"Nie można patrzeć przez okulary stereotypów". Przypominamy rozmowę z Pawłem Adamowiczem

- Byłem kiedyś bardziej stereotypowo myślący, bojący się, bardziej zamknięty. Słuchanie, obserwowanie, ciekawość. To chyba w życiu jest najważniejsze - mówił na początku 2018 roku Paweł Adamowicz.

Przed wyborami samorządowymi, kandydaci na prezydentów miast - a wśród nich Paweł Adamowicz - opowiadali na antenie TOK FM, jaka jest ich wizja miasta.

Jaką wizję Gdańska miał Paweł Adamowicz, który jego prezydentem był niemal dwie dekady? - Wizję miasta otwartego, liberalnego, które nie boi się różnorodności, mówiące “tak” imigrantom; miasta, gdzie prezydent nie boi się okazać szacunku np. mniejszościom seksualnym podczas Parady Równości. Mam wizję miasta, które mówi: wszyscy jesteście potrzebni. Staramy się budować miasto inkluzywne, włączające, które nikogo nie wyrzuca; które nie mówi do nikogo “ty ubeku, ty złogu, ty zdradziecka mordo”.  Wszyscy jesteśmy razem - przekonywał w rozmowie z Pawłem Sulikiem.

- Kiedyś był pan bardziej konserwatywny, obecnie bardziej liberalny - zauważył dziennikarz. - Tak, można tak powiedzieć. Sam widzę tę ewolucję. Byłem kiedyś bardziej stereotypowo myślący, bardziej zamknięty. Słuchanie, obserwowanie, ciekawość. To chyba w życiu jest najważniejsze, żeby słuchać innych ludzi, a nie patrzeć przez okulary stereotypów.  To staram się w sobie odnaleźć, pogłębiać i rozwijać. Ale też, poprzez interakcję z mieszkańcami, mówić im o tym, zapraszać do podobnego sposobu myślenia - tłumaczył.

- Jestem prezydentem od blisko 20 lat, startowałem z pewnym doświadczeniem, ale ciągle się uczę. Codziennie czegoś nowego o mieszkańcach, o sobie. Czerpię energię i pomysły od gdańszczan. Uczę się też na porażkach, które zaliczyłem - podkreślał Paweł Adamowicz.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny