HIV. Jak wygląda test na obecność wirusa? Jak można się zakazić? Kiedy najlepiej się zbadać?

Maciej Nazarewicz, konsultant ze Społecznego Komitetu ds. AIDS, tłumaczy, w jaki sposób można zakazić się HIV oraz jak temu przeciwdziałać.

W Polsce zaledwie 8 proc. mieszkańców deklaruje, że przynajmniej raz w życiu wykonało test na obecność HIV. Na całym świecie żyje około 37 milionów ludzi zakażonych tym wirusem lub z AIDS. W samym 2016 roku z powodu tej choroby zmarło prawie milion ludzi.

Anna Zakrzewska z TOK FM rozmawiała na temat wzrostu zakażeń HIV w Polsce z Maciejem Nazarewiczem - dyrektorem zarządzającym poradni specjalistycznej Chmielna Express oraz działaczem Społecznego Komitetu ds. AIDS. 

HIV. Coraz więcej zakażeń w Polsce. Dlaczego?

Ekspert podkreślił, że dane z 2017 roku pokazują, że osiągnęliśmy ponad 1500 wykrytych przypadków w ciągu roku.

Kto częściej choruje na HIV - kobiety, czy mężczyźni?

Maciej Nazarewicz: Ponad 1 300 przypadków było udziałem mężczyzn, niespełna 200 zakażeń dotyczyło kobiet.

Skąd taka dysproporcja?

Wiemy, że kobiety - ze względu na budowę ciała i dużą zakaźność spermy - zakażają się o wiele łatwiej od mężczyzn, niż mężczyźni od kobiet. Z drugiej strony wiemy również, że najbardziej ryzykownym kontaktem jest niezabezpieczony kontakt analny, do którego dochodzi najczęściej u osób homoseksualnych. Dlatego też u par homoseksualnych dochodzi do zakażenia o wiele łatwiej i o wiele częściej niż u par heteroseksualnych.

Dlaczego liczba zakażeń rośnie?

Mógłbym wyróżnić 4 podstawowe problemy, przez które poziom zakażeń wciąż jest wysoki:

Po pierwsze - BRAK ODPOWIEDNIEJ ROZMOWY. Zrozumiałe jest, że zmiana postawy w ciągu kilku godzin zajęć jest niezwykle trudna. Ciężko jest bowiem przekonać młode osoby, które dopiero zaczynają współżycie seksualne, żeby robiły to z osobami, które wykonały test na obecność HIV. Poza tym jest to też brak rozmów w domu i uświadamiania dzieci jak ważne są takie badania. Największym problemem edukacji jest to, że jej praktycznie nie ma. Przedmioty typu 'wychowanie do życia w rodzinie' nie są realizowane tak, jak być powinny w naszym odczuciu, odczuciu profilaktyków.

Po drugie - NIE KORZYSTAMY Z PREZERWATYW. W naszym kraju jest to ciągle dość kontrowersyjna metoda antykoncepcyjna. Nie zawsze lubiana przez użytkowników, stąd z tą używalnością prezerwatyw jest ciągle kiepsko. A musimy pamiętać, że prezerwatywa jest podstawowym zabezpieczeniem przed HIV i innymi zakażeniami przenoszonymi drogą płciową, która prawie w 100% chroni nas przed zakażeniem.

Po trzecie - LĘK PRZED WYKONANIEM TESTU. Osoby, u których doszło do ryzykownej sytuacji, bardzo często odwlekają przyjście i wykonanie badania. Czasem to jest pół roku, rok. Rekordzista czekał z tym 10 lat... Ostatecznie test wyszedł negatywny, ale ten mężczyzna przez 10 lat żył w niepewności i ciągłym stresie.

I wreszcie po czwarte - NIE BADAMY SIĘ. Bardzo mało osób w Polsce wykonuje test na HIV. Z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego, seksuologa, wynika, że zaledwie 8 na 100 osób chociaż raz w życiu wykonało taki test. Na tle innych krajów jesteśmy zdecydowanie w tyle.

Czytaj też: Pierwsza pomoc przedmedyczna: Jak prawidłowo udzielać pierwszej pomocy?

Jak można zakazić się wirusem HIV?

Do przychodni przyszedł kiedyś mężczyzna, który jadł sałatkę w restauracji i miał podejrzenia, że kucharz się skaleczył i ta krew mogła dostać się do jedzenia. No nie... przez jedzenie naprawdę się nie zakazimy. Żeby doszło do infekcji, muszą być spełnione naprawdę bardzo ściśle określone warunki - bezpośredniego kontaktu, a nie pośredniego. To musi być wyraźny gołym okiem materiał zakaźny. Dla HIV musi to być widoczna ilość krwi (spermy, wydzieliny pochwy, preejakulatu, mleka kobiecego), która dostanie się do OTWARTEJ, świeżej rany bądź na błonę śluzową. Koniec, kropka. Przez skórę HIV się nie przedrze. Dlatego też mieszkanie z osobą chorą, czy przebywanie w jej obecności absolutnie nie jest dla nas zagrożeniem.

- Kiedy mówimy o wirusie, jakim jest HIV, pojawia się takie pojęcie jak PrEP. Co to jest?

Jest to tzw. profilaktyka przedekspozycyjna. Są to tabletki, które przyjmowane codziennie zapobiegają możliwości trwałego zakażenia się HIV. Jest to jednak bardzo świeży rodzaj profilaktyki, ze względu na to, że do tej pory, jeśli ktoś chciał być na PREPie, musiał stosować oryginalny lek (Truvadę), która kosztowała ponad 3 tys. złotych miesięcznie. Teraz, po wygaśnięciu patentu na Truvadę i pojawieniu się generyków, leki kosztują jakieś 120 zł, więc nie jest to już tak zaporowa cena, żeby nie można było sobie na nią pozwolić. Zwłaszcza jeśli mamy taki styl życia seksualnego, w który wpisane jest ciągłe ryzyko zakażenia HIV.

A co z badaniem na obecność wirusa HIV. Dlaczego Polacy się nie badają?

Ze względu na lęk przed wynikiem. Często też wydaje nam się, że ten problem nas nie dotyczy. Postrzegamy się jako osoby niepodejmujące ryzykownych kontaktów. Wydaje nam się, że na takie ryzyko narażone są tylko osoby sprzedające usługi seksualne, narkomani czy osoby homoseksualne. A musimy pamiętać o tym, że ryzykownym kontaktem jest przede wszystkim niezabezpieczony stosunek z kimś, o kim nie wiemy, czy jest zakażony, czy nie. Musimy sobie uświadomić, że każdy niezbadany partner jest dla nas ryzykiem. Najczęściej ludzie przychodzący na badanie sami sobie w głowie dzielą kontakty na ryzykowne i nieryzykowne. Co ciekawe za ryzykowne uznają seks z osobą, której nie znają, a za bezpieczny seks z osobą im znaną . A trzeba zaznaczyć, że wirus bardzo długo pozostaje niewidoczny. Dlatego, będąc nawet w stałym związku, nie możemy mieć pewności, że ta osoba jest zdrowa.

- Jak Polska wypada na tle innych krajów? Czy 8 procent badających się plasuje nas na samym dole rankingu?

Powiedzmy sobie szczerze - jest bardzo źle. W większości krajów ludzie badają się o wiele częściej. W Stanach Zjednoczonych na przykład za cel postawiono sobie całkowite wyeliminowanie tego wirusa. Chcą w tym celu przebadać całą populację potencjalne narażoną na ryzyko zakażenia - czyli osoby od 13 do 65 roku życia. Kiedy ktoś trafia np. do szpitala ze złamaną ręką i nigdy wcześniej nie miał robionego takiego badania, to automatycznie jest ono wykonywane. W innych krajach badanie się na HIV jest czymś naturalnym. W Polsce wciąż budzi lęk i jest czymś bardzo wstydliwym.

Społecznie HIV jest postrzegany jako wirus, który jest w pewnym sensie karą za jakieś niewłaściwe postępowanie. Jest utożsamiany z uprawianiem seksu przygodnego, z przypadkowymi osobami, nieodpowiedzialnego. Dlatego ludzie wstydzą się tego badania. Wydaje im się, że jak przyjdą do takiej poradni i ktoś zobaczy, że czekają w tej kolejce, to będą ocenieni. A tutaj nikt nikogo nie ocenia. HIV zakażamy się niezależnie od tego, jaki to był kontakt. To jest standardowa procedura, którą powinno się odbyć, jeżeli jest się aktywnym seksualnie. To powinno być absolutnie wpisane w roczny czy kwartalny harmonogram naszych badań. Na szczęście w ostatnich latach zaobserwowaliśmy taką tendencję, że do naszych przychodni zgłasza się coraz więcej par, które robią wspólnie test. I to jest właśnie sytuacja idealna, do której byśmy chcieli dążyć.

 

Gdzie powinniśmy dowiadywać się więcej o wirusie HIV?

Wydaje mi się, że w Polsce mamy do czynienia z przerzucaniem odpowiedzialności. Szkoła o tym nie uczy dlatego, że rodzice nie wyrażają zgody. Z kolei rodzice sami też nie podejmują takich tematów w domu. Stąd ta edukacja seksualna pozostaje w takiej zawieszonej przestrzeni. W moim odczuciu to szkoła powinna - jako placówka edukacyjna - uczyć na temat seksualności człowieka. Uczymy się tam matematyki, polskiego czy ekonomii, bo to jest nam w życiu przydatne na co dzień. Przecież seks też uprawiamy w zasadzie na co dzień! Wiedza o naszej seksualności, jak się rozwijamy, co jest normalne, a co powinno nas niepokoić - to powinno być po prostu tłumaczone. Nikt tu nie mówi o zachęcaniu do wczesnej inicjacji. Ba! Badania pokazują, że osoby świadome tych tematów związanych z seksualnością, dużo później podejmują inicjację seksualną, niż osoby niemające na ten temat żadnego pojęcia. Idealną sytuacją byłoby też, gdyby rodzice rozmawiali ze swoimi dziećmi na te tematy. Ale niestety w naszych domach seks jest ciągle tematem tabu.

Czytaj też: Co powoduje cukrzycę i jakie są jej rodzaje? Poznaj pierwsze objawy choroby

Jak wygląda badanie na obecność wirusa HIV? Trzeba się jakoś przygotować?

Do przychodni możemy przyjść o dowolnej porze dnia, byle w godzinach pracy Punktu Konsultacyjno-Diagnostycznego, praktycznie z ulicy. Co ważne nie trzeba być na czczo. Badanie w zasadzie samo w sobie jest przyjemne, pomimo że wiąże się często z ogromnym lękiem. Najpierw spotykamy się z certyfikowanym przez Krajowe Centrum ds. AIDS doradcą, który ma wszelkie kompetencje, by wspierać, edukować i doradzać osobom, które się do niego zgłaszają. Kiedy przychodzi ktoś, kto jest zagubiony, to naszą rolą jest wszystkie informacje tak opowiedzieć, żeby ten lęk zredukować i żeby ta osoba czuła się komfortowo. Przede wszystkim podczas rozmowy chcemy realnie oszacować, gdzie w jego życiu dochodzi do tych ryzykownych sytuacji. Kiedy zlokalizujemy problem, łatwiej jest nam znaleźć rozwiązanie. Dlatego pacjentowi zadawany jest szereg pytań na temat jego życia intymnego. Ale musimy pamiętać, że to nie jest ciekawość lekarza, tylko zbieranie niezbędnych informacji. Zatajając pewne informacje, możemy sobie tylko zaszkodzić. Ta rozmowa ma przede wszystkim charakter partnerski i poufny. Klient PKD pozostaje cały czas anonimowy.

Następnie wykonywany jest test przesiewowy, do którego jest potrzebne pobranie krwi. Zwykle nazajutrz, a czasem nawet tego samego dnia, można odebrać wynik. Wynik ujemny oznacza brak zakażenia. Wynik dodatni nie od razu oznacza infekcję wirusem. Konieczne jest wówczas wykonanie ponownego badania, tym razem testem potwierdzenia, np. Western Blot. Dlaczego? Test przesiewowy ma tę właściwość, że może wykluczyć zakażenie, ale tylko, jeśli jest wykonany 12 tygodni od ostatniego nawet najmniejszego ryzyka. Wtedy możemy mówić o braku zakażenia. Jeżeli test wykonany jest w czasie krótszym, wymaga powtórzenia, żeby mieć pewność, że wynik ujemny oznacza brak zakażenia.

Możemy spotkać bezpłatne testy na HIV. Czym różnią się od płatnych?

Bezpłatnie i co ważne - anonimowo - można zbadać się w punktach konsultacyjno-diagnostycznych, których jest 30 w całej Polsce (pełna lista znajduje się na stronie aids.gov.pl). Ich założenie jest takie, że najpierw rozmawiamy z doradcą, później robimy test i odbierając wynik, znów rozmawiamy z doradcą, który ten wynik interpretuje i ewentualnie udziela dodatkowych wyjaśnień, gdyby zaszła taka potrzeba. Robiąc taki test, nie podajemy żadnych danych osobowych, zamiast tego wymyślamy sami hasło, na które odbierzemy wyniki.

Robiąc badanie komercyjnie - koszt to ok. 40 zł - nie mamy zapewnionej tak szerokiej konsultacji. Są jednak sytuacje, w których potrzebny jest imienny wynik testu. Najczęściej z takiej opcji korzystają osoby, których pracodawcy wymagają badań na obecność HIV lub osoby składające podanie o wizę. Również zawodnicy MMA są zobligowani do wykonywania takich badań, ponieważ jest to sport kontaktowy.

Czytaj też: Wirusowe zapalenie wątroby. Przyczyny, objawy, szczepienia

Porozmawiajmy o życiu z wirusem HIV. Czy to wyrok?

HIV obecnie na pewno nie jest wyrokiem. Jest zakażeniem przewlekłym, które wymaga zaopiekowania, tzn. regularnych wizyt u lekarza, wykonywania badań kontrolnych, przyjmowania regularnie o tej samej porze leków antyretrowirusowych, a także stosowania odpowiedniej diety, żeby leki odpowiednio się wchłaniały. Jeśli to wszystko jest zapewnione, naprawdę niewiele zmienia się w naszym codziennym życiu.

Oczywiście jako osoba zakażona, prawnie mamy obowiązek poinformowania naszego partnera seksualnego o fakcie swojego zakażenia. Ale tylko partnera seksualnego. Nie musimy o zakażeniu mówić w pracy, w szkole czy w przedszkolu swojego dziecka. Nie ma nawet takiej konieczności, żeby informować o tym naszego lekarza rodzinnego, do którego idziemy, żeby uzyskać leki na przeziębienie. Także osoba, która ma HIV może czuć się bezpiecznie. Wyjawienie statusu zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem, chociażby w postaci ostracyzmu społecznego, co niestety ciągle ma w Polsce miejsce.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

 

 

 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Wirus HIV i AIDS. Jak wygląda test na obecność HIV? Jak można się zarazić? Kiedy się zbadać?
Zaloguj się
  • alexmarcc

    0

    Problem w tym, że lata mijają, a my jakoś się nie uczymy na błędach, 50% zarażonych w ogóle nie wie, że są nosicielami. Potem niestety nieświadomie zarażają najbliższych. A wystarczy zrobić test.Nawet szybki typu quickhivtest. Nie trzeba być aktywnym seksualnie, aby mieć / złapać HIV. Taka, a nie inna kultura w służbie zdrowia niestety również nie sprzyja chęci wykonania badania...

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    Jak uczy na naukach czersaka redakcaj najlepiej zapobiegac,czyli unikac kontaktow homoseksualnych
    Homoseksualiści są nosicielami wirusa 23 razy częściej niż heteroseksualiści – powiedział brytyjski narodowy dyrektor ds. zdrowia i dobrego samopoczucia, dr Kevin Fenton. Jak potwierdzają badania ryzyko zabójczej epidemii HIV wśród gejów jest coraz większe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX