Jerzy Buzek: Gdyby nie nastrój panujący w debacie publicznej, to trudniej byłoby o tak tragiczne przypadki

Jerzy Buzek znał Pawła Adamowicza od lat. - Dla niego największymi wartościami były: wolność, równość i solidarność - mówił w TOK FM były premier i szef Parlamentu Europejskiego. Buzka poruszyła reakcja społeczeństwa na śmieć Pawła Adamowicza.

Jerzy Buzek poznał Pawła Adamowicza, kiedy był premierem. Jak mówił w TOK FM, już wtedy prezydent Gdańska wyróżniał się wśród samorządowców. - Dla niego największą wartość miały: wolność, równość i solidarność. On to stosował w praktyce, jako prezydent miasta. Był otwarty na ludzi o innych przekonaniach, na mniejszości, na uchodźców, rozmawiał ze wszystkimi. Trudno będzie go zastąpić - stwierdził w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Zdaniem Jerzego Buzka atak i śmierć Pawła Adamowicza to "najbardziej tragiczny i dramatyczny dowód" na to, że dzisiejsza Polska ma problem z mową nienawiści, głęboką polaryzacją i wzajemną niechęcią. - Atak na Adamowicza był zupełnie niewytłumaczalny, nie miał żadnego sensu. Tak to bywa w momencie, jak się zaczyna "dialog", który nie ma nic wspólnego z wymianą przekonań. Jest tylko wzajemnym atakiem. To się udziela opinii publicznej. Gdyby nie nastrój, który panuje w debacie publicznej, to znacznie trudniej byłoby o takie dramatyczne i tragiczne przypadki - uważa były premier.

Gość TOK FM przyznał, że duże wrażenie zrobiła na nim reakcja społeczeństwa na atak i śmierć Pawła Adamowicza. W całym kraju odbyło się kilkadziesiąt manifestacji, wieców, podczas których uczczono pamięć prezydenta Gdańska. Ale też apelowano o postawienie tamy mowie nienawiści.

- Dobrze, że tak reagujemy. Ale obawiam się, że większości ludzi to... po prostu przejdzie, po 5 czy 15 dniach. To byłoby najgorsze rozwiązanie - ocenił Jerzy Buzek.

Szansa na pojednanie?

-  Dwukrotnie w ostatnich latach mieliśmy takie poczucie wspólnoty - pierwsze po śmierci Jana Pawła II, a drugie po katastrofie smoleńskiej. Byliśmy wtedy wszyscy razem - mówiła Karolina Lewicka. Dziennikarka TOK FM przypomniała, że obie te zdarzenie nie zaowocowały prawdziwym pojednanie. I żyjemy dziś w kraju, w którym polityk nie mówi o rywalu, konkurencie tylko  "przeciwniku". - A od przeciwnika do wroga jest niedaleka droga - zauważyła.

- Zgadzam się. Czasem mam wrażenie, jak wypowiadam się w sposób umiarkowany, że jest oczekiwanie, bym powiedział coś więcej, dosadniej. Ja tego unikam i mam nadzieję, że udaje mi się. Jeśli już dwa razy dokonaliśmy próby pojednania po trudnym dla nas wydarzeniu, to może tym razem nam się uda? Co powinien zrobić każdy z nas? Powinniśmy sobie puszczać - za dwa tygodnie, trzy miesiące i trzy lata, taśmy, z  wypowiedzi, które teraz przekazujemy. Stosować się do tego, co teraz mówimy. Wtedy sobie przypomnimy, jaki dziś jest nastrój - podsumował Jerzy Buzek.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (8)
Paweł Adamowicz nie żyje. Buzek: Gdyby nie nastrój panujący w debacie publicznej, to trudniej byłoby o tak tragiczne przypadki
Zaloguj się
  • stas_3151

    Oceniono 9 razy 3

    Bardzo przykre. Ofiara polityki nienawiści PiSu. Stworzyli atmosferę nienawiści i przyzwolenie szantażu opozycji. Jak za komuny - 'partia się wyżywi i obroni!', policję przerobili do obrony partii a nie obywateli, podkręcili emocje i dali przyzwolenie szowinistom do szantażu aby 'ci co nie znami' się bali. Jak za komuny, jak za dawnych czasów gdy w imię chłopo-robotnika rządziła mafia.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Chcialoby sie zapomniec AWS do ktorego nie przystapilo PC stwierdzajac ze znow chodzi o zwykly TKM, a przeciez te Polske trzeba zmienic od podstaw i tylko to jako polityka go interesuje.
    Przez lata skurw.. media wykorzystywaly ten cytat bez cytowania pelnego zdania zyjac ze swiadomoscia jak podle upodlone i upodlajace pseudoelity manpuluja tym biednym skolowanym narodem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX