Publicystka "Do Rzeczy" o taśmach Kaczyńskiego: Wiara twardego elektoratu w prezesa nie zostanie naruszona

Taśmy Kaczyńskiego zostały ujawnione przez "Gazetę Wyborczą" we wtorek rano. Kamila Baranowska z "Do Rzeczy" mówiła w TOK FM, że nie naruszą one jednak twardego elektoratu PiS.

"Gazeta Wyborcza" ujawniła stenogram nagrania, na którym prezes PiS - Jarosław Kaczyński - rozmawia z  austriackim biznesmenem na temat niemożności zapłacenia mu za wykonane już prace nad dwoma wieżowcami mającymi powstać przy ul. Srebrnej w Warszawie. Cała inwestycja ma opiewać na 1 mld 300 tys. złotych.

Kamila Baranowska z "Do Rzeczy" mówiła w TOK FM, że ma wrażenie, iż "GW" polemizuje z własną wizją Jarosława Kaczyńskiego, którą stworzyła kilka lat temu.
- Okazało się, że (Jarosław Kaczyński - red.) jakieś pojęcie o gospodarce ma. Mnie to specjalnie nie dziwi. Nie mam wrażenia, że to jest przełomowy tekst, ale jest ciekawy - zaznaczyła, dodając, że o planach spółki Srebra było wiadomo od dawna, o czym pisała sama gazeta.

Podkreśliła, że ciekawe jest samo to, że prezes PiS został nagrany oraz to jak usilnie "próbuje znaleźć myk prawny, żeby w ogóle zapłacić". 

Czytaj też: Taśmy Kaczyńskiego. Pierwszy komentarz z rządu. "To zapis normalnych negocjacji biznesowych"

Arkadiusz Stempin z Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera podkreślił, że nagranie prezesa PiS, jeszcze bardziej pogłębi w Kaczyńskim nieufność. - Jak to się politycznie odbije na relacjach ze współpracownikami, możemy sobie tylko wyobrażać - powiedział.

Taśmy Kaczyńskiego. Afera naruszy twardy elektorat PiS?

Zdaniem Kamili Baranowskiej informacje ujawnione przez "GW" nie zachwieją polską sceną polityczną. - Publikacja "GW" mam wrażenie, ze utwierdzi obie strony w swoich przekonaniach - mówiła, tłumacząc, że po jednej stronie pojawią się stwierdzenia o skandalu i hańbie, a po drugiej podkreślona zostanie osobista uczciwość Jarosława Kaczyńskiego, który stara się znaleźć kruczek prawny, by zapłacić austriackiemu przedsiębiorcy.

- Nie twierdzę, że taśmy są bez znaczenia dla PiS. Jakoś to godzi w wizerunek partii, która skupia się tylko i wyłącznie na ludziach, a biznesem gardzi. Jarosław Kaczyński sam mówi tam (na nagraniu - red.), że w politycznie tego typu inwestycje mogą szkodzić. I w ten sposób to może to w PiS uderzać - wyjaśniała dziennikarka, podkreślając, że według niej wiara twardego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości w prezesa nie zostanie naruszona. 

Czytaj też: Taśmy Kaczyńskiego. Jacek Rostowski sugeruje, że mogło dość do złamania przepisów

Arkadiusz Stempin dodał, że ważne jest to, na ile ujawnione informacje przełożą się na preferencje wyborców. - Przy polaryzacji, jaka jest w Polsce, przy tej wojnie plemiennej,  nie jestem w stanie uchwycić w moim horyzoncie poznawczym zjawiska, które powstrzymałoby ten 25 proc. twardy elektorat PiS przez zagłosowaniem na nich. To jest aksjomat w tym momencie - stwierdził, dodając, że wszystko rozstrzygnie się poza nimi, ponieważ najważniejsze jest "na ile ci obrażeni na Platformę Obywatelską w 2015 roku pójdą do wyborów i ilościowo przełamią żelazny 25 proc. elektorat PiS". 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (8)
Taśmy Kaczyńskiego. Publicystka "Do Rzeczy": Wiara twardego elektoratu w prezesa nie zostanie naruszona
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 8 razy 4

    Wiara w Hitlera też była fanatyczna i niezachwiana...

  • musa-kusa

    Oceniono 11 razy 3

    Wiara twardego elektoratu w prezesa nie zostałaby naruszona, nawet gdyby TVN pokazał taśmy, na których Kaczyński gwałci małe dziewczynki. Połowa powiedziałaby, że to ubecka prowokacja, a druga połowa, że dla dobra Polski tak trzeba :)

  • stas_3151

    Oceniono 6 razy 2

    Twardy elektorat to małomiasteczkowy, mało oczytany, mało doinformowany i mało aktywny suweren. Nie kwestionuje, nie myśli krytycznie tylko przyjmuje pozycję wygodną dla siebie i w swoim egoistycznym interesie. Polska dla niego to jego 'miska ryżu' i 'święty spokój'. Zagłosował za PiS i nie weryfikuje czy miał rację bo i tak mu wszystko jedno. Zmieni go gdy dostanie po 'du...ie'. Właśnie się zaczęło - wołowina (80%) zostanie w kraju bo nikt nie kupi od cwaniaków to i chłop nie będzie mógł sprzedać, mniej będzie pracy. Kołtuństwo, bałaganiarstwo suwerena i PiS doprowadzi do gospodarczej zapaści. Jak z końmi arabskimi tylko w dłuższym czasie rozłożą gospodarkę i polski 'suweren', jak w Wenezueli poczuje się oszukany. Micha państwowa zostanie pusta.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 7 razy -1

    Tu nie jest potrzebna wiara wystarczy uwaznie przeczytac ten stenogram. Tak przy okazji moze ta miernota nie obrazala elektoratu PIS, bo to nie JK nas stworzyl tylko my szukalismy polityka tej kalsy i jako jedyny spelnul nasze wysrubowane kryteria. To jest po prostu nasz reprezentant.

  • tomaselli

    Oceniono 6 razy -2

    Wiara w uczciwosc Prezesa zostala tylko potwierdzona. Przede wszystkim porownajcie jezyk kulturalnego czlowieka z chamskimi odzywkami czlonkow, ministrow PO w ktorych az sie roi od wulgaryzmow typu k...ch... i plotkarskiej narracji , nastawionej na obmawianie kolegow z wlasnej partii. O spotkaniach na cmentarzu roznych Grzechow, Rychow i Zbychow nie musze chyba wspominac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX