Książka Sikorskiego w ogniu krytyki. "DGP" o "długim języku" byłego szefa MSZ

Radosław Sikorski

Radosław Sikorski (Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta)

Radosław Sikorski podzielił się ze światem wiedzą na wrażliwe dla państwa tematy; wskazał m.in., gdzie CIA miało swoje centrum przesłuchań - podał "Dziennik Gazeta Prawna", komentując w poniedziałek książkę b. szefa MSZ "Polska może być lepsza".

"Neoficką nadgorliwością wykazano się wówczas, gdy udostępniono Centralnej Agencji Wywiadowczej ośrodek w Starych Kiejkutach (...) sposób załatwienia tej sprawy nosi znamiona braku szacunku dla własnego państwa. Nie zadbano o podpisanie stosownych porozumień" - cytuje Sikorskiego "DGP".

Zobacz koniecznie: Sikorski: Rząd PiS stosuje "taktykę bobasa". Ci amatorzy myślą, że wystarczy tupać i krzyczeć

W publikacji - jak zauważa "DGP" - b. szef dyplomacji podaje też dane precyzujące, gdzie konkretnie przesłuchiwano obcokrajowców: "Może jedyną korzyścią z wasalnego epizodu centrum przesłuchań w Kiejkutach jest to, że willę, w której Amerykanie trzymali terrorystów, później dla niepoznaki wyremontowano, dzięki czemu miałem godziwe warunki noclegowe podczas dorocznych spotkań z młodym narybkiem naszych szpiegów".

Dziennik zaznacza, że Radosław Sikorski w swojej książce nie ogranicza się do więzień CIA. "Sugeruje też np. powiązania polskich dyplomatów z wywiadem i chwali się, jaki był stan wiedzy polskiego rządu podczas wojny w Gruzji. Pisze też o tym, że Polska blefowała, twierdząc, że Nord Stream zagrozi rozwojowi portu LNG w Świnoujściu" - podał dziennik. Podkreślono też, że Sikorski w swojej publikacji wraca do propozycji rozbioru Ukrainy, którą Władimir Putin złożył Donaldowi Tuskowi - propozycja miała paść nie w Moskwie, ale w Sopocie, podczas rozmowy na molo.

"Sikorski się zagalopował"

Wiceszef MSZ Bartosz Cichocki w rozmowie z "DGP" ocenił, że książka Sikorskiego jest przejawem braku odpowiedzialności. - Tak robi osoba, która żegna się z polityką. Trudno oceniać, gdy ktoś najpierw pisze, a potem myśli o tym, co napisał - powiedział Cichocki, który w resorcie odpowiada za politykę wschodnią, a wkrótce będzie ambasadorem Polski na Ukrainie. Z kolei szef KPRM Michał Dworczyk ocenił, że w swojej książce Sikorski posunął się zbyt daleko, a jego działanie jest niezrozumiałe. - Można je określić tylko w jeden sposób - nieodpowiedzialne z punktu widzenia polskiej racji stanu – stwierdził Dworczyk. - Radosław Sikorski zagalopował się; tajemnice państwowe są tajemnicami państwowymi, powinniśmy serio traktować wiedzę, która nie powinna trafiać do przestrzeni medialnej - powiedział w poniedziałek prezydencki minister Błażej Spychalski.

Radosław Sikorski odpiera zarzuty głównie na Twitterze. - Idą wybory, prawica próbuje odciągnąć uwagę od nepotyzmu PiS. Ale za promocję książki, Bóg zapłać - napisał były szef MSZ. 

Książkę "Polska może być lepsza. Kulisy polskiej dyplomacji" opublikował jesienią ub.r. Społeczny Instytut Wydawniczy Znak (Znak Horyzont). W publikacji - jak podaje wydawca - Sikorski jako wykładowca Uniwersytetu Harvarda, były minister obrony i spraw zagranicznych - odpowiada na pytania m.in. dotyczące Unii Europejskiej, zagrożeń związanych z polityką imperialną Rosji, także gwarancji dla Polski ze strony Stanów Zjednoczonych.

Zobacz także
  • Radosław Sikorski Sikorski: Rząd PiS stosuje "taktykę bobasa". Ci amatorzy myślą, że wystarczy tupać i krzyczeć
  • Obraźliwy tweet Sikorskiego O jeden tweet za daleko. Tak oto Radosław Sikorski przejął retorykę Krystyny Pawłowicz
  • Radosław Sikorski Sikorski: Udało się potwierdzić najgorsze stereotypy o Polsce, jako kraju tępych antysemitów
Komentarze (6)
DGP o książce Sikorskiego: Mitoman albo zdradza tajemnice państwa
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 2 razy 0

    Na więzienie podejrzanych ( bo nie skazańców )

    zgodził się Miler i kwach, najwierniejsi słudzy ameryki !

    Tak im się zwrotnice poprzestawiały.

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 3 razy -1

    Dlaczego tak bardzo przypomina mi Adolfa?

    No ale powiedzmy sobie szczerze, że przywalanie się do wyglądu może uchodzić za niskie.

    Dlatego napiszę to, co nieraz już pisałem.
    Dorosły facet w randze ministra który nad domem wiesza sobie napis "Strefa zdekomunizowana" to już nie szczyt infantylizmu ale wręcz głupoty.
    Zwłaszcza, że w Polsce poza krótkim okresem stalinizmu nie było żadnego komunizmu.
    Optyka Radka jest bardzo bliska optyce pisowskiej, według której komuniści opanowali ten kraj i panuje tu jakiś tajny układ.
    Po co by sobie wieszał taki napis, gdyby sądził, że poza granicami jego posesji panuje demokracja na modłę zachodnią?
    Na uwagę zasługuje fakt, że wielu innych dorosłych facetów bardzo go poważało i jak sądzę nadal poważa.
    Jego kolejny wyskok zupełnie mnie nie dziwi.
    Pamiętam jak wrzeszczał bodaj z placu w Warszawie w kierunku Białorusi, mniemając zapewne, że Łukaszenka go usłyszy.
    Robiło to ogromne wrażenie na kolegach partyjnych oraz na pozostałych wierzących w boskość Radka.
    To wszystko jest możliwe nad Wisłą i chyba nigdzie indziej w Europie poza jakimiś prowincjonalnymi enklawami oderwanymi od współczesności z powodu niskiego zaludnienia bądź nieufności górali do postępu.

  • rastablaster

    Oceniono 3 razy -1

    Sikorski, rzekomo, jest agentem wpływu. Jest wysoce prawdopodobne, że nigdy nie przestał pracować dla jankieskiej bezpieki.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 4 razy -2

    Jak o Orwella wszyscy aczynamy sie bac powrotu Pana Jonesa.

  • smurfmadrala

    Oceniono 4 razy -2

    Radek naśladuje "Bolka", upodobnili się ,
    identyczne cechy charakteru oraz objawy po bolesnym zabiegu odcięcia od koryta i TV-szkła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy