Kto zyska na nowych zasadach segregacji śmieci? "Jedynie firmy zbierające odpady"

Jedynym beneficjentem tego, że odpady zbieramy w pięciu pojemnikach, są obecnie firmy zbierające odpady. Ten rynek rośnie w sztuczny sposób. Efekt związany z recyklingiem będzie znikomy - mówił w TOK FM Michał Paca - ekspert branży gospodarki odpadami.

Minister środowiska postanowił przedłużyć termin wdrożenia rozporządzenia dotyczącego selektywnej zbiórki odpadów o rok. W części gmin wywołało to chaos. Władze Warszawy zauważyły, że resort środowiska zrobił to bez konsultacji z samorządami i wprowadza zmiany w momencie, gdy większość miast i gmin przygotowała się już do wdrożenia nowego, droższego systemu śmieciowego, który przewiduje używanie pięciu pojemników na różne rodzaje odpadów.

- Faktycznie jest tak, że warszawiaków będzie to kosztowało więcej, niż mogłoby. Gdyby Warszawa choćby miesiąc wcześniej wiedziała, że ma rok więcej, byłoby taniej – mówił w TOK FM Michał Paca, ekspert branży gospodarki odpadami.

Dlaczego ministerstwo zdecydowało się przedłużyć termin? - To nie ma nic wspólnego z rozsądną gospodarką odpadami. To musi być efekt jakiegoś życzenia politycznego. To nie ma nic wspólnego z budowaniem wiarygodności ministerstwa. Nagrodzeni zostali ci, którzy zmianę zignorowali, albo nie byli w stanie jej wprowadzić - skomentował Paca.

Dane o tym, ile gmin zdążyło wprowadzić nowy system, nie są znane. Szacuje się, że 70%. Co oznacza, że “promocja” dotyczy 30% gmin - tłumaczył ekspert.

Poziom recyklingu? Znikomy

Zdaniem Michała Pacy, Polska wybrała “fatalną drogę” segregacji odpadów. - Mamy instalacje (czyli obiekty, do których wysyłamy śmieci zmieszane, albo posortowane, żeby je doczyścić- red.), które pasują do jednego systemu, a wprowadzamy system zbiórki odpadów, który nie pasuje do instalacji - tłumaczył.

- Jedynym beneficjentem tego, że odpady zbieramy w pięciu pojemnikach, są obecnie firmy zbierające odpady. Ten rynek rośnie w sztuczny sposób. Efekt związany z recyklingiem będzie znikomy - dodał.

Zdaniem Pacy, modelowy system wyglądałby tak, że początkowo w gospodarstwie domowym są dwa pojemniki na śmieci. Do jednego z nich wrzuca się wyłącznie bioodpady, czyli resztki jedzenia. - W ten sposób bylibyśmy w stanie w skali Polski uzyskać 30 procent recyklingu. Dzisiaj on jest de facto na poziomie 6 procent. Dane, które podaje ministerstwo, dotyczą jedynie odpadów surowcowych - przekonywał.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (38)
Ekspert o zamieszaniu z segregowaniem śmieci. "Jedynym beneficjentem są firmy zbierające odpady"
Zaloguj się
  • agnrodis

    Oceniono 5 razy 3

    W latach 20tych, kiedy Slawoj Skladkowski wprowadzal obowiazek budowy wychodkow w kazdym gospodarstwie chlopskim, czyli tzw. slawojek, opor ze strony chlopstwa, ktore bylo przyzwyczjone do chodzenia "za stodole", byl taki sam jak teraz opor na segregowanie smieci!!!

  • race444

    Oceniono 5 razy 3

    Wytarczy tylko jedo ..... zobaczyc jak to wszystko w Niemczech funkcjonuje i zastosowac w Polsce. Problem jest tylko jeden czy w naszym "cywilizowanym" spoleczenstwie bedzie to funkjonowalo.

  • agnrodis

    Oceniono 6 razy 2

    W1990r w Anglii i Belgii (tam mieszkalem) sortowano szklo na: bezbarwne, zielone, brazowe i inne kolory i jakos nikomu korona z glowy nie spadla!!!
    Za pierwszym razem jak nie wiedzialem o tych kolorach, wrzucilem butelke innego koloru, to zaraz ktos zwrocil mi na to uwage ...i bylo mi po prostu wstyd! Teraz ludziom w Polsce nawet nie jest wstyd, ze sa tak tepi i nie potrafia wykonac podstawowej czynnosci jak sortowanie.

  • nukula4

    Oceniono 4 razy 2

    Nie ważne kto jest beneficjentem, ważne by ktoś rzeczywiście te odpady przetwarzał na coś pożytecznego! Te masy śmieci nie mogą być tylko zbierane i palone n a dziko gdy kończy się miejsce składowania. Wg recyklingiem powinna zajmować się firma państwowa bo prywaciarz zbierze śmieci, forsę weźmie i nic poza tym . Przecież nie o to chodzi!

  • ogonkotabehemota

    Oceniono 8 razy 2

    Posiadanie pięciu (!) pojemników w mieszkanku z kuchnią o powierzchni 4m2 jest praktycznie awykonalne! Na taki luksus to mogą sobie pozwolić właściciele domów jednorodzinnych z kuchniami wielkości całej "blokowej" kawalerki! Że o wydaniu ciężkich milionów na zakupy instalacji do sortowania odpadów nie wspomnę - co z tym teraz zrobią polskie gminy? Zezłomują??? Polska to naprawdę (co najmniej) dziwny kraj...

  • agnrodis

    Oceniono 3 razy 1

    Tak, a props segregowania smieci, przyszla mi do glowy historia slawojek w Polsce.

    "Polska nazwa tej konstrukcji przyjęła się od imienia premiera Sławoja Składkowskiego, który był inicjatorem akcji poprawy zdrowotności i świadomości higienicznej polskiego chłopstwa.
    W 1928 roku rozporządzenie Prezydenta RP o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli (Dz.U.R.P. 1928, Nr 23, poz. 202)[2] nakazywało budowę zabudowanych ustępów na każdej zabudowanej działce. Do powstania nazwy przyczyniły się kontrole sanitarne ustępów, dokonywane podczas licznych podróży Składkowskiego po kraju, co było obiektem kpin i licznych anegdot." cytat: Wikopedia

  • agnrodis

    Oceniono 5 razy 1

    Problem sortowania smieci pokazuje najlepiej jak bardzo Polacy sa ZACOFANI w porownaniu do Europy zachoniej. Na prawde, blizej nam do Rosji...oj , duzo blizej. Co gorsza, nawet nie wstydza sie tego zacofania, przeciwnie, walcza o jego utrzymanie i beda palic te smieci, a potem umierac na nowotwory .....

  • agnrodis

    Oceniono 7 razy 1

    Podstawowe postortowanie smieci w domu przerasta mozliwosci intelektualne wielu Polakow!!! W Eurpie zachodniej jakos nigdy nie bylo to problemem, nikt sie nie burzyl, tylko wrzucal odpady do odpowiednich pojemnikow. Czy my przypadkiem nie jestesmy genetycznie zacofani???

  • agnrodis

    Oceniono 5 razy 1

    "Jak chcesz, to mozesz, a jak nie chcesz, to nie mozesz" - tak mawiala moje mama .....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX