Cymański o ustawie frankowej: Nie jest sztuką przegłosować ustawę, a później zmieniać ją, a nawet się wstydzić

Uważam, że koleżanki i koledzy z opozycji powinni być bardziej rozważni w swoich ocenach i komentarzach - stwierdził w rozmowie z TOK FM Tadeusz Cymański, komentując zarzuty dotyczące przeciągających się prac nad ustawą frankową.

Cymański, który jest szefem sejmowej podkomisji zajmującej się ustawami frankowymi, przyznał w rozmowie z TOK FM, że spotkanie z prezydenckim ministrem Pawłem Muchą ma służyć uporządkowaniu sytuacji. - Chcemy zasięgnąć informacji, być może aktualizacji niektórych zapisów - nie możemy pracować w oderwaniu od autorów, a jest to projekt prezydencki - podkreślił.

Do spotkania ma dojść w poniedziałek, a udział w nim - poza Cymańskim i Muchą - ma wziąć szef kancelarii premiera Jacek Sasin. Jak mówił Mucha, celem ma być ustalenie ram i harmonogramu prac nad prezydenckimi projektami dotyczącymi pomocy dla frankowiczów.

Cymański, komentując zastrzeżenia i zarzuty wobec tempa prac nad ustawą frankową, mówił: - Ja to przyjmuję, natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że temat jest bardzo trudny. Nikt jak dotychczas tu nie przedstawił jakichś nowych rozwiązań, superpomysłów, również strona bankowa. W ustawie niektóre kwestie są proste, ale są również sprawy bardziej skomplikowane.

- Poza tym nie jest sztuką przegłosować i przeforsować ustawę, a później zmieniać ją, a nawet się wstydzić. Czym innym jest opieszałość w pracach, a czym innym powściągliwość - dodał w rozmowie z TOK FM. 

Opozycji zaś zalecił większą rozwagę i powściągliwość w komentarzach. - Łatwo się gada i krytykuje. Jeśli ktoś podkreśla kontekst polityczny, to trzeba pamiętać, że problemy frankowiczów mają swoją długą historię - nie rok, ani trzy - mówił poseł klubu PiS. 

Przyznał również, że poza prezydenckim projektem ustawy frankowej, żaden z pozostałych nie ma szans na dalsze prace w Sejmie. - Nie jest moją rolą przynaglać czy wymuszać podejmowanie decyzji przez innych, a tym bardziej rząd. Rozumiem, że racje merytoryczne są powodem, dla którego rząd nie dał zielonego światła pozostałym projektom - przekonywał Tadeusz Cymański.

Cztery projekty ustaw frankowych w Sejmie

Obecnie w Sejmie są cztery projekty ustaw dotyczące frankowiczów. Podkomisja kierowana przez Cymańskiego ma pracować przede wszystkim nad ostatnim projektem prezydenckim, ponieważ to jedyny projekt, wobec którego pozytywną opinię wyraził rząd. Projekt m.in. rozszerza działanie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców (zgodnie z ustawą z 2015 roku miał działać tylko do końca 2018 roku) i stwarza nowe, większe możliwości uzyskania wsparcia przez kredytobiorców (wszystkich, nie tylko frankowych). Zakłada także dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie.

W podkomisji jest też poprzedni prezydencki projekt - o zwrocie frankowiczom części spreadów - oraz projekty klubów: PO i Kukiz'15. Ten ostatni, jako jedyny, popierany jest przez samych frankowiczów. To zarazem projekt, którego uchwalenie - według analiz KNF - niosłoby za sobą największe koszty dla systemu bankowego.

Minister Paweł Mucha zaznaczył, że choć chce podjęcia przez rząd i parlament problemu kredytów frankowych, to "nie ulega wątpliwości - i pan prezydent też to po wielokroć powtarzał - że podejmując go trzeba zważać na stabilność polskiego systemu bankowego". Dlatego - zdaniem Muchy - wznowienie prac nad prezydenckimi projektami wymaga szczegółowych ustaleń dotyczących ich właściwego ukształtowania, które wezmą pod uwagę m.in. ostatnie komunikaty Komitetu Stabilności Finansowej i Komisji Nadzoru Finansowego.

Frankowicze zalali sądy

Jak ustalił reporter TOK FM, do warszawskiego Sądu Okręgowego w 2018 roku wpłynęło 2549 spraw dotyczących frankowiczów, czyli 2,5 razy więcej niż rok wcześniej. Jeśli pominąć sprawy rozwodowe, ponad 30 procent wszystkich pozwów cywilnych to właśnie pozwy związane z kredytami we frankach. Zajmuje się nimi 61 sędziów, a trzeba zaznaczyć, że wiele spośród przypadków, z którymi kredytobiorcy zgłaszają się do sądów, to sprawy bardzo skomplikowane, nierzadko precedensowe.

I właśnie na ten problem wskazuje prezes warszawskiej okręgówki. "Zdaniem Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie skala problemu: liczba spraw, poziom ich skomplikowania oraz niejasności prawnych, a także konieczność wyważenia wartości istotnych dla społeczeństwa - wskazuje na potrzebę podjęcia rozwiązań ustawowych" - brzmi stanowisko sądu.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Tadeusz Cymański o ustawie frankowej: Nie jest sztuką przegłosować ustawę, a później zmieniać ją, cofać i się wstydzić
Zaloguj się
  • jg-k

    Oceniono 2 razy 2

    Ustawa będzie jak będzie etat dla dziecka. Ma ich w końcu wiele.

  • est28

    Oceniono 1 raz 1

    jak się ma tylu balwanow to rzeczywiście nie sztuka przegłosowac. A wycofać głupiaustawę to każdy duren potrafi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX