Aleksander Hall wskazuje winnych śmierci Adamowicza. "Nienawiść, która zabiła Pawła, wzbudzano i podsycano"

Na pogrzebie Pawła Adamowicza przemawiał wieloletni przyjaciel zmarłego prezydenta. Mówił o tym, jak Pawła Adamowicza przedstawiały publiczne media. Zaapelował też do rządzących.

Aleksander Hall, history i przyjaciel, który przemawiał na pogrzebie Pawła Adamowicza, złożył hołd rodzicom tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, ponieważ to oni mieli zasadniczy wpływ na ukształtowanie świata jego wartości. - Z rodzinnego domu wyniósł głęboką wiarę, patriotyzm i wiedzę o prawdziwej historii Polski. 

Dziękował także żonie zmarłego samorządowca, że stworzyła z nim wspaniałą rodzinę. 

- Paweł Adamowicz pokazał jak wiele można było zdziałać w Polsce w warunkach wolności. Pawła zabija nienawiść. Jestem pewny, że ona nie zwycięży. Zwycięży dobro, któremu służył Paweł. 

- W tym miejscu muszę jednak powiedzieć, że tę nienawiść, która zabija Pawła wzbudzano i podsycano, dyskwalifikując go moralnie, przypisując mu niskie intencje i nieuczciwość. Tak przedstawiały go tak zwane media publiczne. 

- Apeluję do tych, którzy mają wpływ na nasze życie publiczne, a więc przede wszystkim do rządzących, aby zerwali z tymi praktykami. Wyciągnęli wnioski z tej okrutnej lekcji. Niech już nigdy nie powtórzy się ta tragedia, która spotkała Pawła, jego rodzinę, okryła żałobą Gdańsk i całą Polskę. 

Historyk podkreślił, że Adamowicz pokazał jak nieść dobro i jak ważna jest obrona konstytucyjnych instytucji. - Pokazał, że polityka może być naprawdę rozumną służbą dobru wspólnemu, służbą Polsce. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny