Po śmierci Pawła Adamowicza Jarosław Kaczyński deklaruje: PiS nie wystawi kandydata w wyborach na prezydenta Gdańska

PiS nie wystawi własnego kandydata w wyborach uzupełniających na prezydenta Gdańska - zadeklarował Jarosław Kaczyński. Wybory w Gdańsku odbędą się w związku ze śmiercią Pawła Adamowicza, zamordowanego w czasie finału WOŚP.

"Wybory prezydenta Gdańska niespełna trzy miesiące temu dały jednoznaczne zwycięstwo śp. Pawłowi Adamowiczowi. W związku z tym Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję, aby nie wystawiać własnego kandydata w nadchodzących wyborach uzupełniających" - czytamy w oświadczeniu prezesa PiS. 

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w niedzielę wieczorem. Wszystko wydarzyło się w centrum miasta, w czasie koncertu towarzyszącego finałowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 27-letni Stefan W. wtargnął na scenę i pchnął Pawła Adamowicza nożem. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł. Miał 53 lata.

Pogrzeb Pawła Adamowicza odbędzie się w sobotę.

Czytaj też: Kim jest Aleksandra Dulkiewicz? To ona zostanie komisarzem Gdańska po śmierci Pawła Adamowicza

W samorządzie gdańskim Paweł Adamowicz zasiadał od jego powstania tj. od 1990 r.; w latach 1994-98 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska. W 1998 r. po raz pierwszy został prezydentem Gdańska i na funkcję tę wybierany był przez kolejne 20 lat.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Paweł Adamowicz został po raz szósty prezydentem Gdańska. Wygrał w II turze, uzyskując 64,80 proc. głosów i pokonując kandydata Zjednoczonej Prawicy Kacpra Płażyńskiego.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Po śmierci Pawła Adamowicza Jarosław Kaczyński deklaruje: PiS nie wystawi kandydata w wyborach na prezydenta Gdańska
Zaloguj się
  • 2kbb

    Oceniono 1 raz 1

    Hm.... choć to trochę kontrowersyjne, to rozumiem Kaczyńskiego. Nie ma sensu wdawać się w pyskówki przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i mobilizować znowu swoich wyborców w całym kraju dla jednego miasta w którym PIS ze względu na powiązania dawnych służb w dużych miastach może i tak przegrać... Kaczyński wie że obóz narodowy i patriotyczny ponosi gigantyczne obciążenie aby realizować reformy i sprostać obciążeniom obecnej polityki społecznej i gospodarczej wyznaczonej przez Rząd...Polska jest dzisiaj w najważniejszym momencie od 1939... !!! Choć wolno, to jednak od 2015 roku następują diametralne zmiany w Państwie które mogą pomóc Polsce uwolnić się spod mentalnego zniewolenia wobec Okupanta Sowieckiego i degeneracji narodu, jakie nastąpiło dla część Polski już podczas zaborów już w 1772, ale później dla całej Polski po o1945 roku kiedy reżim okupacyjny zawładnął całym Narodem Polskim. Widać do dzisiaj różnice bo Sowieci po 1945 objęli już cały kraj i po 30 latach obecnej "wolności" jesteśmy w gorszej sytuacji niż po 20 latach istnienia II RP.... Wtedy w II RP rządziły w większości Polską elity z zaboru Pruskiego ale przede wszystkim z Galicji która była najbardziej liberalna i otwarta na Polskość i Wojsko Polskie... Tereny zaboru rosyjskiego zostały zneutralizowane choć do samego 1939 panowała tam największa bieda i zacofanie.... W okresie po 1945 -do umownej daty zakończenia zniewolenia sowieckiego w 1989, przez służby reżimu takie jak NKWD KGB, Smierż, KBW, MO, ZOMO, ORMO,WSI, IW, UB, SB, Sędziowie, Prokuratorzy, Prawnicy Notariusze,MSZ, Ministerstwa, Szkolnictwo, Lekarze, Samorządowcy, czy wreszcie PZPR - w którym w szczytowym okresie było ponad 4 mln członków, przewinęło się 7-9 mln Polaków i osób z polskim obywatelstwem pochodzenia innej narodowości czy wreszcie wprost obcych Polsce wysłanników sowieckich i innych narodowości.. Ci ludzie mają do dzisiaj jeszcze żony, mężów, rodzeństwo, dzieci, wnuków co razem stanowi ok 20 mln żyjących obecnie Polaków. Część z nich jednak odeszła od "rysu" komunistycznego i powróciła do swojej historii przed II WŚ lub jest neutralna....Zaś sama ustawa deubekizacyjna pozbawiła w październiku 2017 emerytur ponad 40 000 byłych Tajnych Współpracowników chociaż około kolejnych 20 000 TW jeszcze pracuje.... Znam osoby które po wprowadzeniu tej ustawy zdając sobie sprawę że po przejściu na emeryturę nie będą miały niczego z obecnie wyższych zarobków, przeszły do szarej strefy lub najczęściej przeszły na długoletnie zwolnienia lekarskie w tym najczęściej psychiatryczne aby utrzymać swoje przywileje ....Ustawa deubekizacyjna z 2017 roku dotyczy łącznie z rodzinami ok 500 000 ludzi w Polsce i ma to wpływ na decyzje PIS w prowadzeniu dzisiejszej polityki społecznej i reformowaniu kraju...Dopiero po wygranych wyborach jesienią 2019 PIS będzie mógł dokończyć deubekizację kraju i pozbawi emerytur ludzi z Sądów, Wojska, Szkolnictwa i innych do tej pory nie objętych sfer... Nie wykluczone że w przyszłości nawet członkowie PZPR zostaną pozbawieni jakichś dodatków i przywilejów... Co roku w Polsce umiera ok 400 000 ludzi a to daje 1,6 w jedną kadencję ale już 3,2 mln ludzi czyli prawie 8% społeczeństwa w dwie kadencje... PIS to rozumie że obecnie odchodzą roczniki urodzone tuż przed II WŚ, w jej trakcie i zaraz po niej... PIS ma szansę rządzić nawet 3 kadencje przy umiejętnym prowadzeniu polityki... Wtedy w trzeciej kadencji będzie mógł już robić dowolne reformy związane z odcięciem się od reżimu sowieckiego i komunistycznego w Polsce....

  • sacco

    Oceniono 1 raz 1

    Mądra decyzja. Niewielkie szanse na wygraną, ucieczka od oskarżenia o hienizm i zgorszenia wyborczym wyciąganiem brudów z życia zmarłego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX