Nadzorca stadniny w Janowie wskazał jej strategiczne zadania. Będzie plan naprawczy

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który sprawuje nadzór właścicielski nad stadniną w Janowie przekazał, że spółka musi wykonywać działania misyjne, ale też brać pod uwagę rachunek ekonomiczny.

Kilka dni temu dostaliśmy odpowiedź na skierowany do stadniny nasz wniosek o dostęp do informacji publicznej. Prezes potwierdził m.in., że we wrześniu władze stadniny oficjalnie poinformowały Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który ma nadzór nad stadninami, "o trudnej sytuacji spółki oraz o możliwości wystąpienia ewentualnego zagrożenia utraty płynności”. Prezes podkreślił jednak, że w tej chwili sytuacja się poprawiła i funkcjonowanie stadniny nie jest zagrożone.

Z informacji, którą właśnie dostaliśmy z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika z kolei, że „utrata płynności mogła nastąpić w przypadku wystąpienia niekorzystnych zjawisk rynkowych”. - Zagrożenia te nie zmaterializowały się wobec czego utrata płynności nie nastąpiła - przekazał nam rzecznik KOWR, Mariusz Rytel. Jak dodał, zarząd stadniny został zobowiązany do opracowania długoterminowego planu naprawczego. - W najbliższym czasie ma być przedłożony do rozpatrzenia - poinformował.

Sytuacja stadniny w ciągu trzech lat znacząco się pogorszyła. Prezes, pytany o stan finansów spółki odpowiedział, że w 2015 roku stadnina miała 3 mln 200 tys. zł zysku; w 2016 - 81 tys. zł zysku, a w roku 2017 - 1 mln 640 tys. zł straty. - Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w żaden sposób nie wspomaga finansowo bieżącej działalności Stadniny Koni w Janowie Podlaskim – przekazał nam Mariusz Rytel. Dołączył też taką deklarację: "Spółki, nad którymi bezpośredni nadzór sprawuje KOWR, w tym Spółka SK Janów Podlaski Sp. z o.o. mają do spełnienia zadania strategiczne. Muszą – z jednej strony wykonywać działania misyjne, z drugiej zaś brać pod uwagę rachunek ekonomiczny. Innymi słowy, muszą być podmiotami spełniającymi ważne zadania z punktu widzenia polityki rolnej państwa, a przy tym muszą być także silne ekonomicznie, aby skutecznie pokrywać koszty hodowli"– napisał nam rzecznik Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

- Trzeba to powiedzieć chyba w sposób jednoznaczny: polskie stadniny zostały zrujnowane. Czy jest szansa, by odbudować to, co zostało na tych zgliszczach? Myślę, że to będzie bardzo ciężkie i trudne – powiedziała nam posłanka Joanna Mucha. Jej klubowa koleżanka z Platformy, Joanna Kluzik-Rostkowska napisała z kolei na Twitterze, że „zniszczenie stadnin w Janowie i Michałowie było tyle PiS-owskich afer temu, że czasem człek zapomina, że historia dewastacji dalej się toczy…”.

Nie jest tajemnicą, że dochód z ubiegłorocznej aukcji Pride of Poland był niższy niż zakładano, bo udało się sprzedać nie 6 – jak wcześniej informowano – ale tylko 3 konie. Pozostałe trzy, które były wylicytowane, ostatecznie nie zostały opłacone i nie trafiły do nabywców.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (3)
Nadzorca stadniny w Janowie wskazał jej strategiczne zadania. Będzie plan naprawczy
Zaloguj się
  • stas_3151

    Oceniono 1 raz 1

    Naprawa sytuacji w stadninie nastąpi już w tym roku. Sprzedaż koni będzie rekordowa bo PiS aby ratować sytuację karze Orlenowi ('chłopiec do bicia') kupić wszystkie konie ! Wszyscy będą zadowoleni a i suweren będzie miał araby na których 'ulubieniec narodu' (Adrian) będzie jeździć w lecie.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Kuń, a sprawa Polska.

  • psycholog11

    Oceniono 2 razy 0

    Przerzucić się powinni na jakąś zyskowniejszą hodowlę, kur, kaczek, albo królików.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX