"Pomoc społeczna się wykrwawia". Ogólnopolski protest

Pracownicy pomocy społecznej protestują. Domagają się wyższych pensji. Wielu zdecydowało się dziś, zamiast do pracy, iść do punktów krwiodawstwa, by oddać krew.

Akcja protestacyjna odbywa się w co najmniej 150 miejscowościach, informuje Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej. W ramach protestu część pracowników wzięło dziś urlop, a inni zdecydowali się na oddanie krwi w punktach krwiodawstwa. Urzędników jest tak wielu, że przed stacjami krwiodawstwa ustawiły się kolejki.

"W ten sposób zwracamy uwagę na nasze skandaliczne warunki pracy, postulaty wymagające rozwiązań legislacyjnych oraz trwającą od ubiegłego roku całkowitą bierność Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na nasz protest" - czytamy na stronie federacji.

Akcja odbywa się m.in. w Opolu, Bytomiu, Ustroniu Morskim i Szczecinie, gdzie dziś w pracy nie ma połowy pracowników socjalnych. - Z blisko 400 pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie do pracy przyszło dziś tylko 176 - wyliczał w rozmowie z reporterem TOK FM rzecznik MOPR-u, Maciej Homis.

Są miejsca, gdzie w pracy nie było dziś ani jednego pracownika. Jak informują związkowcy, dotyczy to np. ośrodków w Prażmowie i Żarach.

Protestujący, prócz podwyżek, walczą też o poprawę warunków pracy.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny