nie zmuszał.
    Miernotę wyniesioną na piedestał widać wyraźniej.

  • justas32

    Oceniono 22 razy 22

    Zemsta Kaczora znowu coś podpisała ?

  • lesnojeziorska

    Oceniono 25 razy 21

    "Pomysł Andrzeja Dudy" - tym tytułem wygraliście internety.

  • stef0909

    Oceniono 24 razy 18

    Powoduje odruchy wymiotne!

  • jakub13579

    Oceniono 19 razy 17

    maliniak to maliniak.. Każdy wie. Nikt nie rozumie po co dyziek siedzi tyle czasu pod żyrandolem.

  • getz54

    Oceniono 17 razy 15

    Duda to intelektualna porazka bolszewików. Razem z Sasinem pobierali wynagrodzenie z kancelarii prezydenta RP. Odpowiadali w niej za obsługę merytoryczną, organizacyjną, prawną,
    administracyjną i techniczną urzędu prezydenta. A oni zapakowali trola do samolotu razem z zoną. Niezgodnie z certyfikatami bezpieczeństwa zapakowali razem z nimi najwazniejsze osoby w państwie, które nie mogły nigdy leciec razem w jednym samolocie, ale tez jechac wspólnie w tym samym autobusie, czy nawet pociągu. Na dodatek ze zle dobraną załogą pilotów bez uprawnień, bez znajomości języka rosyjskiego, pijanym dowódcom wojsk lotniczych i jeszcze w warunkach atmosferycznych uniemozliwiających nawet zobaczenie Ziemi, nie ustalonym lotniskiem zapasowym, za to ze skrzynkami pełnymi piwa i ,,małpek,, Sami jednak zostali na ziemi, bo tylko wariat świadomie poleciałby tym Titanikiem w podróz. Duda stracił juz kontakt z rzeczywistością w momencie kampanii wyborczej. On nadal jara się swoimi przemówieniami wygłaszanymi najchętniej w kościołach, na cmentarzach i pod pomnikami. Poziom intelektualny tych oracji jest mizerny, obraza sędziów, premiera Tuska, bo wie, ze sprawia tym przyjemnośc kulawemu, swojemu pryncypałowi. Ale to to temat dla lekarza specjalisty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX