Masowy odstrzał dzików to grzech? "Do naszego rachunku sumienia trzeba wprowadzić nową kategorię"

Czy planowany przez rząd PiS odstrzał 200 tys. dzików jest grzechem? Taką tezę poddaje pod rozwagę ks. Szymon Czembor, proboszcz parafii ewangelicko-augsuburskiej w Płocku.

Duchowny podzielił się swoimi refleksjami na stronie parafii na Facebooku. Do wpisu dołączył zdjęcie dzika autorstwa Adama Wajraka z "Gazety Wyborczej". Na początku podkreślił, że Kościoły chrześcijańskie przykładają coraz większą wagę do ochrony środowiska naturalnego. W tej intencji prowadzona jest ekumeniczna modlitwa "o zachowanie stworzenia".

Ks. Szymon Czembor podkreśla, że poszanowanie praw zwierząt i przyrody jako takiej jest tematem rozważań teologicznych. "Postulujemy (...) problemy związane z ochroną Stworzenia traktować jako jeden z podstawowych obowiązków współczesnego chrześcijanina" - pisze proboszcz. Przypomina, że biskupJacek Jezierski z okazji adwentu zaproponował wprowadzenie nowej kategorii do rachunku sumienia, a mianowicie "grzech przeciwko Bożemu stworzeniu".

"Dlatego w związku z informacjami, o planowanej rzezi ok. 200.000 dzików w naszym kraju chciałbym zadać pytanie – czy nie zachodzi tu jednak przypadek owego grzechu" - podsumowuje duchowny z Płocka.

Dziki do odstrzału

Masowy odstrzał dzików (polowania wielkoobszarowe), który ma się zacząć w najbliższy weekend, to pomysł ministerstw rolnictwa oraz środowiska i Głównego Lekarza Weterynarii na walkę z afrykańskim pomorem świń. To choroba zakaźna, która atakuje dziki i świnie. W Polsce wirus pojawił się w 2014 r. - nie jest groźny dla ludzi.

Zapowiadany odstrzał wzbudził protesty społeczne oraz wątpliwości samych myśliwych.  Między innymi dlatego, że zabijane mają być ciężarne lochy i samice, które odchowują młode. Za zastrzelenie lochy myśliwy ma otrzymywać 650 złotych.

Czytaj też: "Za nieudolność ministrów mają zapłacić dziki". Szefowa Klubu Polskich Dian o niezgodzie myśliwych na rzeź dzików>>>



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Odstrzał dzików. Masowy odstrzał dzików to grzech?
Zaloguj się
  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 3 razy -1

    Nie ma to jak podwójne standardy.
    Masturbacja to też grzech.
    Ale masowa produkcja kurczaków i szkaradny ubój już nie.

    Dopóki sposób postępowania będzie problemem teologicznym, gdzie człowiek jest stworzony na podobieństwo jakiegoś bóstwa, dopóty żadnej poważnej refleksji nie będzie.
    Traktowanie innych zwierząt "z góry" to fatalne pojmowanie naszego miejsca w przyrodzie.
    Niezależnie od tego jak wrażliwym człowiekiem jest pastor, jego słowa o grzechu nic mi nie mówią.
    Co to jest ten grzech?
    Gdy 30 mln niosek żyje w ciasnych klatkach, w potwornych warunkach, wydziobując sobie pióra, znosi taśmowo jaja, by chrześcijanie mogli się nawpierdzielać jaj na Wielkanoc, to też grzech?
    Kura ma grzech, czy hodowca?
    A może pożeracz wielkanocnych jaj?
    W warunkach Polski większość pozbywa się grzechu w niedzielę.
    Myśliwi też.
    A zwierzęta hodowlane dalej duszą się w ciasnocie i smrodzie, by w finale być zabitym.
    W ilościach które się myśliwym nie śniły.
    Redukcja pogłowia dzika to od dawna problem wielu kół łowieckich.
    Nie o wrażliwość jednak tutaj chodzi.
    Gdyby nagle przybyło zajęcy, nie byłoby problemu z wrażliwością.
    Jeszcze w latach 70-ych na jednym polowaniu strzelano po kilkaset sztuk.
    Na zająca jeśli jest go sporo poluje się łatwo (dawniej w "kotły"), zając jest lekki, transport to nie problem.
    Problemem jest to, że od dawna jest go bardzo mało, dzięki czemu traktowany jest "po ludzku", doświadcza łowieckiej wrażliwości.
    Aż się wzruszyłem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX