Sławomir Neumann o sprawie zarobków w NBP: Kuriozum, którego nawet rządzący już nie bronią

- To jest dalsza część PiS-owskiej afery z nagrodami: dojść do władzy i łupić instytucje bez jakichkolwiek hamulców - w ten sposób Sławomir Neumann z PO komentował sprawę zarobków w Narodowym Banku Polskim.

- Złożyliśmy wczoraj projekt ustawy, który ujawnia zarobki prezesa NBP i innych osób pracujących w banku centralnym na stanowiskach kierowniczych - powiedział w Poranku TOK FM Sławomir Neumann. Jeszcze dalej idą za to posłowie Kukiz'15, którzy przekonują, że tak duże wynagrodzenia - jeśli się potwierdzą - mogą być dowodem na niegospodarność w NBP, czym - ich zdaniem - powinna zająć się prokuratura.

Zarobki w NBP - dlaczego bank nie chce ich ujawnić?

Sławomir Neumann odniósł się do tłumaczenia braku jawności w tej sprawie. Chodzi o wypowiedź pełnomocniczki NBP, mec. Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, która w rozmowie z serwisem wpolityce.pl wyjaśniała: "Na to (ujawnienie wysokości zarobków - red.) na pewno czekają służby wywiadowcze innych krajów, zainteresowane tym, by bank centralny zaczął wyjaśniać schematy swoich działań". - To jest takie kuriozum, że tego nawet rządzący nie bronią - mówił. 

- Jeżeli słyszymy, że jedna z tych pań ma zarobki sięgające 65 tys. miesięcznie, a do tego zasiada w radzie nadzorczej Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, to są to olbrzymie kwoty, nieadekwatne do przygotowania, kompetencji i odpowiedzialności - podkreślał. 

NBP zaprosiło dziś dziennikarzy na konferencję prasową poświęconą polityce kadrowej i płacowej w banku. Tymczasem "Gazeta Wyborcza" pisze o tym, że z kierownictwa PiS wyszedł sygnał, że dwie najbliższe współpracownice Adama Glapińskiego mają zniknąć z banku centralnego. Chodzi o Martynę Wojciechowską, szefową departamentu komunikacji i promocji, oraz Kamilę Sukiennik, zasiadającą w radzie nadzorczej Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Sam Glapiński - jak pisze "GW" - ma się tym nie przejmować.

Sprawa zarobków w NBP - co zrobi PiS?

Sławomir Neumann uważa, że prezes NBP, którego kadencja kończy się w 2022 roku, powinien odejść z własnej woli. - Adam Glapiński powinien odejść nie za zarobki, które są skandaliczne, ale za udział w aferze KNF - podkreślał Sławomir Neumann, przypominając, że Glapiński już po ujawnieniu zapisu rozmowy Marka Chrzanowskiego z właścicielem Getin Noble Banku Leszkiem Czarneckim bronił byłego szefa KNF. 

Szef klubu PO-KO podkreśla, że Prawo i Sprawiedliwość próbuje się odciąć od prezesa NBP i sprawy zarobków w banku centralnym. - Kilku posłów i ministrów PiS przyznało, że nie zgadza się z tymi zarobkami, a prezydent ich zazdrości. Mieliśmy też "gowinowanie" wicepremiera Gowina w tej sprawie - wyliczał polityk. Ale dodał, że poza tym nic się nie dzieje. 

Piotr Kraśko rozmawiał ze Sławomirem Neumannem również o tym:

  • czy da się zbudować koalicję zdolną do pokonania PiS bez PO?
  • kto jest dziś głównym partnerem do rozmów dla Koalicji Obywatelskiej?
  • co sądzi o sondażach zaufania do polityków, które pokazują niską sympatię wobec Grzegorza Schetyny?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny