Dlaczego Rzecznik Praw Pacjenta zareagował dopiero po reportażu o wydaniu złego leku? "Mamy ograniczone możliwości"

Po wstrząsającym reportażu TOK FM o śmierci kobiety dzień po tym, jak pracownik apteki wydał jej dziesięciokrotnie silniejszą morfinę niż tę przepisaną przez lekarza, Agata Kowalska zapytała Rzecznika Praw Pacjenta, dlaczego dopiero teraz pochylił się nad problemem zbyt małej liczby farmaceutów.

W aptece w Jarocinie pacjentce wydano zły lek. Ciężko chora kobieta otrzymała przepisaną przez lekarza morfinę, ale w dziesięciokrotnie większej dawce. Lek wydała osoba, która nie miała do tego uprawnień, w dodatku podszyła się pod magistra farmacji. Kilkadziesiąt godzin później pacjentka zmarła. Nikt nie powiadomił rodziny o tym, że doszło do błędu przy wydaniu leku.

Czytaj więcej: Zły lek wydany przez osobę bez uprawnień. Chora na raka dostała dziesięciokrotnie mocniejszą morfinę

Zdaniem Michała Byliniaka, wiceprezesa Naczelnej Izby Aptekarskiej, przy analizowaniu tej sprawy należy zwrócić uwagę na niedobór farmaceutów.  - W Polsce jest grubo ponad 13 tysięcy aptek. Czynnych zawodowo jest 24 tysiące farmaceutów - wyliczał w rozmowie z TOK FM.

Paweł Grzesiewski, dyrektor Wydziału Prawnego Biura Rzecznika Praw Pacjenta, instytucji podległej Ministrowi Zdrowia, przyznał w TOK FM, że systemowy problem, polegający na na niedoborze farmaceutów w aptekach, znany jest od lat. W reakcji na reportaż TOK FM Rzecznik Praw Pacjenta zwrócił się do Inspekcji Farmaceutycznej z wnioskiem o zbadanie sprawy. - Jak to jest możliwe, że rzecznik się tym wcześniej nie zajął? - pytała prowadząca audycję Agata Kowalska.

- Problem z obszarem farmacji to nie jest jedyny problem, jaki dotyka polską służbę zdrowia - argumentował Grzesiewski i podał przykład niedoborów kadrowych wśród pielęgniarek i lekarzy. - Tutaj jest jeszcze gorzej - zauważył i tłumaczył, że działania RPP koncentrowały się ostatnio na tych obszarach.

Podkreślał, że biuro rzecznika regularnie monitoruje media oraz pozyskuje własne informacje na temat rozmaitych patologicznych zjawisk w służbie zdrowia, jednak nie wszystkimi od razu może się zająć.

- My też mamy ograniczone możliwości, musimy odpowiednio dobierać tematy i koncentrować się na tych - w naszej ocenie - najbardziej wrażliwych kwestiach - tłumaczył Grzesiewski.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
O niedoborze farmaceutów wiadomo od dawna. Dlaczego Rzecznik Praw Pacjenta reaguje dopiero po tragedii?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX