Sprawca ataku na Pawła Adamowicza: 27-latek z Gdańska, karany za napady na banki

Napastnikiem, który ugodził prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, jest 27-letni mieszkaniec tego miasta, w przeszłości karany.

27-latek został zatrzymany i pozostaje do dyspozycji prokuratury. Wiadomo już, że przesłuchany zostanie najwcześniej w poniedziałek. Najprawdopodobniej usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Mężczyzna w niedzielę o godz. 20.00 podczas "Światełka do nieba" wszedł na scenę, podbiegł do prezydenta Gdańska i ugodził go nożem. Następnie wziął mikrofon i krzyczał, że siedział niewinnie w więzieniu przez Platformę Obywatelską, "dlatego właśnie zginął Adamowicz". To samo miał powtarzać policjantom po zatrzymaniu.

Jak nieoficjalnie ustaliła PAP, 27-latek miał przy sobie legitymację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wydawaną przedstawicielom mediów. Policja sprawdza teraz, jak ją zdobył. Zatrzymany mężczyzna był w przeszłości notowany, m.in. za rozbój w placówce bankowej i za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta.

Stefan W. skazany za napady na banki

Stefan W., napastnik, który ugodził nożem prezydenta Gdańska był skazany za napady na cztery placówki bankowe - dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do prokuratury. W 2013 roku napadł na trzy gdańskie oddziały SKOK-ów i na bank Crédit Agricole. "Wyciągał wtedy zza pasa spodni broń (rewolwer na naboje hukowe lub wiatrówkę), po zastraszeniu personelu zabierał z kasy pieniądze" - relacjonowała proces w 2014 roku trójmiejska "Gazeta Wyborcza". W procesie był głównym oskarżonym. 

Stefan W. został skazany na pięć lat i sześć miesięcy więzienia (drugi z oskarżonych, Tobias Ł. dostał wyrok łagodniejszy - 22 miesiące). Miał też zapłacić ponad 30 tys. zł grzywny, kosztów sądowych, naprawienia szkody oraz nawiązki po pięć tysięcy złotych dla trzech poszkodowanych pracownic banków, które w wyniku napadów doznały rozstroju nerwowego. Jak pisała "GW" ze zrabowanych 15 tys. zł udało się odzyskać tylko 2,5 tys. zł.

Po ataku na Pawła Adamowicza policja zbiera dowody

Policja zabezpiecza teraz możliwie najwięcej dowodów - jest wśród nich nóż, którym raniony został Paweł Adamowicz. Zebrane mają być również nagrania z monitoringu, jak również te zarejestrowane przez świadków telefonami komórkowymi, a także nagrania mediów. Wiadomo, że blisko prezydenta Gdańska w chwili ataku znajdowała się kamera TVN24.

Do ataku doszło około godz. 20 na scenie podczas wieczornej imprezy WOŚP w centrum miasta. Prezydent Paweł Adamowicz został raniony ostrym narzędziem. Był reanimowany. W poważnym stanie trafił do szpitala.

Atak na Pawła Adamowicz wywołał lawinę komentarzy na Twitterze. Do sprawy odniósł się również Jerzy Owsiak w bardzo emocjonalnym przemówieniu.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny